Dodaj do ulubionych

Magiczny trójkąt :)

29.09.07, 18:40
Przez ostatnie pół roku sondowałem mniej lub bardziej dyskretnie moich
znajomych pod kontem ich fantazji w dziedzinie erotyki.
Zarówno kobiety jak i mężczyźni mówili, że jednym z największych, najczęściej
niespełnionych fantazji był właśnie trójkąt.

Oczywiście wśród kobiet było to najczęściej dwóch mężczyzn, ale były i
takie (nierzadko) które dopuszczały myśl o kobiecie. Faceci byli tak w 99% za
dwoma kobietami. Mniejsza o to bo nie o to mi w sumie chodzi.

Powiedzcie mi dlaczego ludzie tak często właśnie myślą o czymś takim ????
Nawet jeśli każdy posiada jakieś inne ukryte pragnienia, typu seks w ciemnej
bramie, czy wiązanie, czy jeszcze mnóstwo innych to trójkąty pojawiały się
prawie u każdego kto już miał na tyle odwagi by się przyznać do takich
erotycznych fantazji.

Jak myślicie czy tak częste pragnienie skosztowania trójkąta może mieć
podłoże w jego niedostępności ??? W końcu to co nieuchwytne, niedostępne od
ręki jest interesujące, pociągające.
Chodzi mi o to, że ludzie z natury stworzeni są do miłości, seksu we dwoje.
Tak ułożyła nas natura fizycznie i psychologicznie.
Łączymy sie w pary a nie mieszkamy np. we trójkę :), jesteśmy o siebie
wzajemnie zazdrośni, nie chcemy się z nikim dzielić "ukochanym" człowiekiem.
Mamy w sobie takie poczucie własności naszego partnera.

Trójkąt zaś, ... trójkąt jest z definicji złamaniem wszelkich powszechnie
ustalonych zasad panujących w naszym świecie. Nawet rozmawiając między sobą
bez oporów powiemy "Przespał/a bym się z nią/nim" a nie "chciała byśmy by oni
mnie wzieli, by one mnie przeleciały" :)).

Może właśnie cała magia trójkąta polega na jego nieprzyzwoleniu społecznym
?? Traktowanie go jak taki "zakazany owoc" powoduje, że staje się dla wielu
tajemniczy, ciekawy, pociągający. Pragną go, nawet jeśli często nie mają
odwagi się do tego przyznać.

Jak myślicie na czym polega swoista "magia" trójkąta powodująca że dla
wielu jest tak pociągający ?????
Zadajcie sobie ami pytanie czy nigdy o nim nie myśleliście ???
Ja myślałem, przyznaję się. :))).

Pozdrawiam.
Avide
Obserwuj wątek
    • gomory Re: Magiczny trójkąt :) 29.09.07, 20:42
      Sklanialbym sie do Twojej tezy, o magii zakazanego owocu. Ludzie swoja pomyslowosc najczesciej maja odtworcza i preferuja nasladownictwo. We wszelkich publikacjach gdy chce sie pokazac osobe preferujaca wyuzdany seks - przedstawiane sa sceny orgiastyczne. Wiec mamy wbite do lba: uklady grupowe to wszeteczne bezecenstwa! A ze mamy diabla za skora i sklonnosc do grzechu to i takie mysli sie nam roja. Wyobrazajac sobie nawet, ze jest to przejaw naszego indywidualizmu, mimo ze to niemalze erotyczno/pornograficzny standard.
      Troche polemizowalbym z tym, ze jestesmy z natury stworzeni do zycia we dwoje. Czlowiek to jednak stadne stworzenie, i raczej jestesmy stworzeni do zycia w grupie. No sam zobacz - poczucie "wlasnosci" partnera niby mamy, ale puknac zone koledze to czemu nie. Yoric tutaj jest specjalista od wyjasnien ;).
      No ale wracajac do triolizmu: jesli pozostac przy samych doznaniach erotycznych, to w takich kontaktach faktycznie jest po prostu duzo czysto seksualnej ekscytacji. Doznania uczuciowe raczej schodza na plan dalszy, ale nadrabia to intensyfikacja bodzcow wzrokowych, zwielokrotnione pieszczoty, swiadomosc lamania tabu. To calkiem niezly erotycznie koktajl no nie?
      O ile oczywiscie ktos potrafi wylamac sie z gorsetu konwenansow - inaczej jak nic czeka go moralniak. Moim zdaniem, jesli ktos ma jakies opory, to lepiej niech pozostanie przy niespelnionej fantazji. W koncu seks uprawiaja (prawie)wszyscy, a w szerszym gronie bawi sie ledwie pare procent. Wiec to raczej elitarny sposob robienia sobie dobrze ;).
      • wielorak Re: Magiczny trójkąt :) 30.09.07, 17:13
        osobiście jestem przeciwniczką trójkątów więc moja opinia będzie trochę negatywna.
        uważam mianowicie, że myśli o trójkącie są/lub mogą być powiązane z chęcią
        zdrady. Jednak osoba, która nie chce w taki sposób zranić swojego partnera
        zamiast zdrady zaczyna myśleć o trójkącie.
        po prostu wybiera "lepsze rozwiązanie" o ile oczywiście partner się na to zgodzi.
        • gosia152 Re: Magiczny trójkąt :) 30.09.07, 18:14
          trójkat jawi mi się głownie jako pozornie wieksze wyzwolenie w
          seksie, jako element jakiegos ideału do ktorego niektorzy ludzie
          uważaja że powinni dązyc, bo uczestniczenie w nim ma im dac cos
          ponad to co otrzymuja z seksu "zwykli" jego "zjadacze"; tak samo
          można jednak dązyc do każdego innego celu, nawet najmniejszego
          dzieki osiągnieciu którego poczujemy sie pod jakimkolwiek względem
          lepiej; a trójka jest chyba rodzajem ikony, czegos o czym duzo się
          mówi
        • eeela Re: Magiczny trójkąt :) 01.10.07, 00:24
          > uważam mianowicie, że myśli o trójkącie są/lub mogą być powiązane z chęcią
          > zdrady. Jednak osoba, która nie chce w taki sposób zranić swojego partnera
          > zamiast zdrady zaczyna myśleć o trójkącie.


          Uwazasz blednie. Nie mam najmniejszej ochoty na zdrade. Nie mam tez w planach
          wprowadzania w zycie swoich trojkatnych fantazji, niemniej przyznac musze, ze
          idea jest dla mnie podniecajaca. Nie czyni mnie to jednak nieszczesliwa i
          niespelniona, ze nie zaznam trojkatnego seksu. Ja traktuje swiat wyobrazni jako
          swiat spelniajacy sie sam z siebie w momencie wyobrazania sobie, i nie potrzeba
          mi realizacji w rzeczywistosci.
        • avide Re: Magiczny trójkąt :) 01.10.07, 09:46
          Widzisz myślisz w kategoriach bardzo wąsko horyzontalnych. Między fantazją a
          rzeczywistością jest przepaść. Ja uważam dokładnie jak eeela mój świat fantazji
          w 99% jest samorealizujący sie i wiem że większość z rzeczy, które uroiły się w
          mojej głowie nie dość że nikt się nigdy o nich nie dowie to i nigdy nie zostaną
          wprowadzone w życie.

          Chciałbym zwrócić natomiast uwagę na co innego.
          Pisząc o trójkącie nie miałem ani przez sekundę na myśli zdrady. Powiedz mi, a
          ci co nie sa w żadnych związkach i uprawiają taki seks lub o nim fantazjują tez
          zdradzają ???? Kogo ??? Siebie ???

          Ja jak fantazjuję o czymś takim, uczucie zdrady nie towarzyszy mi ani przez
          sekundę. Nie myślę o zdradzaniu tylko o zaspokajaniu swoich jakichś tam ukrytych
          żądzy. O dostarczeniu sobie nowego doznania, maksymalnej satysfakcji seksualnej
          a nie o tym że komuś dokopię w ten sposób albo, że przełamię nudę stałej
          partnerki. Nic z tych rzeczy. Poza tym moja żona nie występuje w tych
          fantazjach. Nawet jeśli były by to dwie kobiety a nie M+M+K. To zupełnie inny
          sposób postrzegania. Fantazja to fantazja. Eeela o tym wspomniała powyżej, fakt
          że o tym fantazjuje nie znaczy że zarz poleci i zrealizuje te fantazje i dla
          mnie to jest oczywiste.
          Mnie interesuje dlaczego tak wielu fantazjuje właśnie o trójkącie a nie np, o
          seksie w pędzącym samochodzie. Zdrada, przynajmniej dla mnie nie ma tutaj
          najmniejszego znaczenia.
          Avide.
        • lukibiker Re: Magiczny trójkąt :) 05.10.07, 13:54
          Ja też nie jestem za trójkątami
    • gomory Re: Magiczny trójkąt :) 30.09.07, 19:49
      > Ja myślałem, przyznaję się. :)

      Tak z ciekawosci - myslales o tym w towarzystwie malzonki, bez czy to jest Ci obojetne?
      • avide Re: Magiczny trójkąt :) 01.10.07, 09:34
        tak gomory myśałem w towarzystwie małżonki.
        Jej reakcja była dość przewidywalna, najpierw mało nie dostałem tłuczkiem po
        głowie z jej wściekłości, później po chwili opamiętania zobaczyłem przerażenie
        na jej twarzy po czym stwierdzała że jetem zboczony i powinienem sie leczyć. :))
        W sumie tego się mogłem spodziewać ale zapytać jej musiałem choćby dla
        sprawdzenia reakcji.

        Avide
        • gomory Re: Magiczny trójkąt :) 01.10.07, 11:38
          Czyli nie seks grupowy jako taki Cie pociaga, tylko uczestnictwo w nim z malzonka?
        • your_and Re: Magiczny trójkąt :) 01.10.07, 12:02
          > głowie z jej wściekłości, później po chwili opamiętania zobaczyłem
          przerażenie
          > na jej twarzy po czym stwierdzała że jetem zboczony i powinienem
          sie leczyć. :)

          Może wpadła w panikę że przejrzałeś jej fantazje :)
          (z tym że pewnie w wersji z dwoma facetami)
    • your_and Re: Magiczny trójkąt :) 30.09.07, 20:20
      avide napisał:
      > Przez ostatnie pół roku sondowałem mniej lub bardziej dyskretnie moich
      > znajomych pod kontem ich fantazji w dziedzinie erotyki.

      Teraz dyskretnie sondujesz nas.
      Ciekawe czy spodziewasz się tym razem usłyszeć coś o spełnionych fantazjach ? :)

      > Chodzi mi o to, że ludzie z natury stworzeni są do miłości, seksu we dwoje.

      Moim zdaniem trójkąty rożnych maści są kombinacją pewnego mniej lub bardziej
      niedościgłego ideału monogamii i wyrazu prawdziwej poligamicznej natury która
      wyłazi z podświadomości. Partner (pranerka) z którą czujemy wieź bliskość i
      wobec nie chcemy być wiarołomnym, a wręcz pogłębienia więzi, a większość ma
      świadomość że codzienne życie i zmaganie sie z rzeczywistością zabija i gasi
      wzajemną seksualność. Chciałoby sie podkręcić tą seksualność nadać jej żaru, a
      jednocześnie nie utracić więzi która ma się do tej pory. Nowy wymiar seksu z
      dotychczasowym partnerem, do którego enegii i paliwa ma dostarczyć inna osoba we
      współudziale z druga połówką.
      Inaczej fantazjują trochę o trójkątach kobiety jak piszą już specjaliści myślą o
      tajemniczym nieznajomym (z którym łączy tylko pożądanie i nie trzeba sie przy
      nim blokować, otworzyć potrzeby), a innaczej panowie którzy widzą w nim
      konkretną osobę, lub przynajmiej typ fizyczny.
      • woman-in-love to trójkat bermudzki n/t 30.09.07, 20:35

        • your_and Re: to trójkat bermudzki n/t 30.09.07, 20:51
          Ta, to na pewno tajemnicza, silna i niebezpieczna, energia - wyzwolona, staje
          się trudna do kontrolowania ...
          rozrywka.onet.pl/prasa/239,1174486,1,razem,kolacja_we_dwoje_czy_grupowy_seks,index.html
      • your_and Re: Magiczny trójkąt ? 01.10.07, 00:50
        Jeszcze jedno, pewnie znowu będzie zaskakująco.
        Zastanawiałem się czy w ogóle powinienem dzielić się Wam tym przemyśleniem.
        Mamy małżeństwa znajomych z którymi rozmawialiśmy o ich doświadczeniach tego
        rodzaju w seksie. Nie znają się ale łączy ich jedno: dziewczyny wywinęły sie
        śmierci (chociaż pewnie nie wiedza na jak długo, żyją normalnie - onkologiczne
        sprawy). Sam nie wiem jak to podsumować...
        Realizują wspólne fantazje zamiast się kłócić nie wiedząc ile tak naprawdę czasu
        im na to zostało?
      • avide Re: Magiczny trójkąt :) 01.10.07, 09:51
        Your był juz wątek założony przez justysialek pt. "wasze pewrersyjne fantazje
        seksualne" i każdy kto chciał mógł tam swoje 3 grosze wrzucić. Nie, nie sonduję
        was. Już swoje wysondowałem a teraz zaciekawił mnie fakt wspólnego mianownika
        tej samej fantazji i tak wielu ludzi. I nie liczę tutaj na żadne wynurzenia kto,
        co, z kim i dlaczego. Bardziej interesuje mnie fakt co powoduję że tak wielu to
        kręci ????
        Ale ja już taki jestem że czasem lubię taki trochę akademicki temat podrzucić,
        żeby w kółko nie czytac i nie pisać o tym dlaczego on/a znowu nie :))).
        Avide
        • misssaigon Re: Magiczny trójkąt :) 01.10.07, 15:28
          mozna by sie pokusic o stworzenie innego rownania,
          otoz najwiecej seksu jest w pojedynke (masturbacja) potem parami, potem
          trojkacik, czworokociat, pieciokat itd itd tylko co z tego? zalezy to chyba li
          tylko od umiejetnosci znalezienia w jednym czasie i miejscu odpowiedniej liczby
          chetnych do seksu.

          co trojkata...doswiadczenie ekscytujace...z mojego punktu widzenia raczej
          dlatego ze odczuwalna jest rywalizacja miedzy mezczyznami o partnerke...

          z pkt widzenia mezczyzny, ktorego zona uczestniczy w trojkacie - mozliwosc
          odrkrycia jej seksualnej atrakcyjnosci poprze obserwowanie w jaki sposob dziala
          na innego mezczyzne...
    • yoric Re: Magiczny trójkąt :) 30.09.07, 22:19
      Heh tytuł sugeruje okolicę anatomiczną :)

      ale zaintrygowało mnie co innego (jak widzę nie tylko mnie):

      > Chodzi mi o to, że ludzie z natury stworzeni są do miłości, seksu we dwoje.
      Tak ułożyła nas natura fizycznie i psychologicznie.

      jeśli masz na myśli ilość partnerów w seksie *naraz*, to zgoda. Ale jeśli w
      odstępie np. kilku godzin, co dopiero miesięcy - to już jest bardzo śmiałe i
      raczej nieprawdziwe twierdzenie.
      • avide Re: Magiczny trójkąt :) 01.10.07, 09:54
        Oj Yoric kawalarzu no jasne, że na raz, sytuacja w odstępie kilkugodzinnym
        standard uprawiany przez połowę ludzkości podobno więc nawet nie bardzo jest tu
        o czym fantazjować :)))).

        Avide ;))
        • yoric Re: Magiczny trójkąt :) 01.10.07, 15:57
          Żebyś się stary nie zdziwił. Przeczytaj sobie Wojny plemników. Standard może
          nie, ale raz czy kilka razy w życiu zdarza się więcej osobom, niż myślisz.
    • yoric Re: Magiczny trójkąt :) 01.10.07, 05:17
      Jeszcze co do sedna: uważam dokładnie tak, jak Eeeela.

      O trójkącie myślę z pewną sympatią :). Możliwe, że jak to parę osób pisało, na
      zasadzie czegoś ekstra, 'elitarnego'.
      Póki co jestem wolny i gdyby nadarzyła się okazja, skorzystałbym :) - choć nie
      zamierzam jej w żaden sposób szukać.
      Gdybym był w związku, sprawa byłaby bardziej skomplikowana.
      Idea sama w sobie nadal byłaby miła, ale raczej nigdy nie doszłoby do realizacji
      ze względu na ryzyko (psychiczne) - na konsekwencje których tak naprawdę nie
      sposób przewidzieć.
      Z drugiej strony w seksie nie uznaję postawy "nie bo nie". Dlatego gdyby np.
      partnerce wyjątkowo zależało, to niczego nie wykluczam z góry - mając jednak na
      uwadze ww. zastrzeżenie.
    • justyna.ada Re: Magiczny trójkąt :) 01.10.07, 11:17
      Z tego, co ja wiem (z wykopalisk), to wygląda na to że jest
      to "pomnożenie" przyjemności :-)) z jedną jest fajnie to z dwiema -
      jeszcze fajniej. (Hedoniści... ;-)
      Albo na zasadzie "podziwiania urody pomnożonej przez 2". No,
      jeszcze niektórzy sobie marzą żeby te dwie też się z sobą
      pointegrowały, a on będzie patrzył, bo to takie urocze. :-PPP

      Ale już od fantazji do wykonawstwa droga bardzo daleka... i dobrze.
      • avide Re: Magiczny trójkąt :) 01.10.07, 12:04
        Rozumiem, że jak kobieta mi mówi że ma ochotę na dwóch facetów to również
        podtrzymujesz swoja tezę o hedonizmie ??? Niech się panowie ze sobą zabawią a
        ona sobie będzie patrzyła i sobie sama dogadzała ??? Albo jak również kobieta
        mówi mi, że chciała by z facetem i z kobieta to co wtedy ???????
        Co ty na to ??
        Pzdr.
        Avide
        • justyna.ada ależ nieee... ;-) 01.10.07, 14:03
          Ja tylko powiedziałam co wiem z wykopalisk, a te wykopaliskowe
          okazy to akurat sami faceci :)

          Co przyświeca kobiecie która ma ochotę na dwóch panów, o tym nie
          mam pojęcia (hedonizm wszak może miec i damskie oblicze....), ja
          akurat nie mam tego typu fantazji, jeden na raz poproszę :-)
          Może to chęć zwielokrotnienia wrażeń.

          A co do ostatniej wersji, to sądzę że tak jak to padło w wątku
          pt "ojejku czy ja nie jestem lesbijką: - po prostu lekkie
          skłonności w kierunku tej samej płci może mieć wiele osób. (mnie
          się podobają piękne kobiety i co...) A może po prostu chęć takiej
          zabawy, może chęć obserwacji, jak to wygląda gdy koleżanka....:-))
    • lilyrush Re: Magiczny trójkąt :) 01.10.07, 13:48
      Jako stara konserwatystka i monogamistka napisze, ze mi nawet sie
      nigdy nie pojawił w najidiotyczniejszych fantazjach. Ale jak tak
      mam...dla mnie seks odbywa sie miedzy dwojgiem ludzi i jego podłozem
      jest absolutne zaufanie. Nie sypiam z dwoma facetami naraz i w tym
      temaciewykazuje egoizm polegjacym na wysokiej niechęci do dzielenia
      sie. Nawet opcja kochanka mnie nie pociaga, bo się trzeba dzielic ;-0
      Eh te moje zahamowania ...
      • wiktoriada111 Re: Magiczny trójkąt, ale tylko w głowie :-) 01.10.07, 15:44
        Dla mnie fantazje dzielą się na dwie grupy: do realizacji przy
        sprzyjających okolicznościach, i druga grupa fantazji, których nie
        chciałabym zrealizować za zadne skarby na swiecie, bo co innego mieć
        coś w głowie, wyobrazać sobie przyjemnosc, a co innego poczuć to coś
        w realu.Fantazje o trójkącie (grupa druga), ba! Tysiące, wyuzdane i
        ociekające perwersją ( przynajmniej dla mnie)obowiązakowo dwóch
        facetów i żaden znich nie może być moim partnerem! ale tylko w
        głowie, bo to co sobie wyobrażam w głowie, to nawet z czysto
        technicznego punktu widzenia nie sprawiałoby mi pewnie przyjemności,
        a poza tym nawet nie chcę tego próbować. W głowie bomba, ale jakby
        mi ktoś zaproponował coś takiego w realu nigdy bym się nie
        zdecydowała, bo nie jestem ciekawa jak to jest w rzeczywistości, dla
        mnie liczy się jak to jest w mojej głowie, tam mi sprawia
        przyjemnosc, stumuluje i już!! :)
        • eeela Re: Magiczny trójkąt, ale tylko w głowie :-) 01.10.07, 16:39
          Dokladnie. Fantazja jest swietna, dopoki pozostaje fantazja. Dochodzi zreszta
          szereg uwarunkowan, ktore fantazje spelnic moga, a rzeczywistosc nie. Moje
          fantazje na przyklad obowiazkowo zawieraja mezczyzn trzech, nie zas dwoch,
          wszystkich nieznajomych, z lekka doza przemocy, ale tez li i jedynie do tego
          stopnia, ktory mnie staysfakcjonuje. Przemoc w realu ze strony obcego mezczyzny
          sprawilaby, ze czulabym sie ponizona - w fantazji, paradoksalnie, taka rzecz nie
          ma miejsca. Na domiar wszystkiego, zaden obcy facet nie bylby w stanie odgadnac,
          gdzie jest granica, ktora toleruje - tylko moj staly partner. A jego w takich
          scenach moja fantazja nie przewiduje. Wniosek? Moje fantazje sa nierealizowalne
          i czuje sie calkowicie usatysfakcjonowana samym fantazjowaniem :-)
          • alta_rica Re: Magiczny trójkąt, ale tylko w głowie :-) 02.10.07, 09:45
            W kwestii fantazji zgadzam się z eeelą i wiktoriadą111. Podział
            fantazji na dwie grupy - tak jak zrobiła to wiktoriada111 - jest
            również moim podziałem ;-)
            A co do trójkąta jako takiego i powszechności fantazjowania o nim,
            sądzę że bardzo ważną myśl sprecyzowała missaigon :

            "co trojkata...doswiadczenie ekscytujace...z mojego punktu widzenia
            raczej
            dlatego ze odczuwalna jest rywalizacja miedzy mezczyznami o
            partnerke..."

            IMO właśnie chodzi - rywalizacja, poczucia bycia bardziej
            pożądaną/nym, a zatem bardziej atrakcyjną/nym. Świadomość, że
            pragnie nas nie tylko nasz rodzony partner/ka, co do którego jak
            pisał Wiech : "Dla Pana ona jest urocza, bo Pan nie masz innego
            wyjścia" ;-) Zwielokrotnienie tego poczucia poprzez seks z więcej
            niż jednym partnerem - jest bardzo ekscytujące.
            Dlaczego tak jest - niech tłumaczy Yoric.
            • your_and Re: Magiczny trójkąt, ale tylko w głowie :-) 02.10.07, 16:31
              alta_rica napisała:
              > A co do trójkąta jako takiego i powszechności fantazjowania o nim,
              > sądzę że bardzo ważną myśl sprecyzowała missaigon :

              Bo miss jakoś tak zawsze trafia w sedno. Także jeśli chodzi o męski
              punk widzenia:
              "z pkt widzenia mezczyzny, ktorego zona uczestniczy w trojkacie -
              mozliwosc odrkrycia jej seksualnej atrakcyjnosci poprze obserwowanie
              w jaki sposob dziala na innego mezczyzne..."

    • yoric Re: Magiczny trójkąt :) 01.10.07, 16:04
      Cytat z komika (komiczki - chyba Wanda Sykes):

      Obecnie głowne marzenie facetów to seks z dwiema kobietami. Chociaż dwie to też
      mało - obecnie po długiej debacie przemysł porno ustalił aktualne optimum jako
      3. To się nazywa inflacja.
      Ja pytam - po co faceci chcą mieć w łóżku dwie kobiety? Jak nie potrafią
      zaspokoić jednej? Chcą mieć dodatkową wściekłą niezaspokojoną babę? A nawet jak
      zaspokoją, to co potem? Przecież one będą chciały czułości. "Powiedz, że mnie
      kochasz", "pocałuj mnie!", "ty nigdy mnie nie przytulasz!".
      • eeela Re: Magiczny trójkąt :) 01.10.07, 16:43
        Mysle, ze trojkatne i wielokatne nasze pragnienia i fantazje sa bardzo
        egoistyczne i zakladaja (tak jest przynajmniej w moich fantazjach) calkowita i
        pelna dyspozycyjnosc partnerow w tym ukladzie, bez zadnych z ich strony wymagan
        i zadan (oczywiscie oprocz tych, ktore sami mamy ochote spelnic).
        • glosatorr Marzenia leniów 02.10.07, 22:40
          Tu się zgodzę z przedmówczynią.
          O Trójkątach to taj naprawdę marzą erotyczni lenie.
          Lepsze są czworokąty: facet leży na plecach a jego babeczkę, dwie inne podnoszą
          i osadzają na facecie :)))
          • eeela Re: Marzenia leniów 02.10.07, 22:46
            Nie nazwalabym siebie samej erotycznym leniem.
            Wrecz przeciwnie, bywam nadaktywna ;-)
            Fantazjowanie o czyms to troche cos innego niz marzenie o czyms. Marzenie
            implikuje chec realizacji. Fantazje, jak juz rzeklam, sa samospelniajace sie.
            Jedynym ich odbiciem w rzeczywistosci jest ogolne pobudzenie, ktorego skutki
            'cierpi' li i jedynie staly partner ;-)
            • glosatorr Re: Marzenia leniów 02.10.07, 23:23
              Jakoś moje marzenia nie chcą być samospełniające się :))
              A fantazje.... kurcze, wolę realne tworzenie :)))
              No to co - idziem kimać?
              • eeela Re: Marzenia leniów 03.10.07, 00:02
                Odwrotnie, Glosator. Odwrotnie. Marzenia nie sa samospelniajace sie, marzenia
                odzwierciedlaja pragnienie realizacji ich w rzeczywistosci. To fantazja jest
                realizujaca sie sama w sobie, to znaczy wystarcza sama w sobie, sama z siebie
                daje poczucie satysfakcji i, dalej idac, brak potrzeby realizowania jej w
                rzeczywistosci.

                Nie odczuwasz potrzeby fantazjowania, twoja sprawa. W moim odczuciu
                fantazjowanie, i moje, i partnera, dodaje ognia. Nie opowiadamy sobie o nich, bo
                i po co. Ale wiem, ze on ma swoje, on zapewne wie, ze ja mam swoje, i nawzajem
                nas to wzgledem siebie podkreca.

                Zdrowa dawka lekkiej zazdrosci przydaje sie we wspolzyciu. Wlasnie fantazje
                zapewniaja bardzo zdrowa jej dawke, bo wiadomo, ze nie oszukujemy sie, nie
                romansujemy za plecami, mamy do siebie zaufanie. W takich warunkach jedynie
                fantazje pozwalaja wydobyc szczypte tej podkrecajacej zazdrosci o partnera.
    • magdu.sia Re: Magiczny trójkąt :) 04.10.07, 13:01
      Daje duzo wiecej kombinacji/to logiczne/duzo wieksze podniecenie-
      jezeli kochaja sie w twoim lozku/obca zupelnie para/obok ciebie to
      powiedzmy ze dalej udajesz ze spisz ale normalnie to cie
      podnieca.Nie chce tu nikogo namawiac ,bo to nie dla kazdego jak sie
      okazalo bronie tylko siebie. Nie chce tu uprawiac pornografii ale
      dla zrozumienia kiedy bedziesz bardziej podniecony biorac kobiete na
      stojaco od tylu czy biorac kobiete na stojaco od tylu i oboje
      widzicie druga kobiete robiaca sobie dobrze bo bardzo ja podniecil
      wasz widok. I gdzie tu jakies zboczenie. Czy jestes w stanie po
      prawie 20 latach malzenstwa/to do kobiet/ tak podkrecic meza zeby
      calujac twoje piersi jeczal z podniecenia? Jak macie inny normalny
      sposob to dawajcie bo ja mam tylko jeden- kolezanka w tym czasie
      musi mu robic loda.Ja tylko sobie pomyslalam/troche dlugo
      myslalam/ze zazdrosc jest jakas glupia, ze zazdrosc nas bardzo
      ogranicza i zaczelam ja tepic jak zbedny zarost i poszlo mi dosc
      latwo/latwiej niz z zarostem. To jest dziwne ale dzielac sie facetem
      z druga kobieta mamy jeszcze wiecej niz normalnie przed , w czasie i
      po ze dwa dni zanim nasz facet zacznie o czyms normalnym myslec
    • loppe Re: Magiczny trójkąt :) 04.10.07, 17:40

      Chodzi o ego. Ego jest zachwycone gdy - tak jak piszesz o wymarzonym
      trójkącie mężczyzny, czyli on z dwoma kobietami - "ma" nie tylko,
      bagatelka, jedną, ale dwie.
      • your_and Re: Magiczny trójkąt :) 04.10.07, 17:58
        loppe napisał:
        > Chodzi o ego. Ego jest zachwycone gdy - tak jak piszesz o
        wymarzonym
        > trójkącie mężczyzny, czyli on z dwoma kobietami - "ma" nie tylko,
        > bagatelka, jedną, ale dwie.

        Ma i co dalej?
        Dobrze że chodzi o fantazje, bo ego mogłoby dobrze ucierpieć gdyby
        faktycznie trafiło na dwie chetne na trójkącik rozbudzone kobietki i
        wtedy mogłoby nie starczyć witalności żeby obydwie zaspokoić. Oj,
        rozczarowanie to mało powiedziane :)
        • loppe Re: Magiczny trójkąt :) 04.10.07, 18:04

          coż, ja autentycznie miałem, nigdy zresztą o tym nie fantazjując -
          nigdy

          dla pewności - nie pochwalam ekscesów ego

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka