Dodaj do ulubionych

Magia obraczki

24.08.07, 15:54
Chciałabym zapytac czy któs z Was zaobserwował to co ja czyli "magię
obrączki"? Tzn. ze osoby z obrączką na palcu są częściej adorowane w
porównaniu do tych bez tego świecidełka. Wydaje mi się ze dzieje się
tak dlatego, że osoba zameżna (zonata) nie będzie zobowiązywała tego
trzeciego(ej) do nieczego w zamian za spędzony wspólnie czas. A może
się mylę?
Obserwuj wątek
    • gomory Re: Magia obraczki 24.08.07, 21:25
      Nic takiego nie dostrzeglem.
      • sylwiamich Re: Magia obraczki 24.08.07, 21:46
        Majka...mi faceci patrzą na tyłek, w oczy...ale na obrączkę to nie
        zauważyłam:))
    • aandzia43 Re: Magia obraczki 24.08.07, 22:14
      Niczego takiego nie zaobserwowałam.

      Ale sobie poteoretyzuję:
      Pani z obrączką na palcu może jawić sie panom jako bardziej atrakcyjny kąsek,
      niz ta sama pani z gołym paluszkiem, jeśli świeże zamążpójście bardzo ją
      dowartościowało. Jeśli czuje się piękna, spełniona w swej kobiecości, adorowana
      przez zakochanego męza. Jeśli życie seksualne kwitnie. Taka pani promienieje i
      trudno, żeby zdrowi, heteroseksualni mężczyźni tego nie zauważyli.

    • monix44 Re: Magia obraczki 24.08.07, 22:31
      Kobiety bardzo często polują na facetów z obraczką, adorują i zwodzą
      tylko po to, by go "odbić" żonie i pokazać, ze jest się "lepszą" od
      tej właśnie żony. Wolny mężczyzna bez obrączki nie jest wyzwaniem ,
      gdyż i tak jest napalony na kobiety i tak (no przynajmniej mam
      nadzieję ze większość). Natomiast facet "usidlony" jest czymś
      więcej, wyzwaniem. Wystarczy czasem takiej zwiedzenie go i
      porzucenie. Dla samej frajdy typu: "i co? taki wierny mąż? a dał się
      zwieźć..."
      Natomiast kobieta z obąrczką odstrasza innych mężczyzn. Taką raczej
      trudno adorować, chyba jedynie dla wspólnej dobrej rozmowy. Chociaż
      są i w tym gatunku tacy, co lubią konkurować z mężami, ale rzadziej
      niż kobiety. Kobiety są bardziej perfidne i zuchwałe:(
      • nail_enamel Re: Magia obraczki 24.08.07, 22:45
        ja tez nic takiego nie zauważyłam ...
      • afganka72 dlatego... 25.08.07, 08:24
        ... od tzw. "tylko przyjaciolek" strzez go Panie Boze. Amen.
      • kanapony Re: Magia obraczki 25.08.07, 16:48
        mam zdanie odmienne w 180 st. !!!
        właśnie faceci prędzej patrzą na takie z obrączką - nie dziewica,
        może nawet i spore doświadczenie, może zapewniony byt, może już ma
        dzieci i umie sie zabezpieczyc przed ciążą...

        a kobiety? obrączka od razu wiele odrzuca - bo przedewszystkim nie
        będzie miał dla mnie czasu, bo utrzymuje żonę a może i dzieci, bo w
        razie ciąży może się wyprzec, a na pewno sie nie ożeni (lub po
        rozwodzie, z walką...)

        a te kobiety odbijające innym mężów by się sprawdzic, pokazac... to
        jakies chore jest
        owszem - odbijają, ale chyba dla tych mężów, a nie by cokolwiek
        komukolwiek udowodnic (chyba, że sobie)
        • kanapony Re: Magia obraczki 25.08.07, 16:51
          acha, dlaczego face bez obrączki to nie napalony? właśnie wtedy
          pomyślałabym - bez żony, stałego związku, może się udac go
          poderwac...
          a jak ma obrączkę zakładałabym, że mieszka z zoną i śpi z nią w
          jednym łóżku - wystarczy dotknąc... i już nikogo innego mu nie
          potrzeba
    • misssaigon Re: Magia obraczki 25.08.07, 09:34
      niektórym marzą sie "Niebezpieczne zwiazki" a szczegolnie "wodzenie na
      pokuszenie", ktore jest najbardziej smakowita cześcia romansu:))

      ale - uważam, ze zalezy to raczej od przedziału wiekowego, w którym sie
      znajdujemy...smakowitych wolnych kąskow po trzydziestce coraz mniej wiec trzeba
      siegac do cudzego talerza..a że natura czlowieka ma w sobie instynkt zdobywcy to
      objawia sie i na tym skromnym poletku
      • kawitator Re: Magia obraczki 25.08.07, 11:52
        Miss masz rację ze to zależy od przedziału wiekowego Dla żonatego faceta flirt
        nawet taki luźny i bez konsekwencji a co dopiero romans jest o wiele
        bezpieczniejszy z mężatka niż z panienką Facet chce prze bzykać kobitkę a nie
        kupować dom i budować nowy związek aby kolejnej „zapewnić wszytko co jej się
        zamarzy”. Z mężatką to bardziej prawdopodobne ze będzie dyskretna Nie zakocha
        sie od razu itp. Itp. Ponieważ przebrani za feministki starzy grubi obleśni
        faceci wytłumaczyli kobitkom że im też się należy jest teraz tych chętnych
        mężatek ze tylko wybierać i przebierać Po co wikłać się za jakąś wolną kobitką
        co po pierwszej kawie w myślach wybiera firanki do ich wspólnego domu ;-)))
        • anais_nin666 Re: Magia obraczki 25.08.07, 17:52
          To kawitator działa w obie strony. Tylko powody moga byc ciut inne. Mężatka
          chętna na li tylko romans wybierze żonatego, by ten nie paplał za dużo;) Panowie
          często do dyskretnych nie należą, a obrączka na placu daje (może złudne)
          wrażenie, że kochanek ów romans zachowa jedynie dla siebie, by chwalenie sie nim
          i jego nie wpakowalo w ewentualne klopoty. Feminizm z tym nie ma nic wspólnego.
          Romansowanie żonatych z mężatkami i męzatek z żonatymi to wytwór ciut starszy
          niz historia feminizmu;) Chłodna kalkulacja jest wręcz wpisana w skoki w bok:)
    • miedzianakonefka Re: Magia obraczki 25.08.07, 13:01
      A ja zaobserwowałem zjawisko nienoszenia u znajomych i znajomych ich
      znajomych. Na palcach mógłbym policzyć panów którzy noszą i są to
      przeważnie świeży małżonkowie. Ja swoją zgubiłem w drugim roku
      małżeństwa czyli wieeeele lat temu i jakoś nigdy nie było mi po
      drodze do jubilera :P Inna rzecz że mam awersję do noszenia
      czegokolwiek, nie posiadam nawet zegarka o biżuteri i komórkach nie
      wspominając :)

      Alleluja i do przodu...
    • yoric Re: Magia obraczki 25.08.07, 13:19
      Moim zdaniem teza jest prawdziwa, ale wyjaśnienia nietrafne. Jakoś nie chce mi
      się wierzyć, że kobieta patrzy na palec a potem podejmuje świadomą decyzję: "o,
      ten będzie mi się podobał". To działa na innym poziomie.

      Pozdrawiam
    • kanapony Re: Magia obraczki 25.08.07, 17:02
      Kuzynka dała mi swoją obrączkę - mam ją zanieśc do jubilera do
      rozciągnięcia
      skorzystam
      wypróbuję
      zobaczymy, czy teza sie potwierdzi
      ;)
      pochodzę w niej, zanim ją oddam


      a może dzięki niej poznam kogoś??

      choc z drugiej strony - zależy mi na komś wartościowym
      a jak odnieśc sie do kogoś, kto próbuje zawracac głowę mężatkom?
    • anais_nin666 Re: Magia obraczki 25.08.07, 17:56
      Mam obrączkę z białego złota, wygląda zatem jak ze srebra, a takiej nikt
      powaznie nie traktuje, jednak sugestia, ze jestem mezatką na panow z reguly
      dziala odstraszająco. Może to strach przed tym, że za chwile mąż sie pojawi na
      horyzoncie panów odstrasza;) Często w takiej sytuacji pada pytanie "a mąż nie
      jest zazdrosny?". Żałosne.
      • yoric Re: Magia obraczki 25.08.07, 20:38
        Ja wiem, czy żałosne? Jakoś muszą zareagować na taką wiadomość, zorientować się,
        co dokładnie się za tym kryje.
        Gdybym ja usłyszał "jestem mężatką" to tak bym zrobił - wybadał sytuację.

        Pozdrawiam
        • anais_nin666 Re: Magia obraczki 26.08.07, 11:17
          Yoric, słowo "żałosne" padło a propos zapytania panów: "czy mąz nie jest
          zadarosny?". Czasem, gdy odpowiadam nieopatrznie, że nie jest wysłuchuje wywodu
          jak to jakiś delikwnet byłby o mnie zazdrosny. Brr...;)
          • yoric Re: Magia obraczki 27.08.07, 09:31
            Ale rozumiem, że kontekst jest taki, że facet zaczyna do Ciebie "startować" :).
            I w tym kontekście dowiaduje się, że jesteś mężatką. I co ma wtedy powiedzieć? :)
            Może albo zrezygnować z tematu, albo zadać pytanie kontrolne, typu "a mąż nie
            jest zazdrosny?", które sonduje, czy mimo wszystko są szanse...

            Pozdrawiam
            • misssaigon sposób 27.08.07, 11:25
              który wymysliłam sobie jezeli kiedykolwiek jeszcze chciałoby mi sie bawic w
              romans z zonatym męzczyzna -

              przechodzac ulica czesto zagladamy w oswietlone okna i zastanawiamy sie jak
              zyjac, co robie mieszkajacy tam ludzie
              widzac interesujacego zonatrego faceta nalezy wyobrazic sobie szybciutko jak
              wraca do domu, zaklada kapcie, wita sie z zona, dziecmi, jedza wspolnie obiad,
              bawia sie, kapia dzieci itd itp...i konstantacja...czy jest tu miejsce dla mnie?

              moze to dziecinne ale działa:))
              • 007majka Re: sposób 27.08.07, 12:02
                Dobre + to jak sobie wyobraze co on robi z zoną jak dzieci idą sac.
                Działa na 100%.
                Pozdrawiam
            • anais_nin666 Re: Magia obraczki 27.08.07, 20:09
              No cóz Yoric, dla mnie żałosne, bo oprócz seksu między kobieta a mężyczna jest
              też pare innych płaszczyzn i ów antyamator obrączek na kobiecym palcu może
              zwyczajnie pogadać i później sie dyskretnie zmyć, a nie od razu wypalać jakiś
              idiotyczny tekst o zadrości, prezentując się jako sfrustrowany koles, który
              szuka laski na noc. Przy takiej umiejetnosci podrywu to jedyne co zaliczy to
              faktycznie strzal w ryj i to nie od zazdrosnego meza, a znudzonej laski;)
              • yoric Re: Magia obraczki 27.08.07, 21:18
                No patrząc z tego punktu widzenia to faktycznie masz sporo racji :).
    • lilyrush Re: Magia obraczki 25.08.07, 21:30
      ha..mogę opowiedziec z obu perspektyw...obrączkę zdjęłam pod koniec kwietnia. Na
      sobie zmian nie zauważyłam- kto się ogladał to się nadal ogląda i tyle. No może
      bez obrączki więcej młodszych facetów, zwłaszcza jak nie wyglądam na swoje lata.
      Lekka konsternacja czasami sie maluje na twarzach jak jestem sama z dzieckiem-
      bo dziecko małe a ja bez obrączki-wtedy pewnie występuje domniemanie, że nie noszę.

      Ja sama panów z obrączkami staram sie zdecydowanie unikać- albo noszą, bo chcą i
      w małżeństwie im dobrze, albo noszą bo specjalnie chcą pokazać, że romans to
      owszem, ale za resztę dziękuję
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka