Dodaj do ulubionych

Pytanie do Pan: (znow o oralu):

06.01.07, 03:40
Czy robiloby Wam roznice, czy partner jest obrzezany czy tez nieobrzezany ??

Podejrzewam, ze panie majace opory przed tym rodzajem seksu maja
statystycznie opor mniejszy z obrzezanym czlonkiem niz z nieobrzezanym. Czy
mam racje ??
Obserwuj wątek
    • lilolu Re: Pytanie do Pan: (znow o oralu): 06.01.07, 04:07
      IMO jesli higiena nie jest obca wlascicielowi koncowki dla mnie nie ma znaczenia czy obrzezany czy tez
      nie.
      lubie taki sex
    • eeela Re: Pytanie do Pan: (znow o oralu): 06.01.07, 04:10
      Rany :-D
      Statystycznie ci nie odpowiem, bo w moich statystykach czlonki obrzezane jak
      dotad nie byly badane :-D
      • europa63 Re: Pytanie do Pan: (znow o oralu): 06.01.07, 14:11
        Eeela, no to znowu podobnie, ja przy jednym schnę:)
        Ale myślę, że to chyba bez różnicy, jak się kocha to nie stanowi...
    • alta_rica Re: Pytanie do Pan: (znow o oralu): 06.01.07, 18:50
      Chyba tylko facet mógłby zadac takie pytanie :-)

      Zamierzasz się obrzezac w celu nakłonienia partnerki do wiadomych działań ? :-)

      Teraz na poważnie - to chyba nie stanowi żadnej różnnicy w omawianej kwestii.
    • trzydziestoletnia Re: Pytanie do Pan: (znow o oralu): 06.01.07, 20:57
      To stanowi roznice chyba tylko w stanie "zwisu" ;)
    • psottka Re: Pytanie do Pan: (znow o oralu): 06.01.07, 21:57
      Hm... bez różnicy
      ma być czysty i podniecony ;-D
      _______
      Psottka
      • kurkuma111 Re: Pytanie do Pan: (znow o oralu): 06.01.07, 22:30
        hmmm nie wiem, z obrzezanymi nie miałam do czynienia
    • ewolwenta wątek humorystyczny? 06.01.07, 22:55
      j/w/t
    • europa63 Re: Pytanie do Pan: (znow o oralu): 06.01.07, 22:57
      Z tego wynika nowy temat: czy któraś pani zabawiała się obrzezanym:)?
      • mreck Re: Pytanie do Pan: (znow o oralu): 07.01.07, 13:05
        jest taka książka "zdrowie seksualne mężczyzny" napisała ja jakas amerykanka,
        jak odnajde na półce to podam autorke.
        ona tam sie tym tematem zajmuje, i otóż w stanach, gdzie te obrzezanie jest
        elementem kulkury panie odmawiaja seksu nieobrzezanym partnerom ze wzgledów
        higienicznych. że niby nieobrzezany to ma zawsze wilgotno. tymczasem wiekszość
        obrzezanych w pewnym wieku facetów załuje tego kroku. podobno niewygoda jest
        straszna.
        ja tam powiem szczerze, nigdy nie zgodziłbym sie na obciecie sobie czegokolwiek
        dla kilku chwil z jakąś laska, nawet jesliby miał przez to wyginąc gatunek
        ludzki. ale oczywiscie to sprawa kultury.
        • delores Re: Pytanie do Pan: (znow o oralu): 07.01.07, 13:23
          W Stanach obrzezanie jest bardzo popularnym zwyczajem i zdziwienie budzi raczej
          fakt, że rodzice NIE chcą obrzezać swego męskiego potomka (jest specjalna
          rubryczka na formularzu przedporodowym). Gdy pracowałam w amerykańskim żłobku,
          na ponad 40-tu chłopców tylko JEDEN nie był obrzezany, nawiasem mówiąc syn
          świeżych emigrantów, reszta, niezależnie od rasy tak! Nieobrzezani faceci budzą
          zainteresowanie, jako swego rodzaju dziwo. Mój syn, opowiadał, jak to nie mógł
          się na wycieczce odpędzić od chętnych dziewczyn, które chciały spróbować seksu z
          takim odmieńcem. Nie myślę również, że obrzezani w niemowlęctwie Amerykanie
          żałują tego faktu- oni po prostu nie wiedzą jak to jest być nieobrzezanym! A
          zwyczaj ciągnie się dalej- jaki ojciec taki musi być syn, dziewczyny z
          mieszanych małżeństw wiedzą jak trudno jest przekonać męża, żeby nie nalegał na
          obrzezanie syna.
          • your_and obrzezanie 07.01.07, 13:47
            Dyskutowaliśmy tu kiedyś o tym.
            Ewidentnie ponieważ nieosłonięta żołądź narażona jest na ciągłe ocieranie jest
            przez to mniej wrażliwa, co do pewnego wieku może być zaletą bo facet nie
            kończy w 2 minuty.
            Ale pierwotny higieniczny cel jest przecież już anachronizmem.

            • yvona73pol Re: obrzezanie 07.01.07, 13:54
              to ja sie przyznam - sami obrzezani ;)))
              wiec z kolei nie mam porownania i ja ;)))))
              • europa63 Re: obrzezanie 07.01.07, 14:13
                No i masz...

                I ani jedna kobitka nie ma porównania? Ta...
                • killarney5 Re: obrzezanie 07.01.07, 20:57
                  > No i masz...
                  >
                  > I ani jedna kobitka nie ma porównania? Ta...

                  Ja mam - i absolutnie wolę ten obrzezany.
            • killarney5 Re: obrzezanie 07.01.07, 21:01
              > Ale pierwotny higieniczny cel jest przecież już anachronizmem.

              Mylisz się - i to poważniej niż sądzisz. Komórki napletka są szczególnie podatne
              na infekcję AIDS - czyli obrzezanie znacznie zmniejsza to zagrożenie. A zwykłe
              względy higieniczne nie są baynjmniej anachronizmem - obrzezanie bardzo ułatwai
              higienę, a z tym akurat w pewnym kraju nad Wisła bardzo kiepsko...
              • mreck Re: obrzezanie 08.01.07, 14:16
                myślę, ze utrzymanie higieny jamy ustnej też byłoby łatwiejsze bez, warg i
                zębów.
                a która zwolenniczka obrzezania chciałaby mieć "tam" ciagle sucho?
                • europa63 Re: obrzezanie 08.01.07, 14:20
                  Matko, ale ty radykalny jesteś...
                  Ja za wilgocią, zdecydowanie:)
                • killarney5 Re: obrzezanie 08.01.07, 15:14
                  > myślę, ze utrzymanie higieny jamy ustnej też byłoby łatwiejsze bez, warg i
                  > zębów.
                  > a która zwolenniczka obrzezania chciałaby mieć "tam" ciagle sucho?

                  Podstawą wątku było pytanie, co kobiety wolą przy seksie oralnym. Czy chcesz
                  powiedzieć, że Ty masz w tym względzie inne doświadczenia niż moje - czy jak
                  zwykle dajesz upust swojej złiośliwości?
                  • amg10 killarney5, zechcesz moze rzucic troche swiatla 08.01.07, 15:38
                    na te plusy kontatku z obrzezanym, w przeciwienstwie do nieobrz. ?? Twierdzisz,
                    ze doswiadczylas i tych i tych .... wiec moze twoje impresje moga wplynac na
                    gusta niektorych forumowiczek .....
        • europa63 Re: Pytanie do Pan: (znow o oralu): 07.01.07, 14:16
          mreck napisał:

          > ja tam powiem szczerze, nigdy nie zgodziłbym sie na obciecie sobie
          > czegokolwiek dla kilku chwil z jakąś laska, nawet jesliby miał przez to
          > wyginąc gatunek ludzki.

          Och, nie obcinaj, ja też uważam, że skoro jest to niech będzie. I tak damy
          radę:)
          • kronopol Re: Pytanie do Pan: (znow o oralu): 09.01.07, 12:41
            A ja jestem obrzezany od kilku lat (dobiegam 40). Miałem wskazania lekarskie i
            postudiowawszy rożne źródła w Internecie uznałem, że to dobry pomysł. Mam zatem
            porównanie.

            Zgrubsza powiem, że nie ma wielkiej różnicy. Tak naprawdę, to jakość seksu
            zależy od tego co się czuje do kobiety a nie od tego czy jest skórka czy jej nie
            ma. Jakość orgazmów jest taka sama, trochę inaczej się do niego dochodzi, ale
            nieprawda że trwa to dłużej.

            Natomiast co do seksu oralnego to niestety, mam go za mało aby móc powiedzieć
            coś konkretnego. Może tyle, że teraz to moja partnerka musiałaby się nieco
            bardziej napracować aby mnie doprowadzić na szczyt na co niestety nie ma ochoty.

            Duża część wypowiedzi w tym wątku to bardziej projekcje niż prawdy. W necie jest
            trochę dużo bardzo emocjonalnych i skrajnych poglądów na ten temat, dlatego nie
            warto rozpętywać dyskusji. Ja swój pogląd wyraże tak:
            jeżeli ktoś ma napletek w porządku to nie warto go ciąć. Ale jak ktoś ma
            kłopoty to z kolei nie warto się zastanawiać, bo netto niewiele się traci
            (jeżeli w ogóle).

            Pzdr,

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka