Dodaj do ulubionych

czy można znależć prawdziwą miłość w necie....

14.11.07, 09:34
poznałam fajnego faceta w necie piszemy ok 3 miesięcy mamy podobne
problemy ,świetnie nam się rozmawia..on czasami dzwoni.w naszych
małżeństwach u mnie i u niego separacja.każda wiadomość od
niego,jego głos wywołuje u mnie przyspieszone bicie serca.bardzo się
wspieramy w trudnych chwilach.chyba boję się być szczęśliwa....ale
mam ochotę zaryzykować.
Obserwuj wątek
    • gomory Re: czy można znależć prawdziwą miłość w necie... 14.11.07, 10:28
      Milosc mozna znalezc w roznych miejscach, a kazde z miejsc ma swoja specyfike i niesie wlasne zagrozenia.
      W necie np. bardzo latwo dac sie zwiesc zludzeniom i pragnieniom. Wszak w sporej czesci z naszej wyobrazni tka sie obraz drugiej osoby. Tym latwiej jest doszukac sie u niej poszukiwanych cech. Zwlaszcza jesli jest sie ich spragnionym.
      Odpada cala otoczka werbalnych gestow, atmosfery ktora powstaje przy kontakcie twarza w twarz. Latwo trafic na kogos konfabulujacego i kreujacego swoj obraz daleki od rzeczywistosci. Nawet bez swiadomosci oszukiwania z jego strony. Wielu daremnych facetow w wirtualu moze uslyszec pod swoim adresem "ech... gdziez mozna spotkac takich wspanialych mezczyzn jak ty" ;).
      Siec wydaje mi sie bardzo dobrym miejscem do rozpoczecia znajomosci, dajacym duzo mozliwosci blizszego kontaktu. Doradzalbym tylko zmniejszanie nadmiernego optymizmu na poczatku, by nie przeslanial on zdroworozsadkowej krytyki.
      • megan.margaritka Re: czy można znależć prawdziwą miłość w necie... 14.11.07, 10:38
        gomory z pewnością masz rację...jestem ostrożna,on wie że ja bardzo
        cenię sobie szczerość,nie jestem wylwena życie mnie wiele nauczyło
        aczkolwiek i tak nie jest w stanie nas przed wszystkim uchronić.to
        on prosi o spotkanie ,o relację twarzą w twarz.myślę że to niedługo
        nastąpi...trochę się boję.
        • your_and Re: czy można znależć prawdziwą miłość w necie... 14.11.07, 10:52
          Na pewno dzieki takiemu kontaktowi łatwej ocenić wrazliwośc drugiej
          strony niż twarzą w twarz. Sieć otwiera kobietom łatwość mówienia o
          pragieniach i oczekiwaniach bez ostracyzmu społecznego (puszczalska)
          a męzczyznom o emocjach (pedał, ciapa, mięki).
          Wiec faktycznie łatwiej nawiazać dzięki temu kontakt z kimś kogo
          szukamy i odpowiada naszym pragnieniom. oczywiście jeśli to nie jest
          jedynie na pokaz. Ale łatwo to sprawdzić w dyskusji, czy to nie jest
          tylko maska i poza, bo nie wyjdzie poza pewne przygotowane ramy.

          Obowiązuje inna kolejność niż w "zwykłych" kontaktach, gdzie w
          pierwszej kolejności wyglad zewnętrzy determinuje czy warto poznawać
          wnętrze kogoś.
        • gomory Re: czy można znależć prawdziwą miłość w necie... 14.11.07, 11:02
          > .myślę że to niedługo
          > nastąpi...trochę się boję.

          Skoro nie robisz tego co tydzien, to obawy sa normalne. Podejdz do tego jak do nowej przygody. Przynajmniej cos sie dzieje i nie nudzisz sie ;)
    • demorgan Można, można 14.11.07, 11:29
      Ja swoją znalazłem 4 lata temu. Od miesiąca jesteśmy szczęśliwym małżeństwem.
      Chyba warto próbować...
      • elza_lui Re: Można, można 14.11.07, 12:53
        demorgan napisał:

        > Ja swoją znalazłem 4 lata temu. Od miesiąca jesteśmy szczęśliwym
        małżeństwem.
        > Chyba warto próbować...


        To tak jak u mnie...
        Ja swojego mężczyznę poznałam przez internet. W sierpniu minęło 5
        lat od naszego pierwszego spotkania w realnym świecie. Od sierpnia
        tego roku jesteśmy szczęśliwym małżeństwem :)
    • a.b1 można 14.11.07, 11:29
      jesteśmy ze soba od roku, wiele przeszliśmy,on wspierał mnie w
      czasie mojego rozwodu, ja wspierałam go w czasie jego rozwodu, dwa
      razy od siebie odchodziliśmy, wytrzymywaliśmy niecałe dwa miesiące
      bez siebie, wczoraj doszliśmy do wniosku że musimy juz razem
      mieszkać, bo cięzko tak ciągle wracać do siebie np. po fajnym
      weekendzie (więc dość, że z internetu to i dość spora odległość)
      Owszem, mozna natrafic na ostatnich palantów...ale tak samo jest w
      realnym świecie...
      pozdrawiam
      i jeśli to ten i masz 100% pewności, to nie odpuszczaj
      • megan.margaritka Re: można 14.11.07, 11:52
        a.b1 powiedez mi jak wyglądało wasze pierwsze spotkanie? tak się
        tego boję wymieniliśmy się zdjęciami wiemy jak wyglądamy ale mimo
        wszystko coś mnie paralizuje że może ...nie spodobam się
        jemu.chociaz mówią że niczego mi nie brakuje...chyba za bardzo
        jestem samokrytyczna.
        • a.b1 Re: można 14.11.07, 12:23
          ...zabawnie...fakt, mieliśmy najpierw przegadane wiele godzin, juz
          po tym wiedziałam, że być może się oszukuje, ale to niemożliwe, żeby
          ten facet był tak wrażliwy. Kiedy przysłał mi zdjęcia to jęknełam "o
          Boże, jak tak koszmarny facet, może być taki miły" Na chwile sobie
          go odpusciłam(no nie swiadczy to o mnie zbyt dobrze, ale kurcze
          jestem estetką, pozatym jakaś taka ostatnia też nie jestem i paru
          adoratorów posiadałam wtedy) bo coś we mnie mówiło, że nie da
          rady....Jednak posiadam coś takiego jak okropna babska ciekawość!!!
          Pozatym mój operator w telefonie zaoferował mi oferte płacenia 5 zł
          za dowolną ilość i długość rozmów na wybrane numery, więc wsadziłam
          sobie jego numer, gadalismy czasami 9-12 godzin dziennie, czasami
          zarywaliśmy noce bo gadaliśmy. Majęc ciągle te zdjęcia przd oczami
          stwierzdiła, ze cholera najwyżej zamkne oczy, ale słuchac to ja go
          moge godzinami a pasowałoby w końcu iść na ta tak często wspominaną
          kawe... Jakie było moje rozczarowanie kiedy go zobaczyłam!!! On
          przysłał mi swoje zdjęcia na których wyglądał tak jak chciała jego
          eks(on jest facetem, który jeśli chodzi o wygląd oddaje się
          całkowicie w ręce kobiet bo twierdzi, ze kobiety o takich rzezczach
          wiedzą coś więcej) w czasie naszych długich rozmów od czasu do czasu
          dopytywał się o wyglad facetów, jacy mi się podobają. Jakie było
          moje zaskoczenie kiedy go zobaczyłam i odkryłam, że to ja mam teraz
          wpływ na jego wyglą...znikneły szpecące wąsy, zadbane włosy,
          założone licówki....poprostu szok...gdyby nie jego głos to nie
          poznałabym go....Pomimo tego, ze tyle rozmawialiśmy i przez telefon
          wszystko było bardzo luźne i wesołe, na pierwszym spotkaniu dało sie
          wyczuc napięcie...rozładowaliśmy je pod koniec, kiedy niesmiało
          zapytał "i jak wrażenia, będą dalsze?" Od tego czasu bardzo dużo
          przezyliśmy, poznaliśmy się jak łyse konie, wiem jaki może zadać mi
          ból, wiem ile daje mi przyjemności, on tez wie jak ja potrafie
          zranić i jak bardzo potrafie troszcyc się o niego... On twierdzi że
          ja jestem jego przeznaczeniem, ja tez twierdze ze on jest moim. Wiem
          co znaczy z nim bardzo dobre chwile i bardzo złe chwile, wiem co
          znaczy spanie w luksusowym łóżku jak i na gazecie, wiem jak
          rozładować jego humory, on wie jak wyciszyc moje wybuchy. Podstawą
          jest szczerość, niestety troche zaufanie sobie nadszarpneliśmy
          ostatnio ale pracujemy nad tym żeby je odbudować. Wiem jedno nigdy
          nie liczyłam się z niczyim zdaniem tak jak z jego...No i może coś
          mało ważnego, ale! To jest jedyny facet z którym potrafie tańczyć!!
          życze Ci, żebyś też kogos takiego spotkała
          • megan.margaritka Re: można 14.11.07, 12:39
            dziękuję ci a.b1 bardzo podniosłas mnie na duchu.to cudowne że
            trafiliście na siebie,że jesteś szczęśliwa życzę wam tego do końca
            życia!ja byłam przez tyle lat nieszczęśliwa że choćbym miała być
            tylko przez godzinę z nim to warto...pozdrawiam.
            • a.b1 Re: można 14.11.07, 12:52
              wiem o czym piszesz, kiedy go poznałam, byłam w trakcie rozwodu,
              miałam różne myśłi, ze może to jakaś moja desperacj, że może biegne
              na oslep w coś tylko dlatgo, że mam dość poczucia niespełnienia.
              Wcześniej tkwiłam w 10letnim bardzo toksycznym małżeństwie, gdzie
              mój ex doprowadził mnie do takiego stanu, ze ulicami przebioegałam
              szybciutko jak zastraszona mysz, bardzo złe zdanie o sobie, ciągłe
              wmawianie mi jaka jestem koszmarna i nie atrakcyjna, pamiętam jak
              pierwszys raz się przłamałm 1,5 roku temu i napisałm tu o swoich
              problemach...
              On w kilka miesięcy wykleczył mnie z tego co mój ex robił latami,
              jestem inna osoba, dlatego tak świetnmie sie dogadywaliśmy od samego
              poczatku bo jego ex robiła z nim dokładnie to samo. Wiesz kiedy na
              poczatku rozmawialiśmy często oboje mieliśmy jedno zdanie "wiesz ja
              mam tak samo" dlatego idealnie się dogadywaliśmy.
              Wiem co znaczy lęk, zeby nie wpaść z deszcu pod rynne ale czasami
              warto zaryzykować, jesteś już bogatsza o lata doświadczeń, inaczej
              teraz patrzysz na zwiazki, wiesz gdzie sama zawaliłaś i wiesz jakich
              błędów nie popełniać...
              Jesli będziesz chciała sie umówić na to pierwsze spotkanie, to umów
              sę tam gdzie się czujesz swobodnie. Ja na nasze pierwsze spotkanie
              wybrałam moje miasto...
              Jeśłi jednak to nie będzie ten człowiek...powiedz mu to od razu i
              uczciwie i nie zawracajcie sobie głowy nawzajem
              powodzenia
              ;-)
      • wiktoriada111 Re: można 14.11.07, 11:58
        Na miłość nie ma recepty, można ją spotkać tak samo w internecie,
        jak podczas wyrzucania śmieci do osiedlowego kontenera.
        Każde pozanie nowej osoby niesie za sobą pewne ryzyko... Można
        ściemniać za równo przez net jak i kłamac w żywe oczy.
        Po prostu się z nim spotkaj. Niczego nie oczekuj od tego spotkania,
        nie nastawiaj się w żaden sposób, nie nakręcaj się w żadnym
        kierunku...unikniesz rozczarowań, albo właśnie spotkanie miło Cię
        zaskoczy :-)
        W końcu to póki co spotkanie na kawie a nie na ślubnym kobiercu...;)
        A co do nerwów i strachu... ja tam i przed "normalną" pierwszą
        randką się zawsze bałam :-)
        Trzymam kciuki :-)
        • czerwone_francuskie Re: można 14.11.07, 13:16
          mozna. moj obecny malz pochodzi z internetowej znajomosci.
          jak pierwszy raz sie spotkalismy, nie moglam dopasowac glosu znanego przez
          telefon (rachunki siegaly sufitu) do twarzy, sylwetki, ruchow, oczu etc troche
          potrwalo zanim nie nalozylam obrazu wykreowanego w myslach na realny...warto
          bylo. badz ostrozna, ale i otwrta, nie nastawiaj sie na cud, ale tez go nie
          przegap. Przede wszystkim baw sie dobrze, ciesz nowa znajomoscia, spotkaniem z
          drugim czlowiekiem.
          • delika1 Re: można 15.11.07, 13:58
            można, ja też znalazłam, to już 2 lata.jest moią wielką, prwdziwą
            milościa, i co ważne najlepszym przyjacielem i najfajniejszym
            kumplem!:)
          • pecan Mozna..choc trzeba uwazac... 20.11.07, 02:32
            Ja poznalam mojego meza przez internet i nie myslalam zupelnie, ze bedziemy para
            a co dopiero malzenstwem! Ja mieszkalam u Warszawie, on od 16 lat w USA :)
            Dzielily nas tysiace kilometrow...Ona mial dziewczyne ja mialam faceta-fakt, ze
            mielismy obydwoje nieudane zwiazki. Rozmawialismy przez dwa lata..przyjechal
            ktoregos razu na wakacje do Polski. Balam sie spotkania, bo nie chcialam sie
            ladowac w internetowy romans...a sadzialam, ze tak sie to zakonczy. Zdecydowalam
            sie z nim spotkac...po czterech dniach wyladowalismy w lozku...po roku
            zarezcylismy sie. Za kolejny rok wzielismy slub. Teraz spodziewamy sie dziecka.
            Kocham go jak nikogo do tej pory. Mysle, ze to facet na ktorego czekalam cale
            zycie:) Dodam, ze obydwoje nie wierzymy w milosc od pierwszego wejrzenia.
    • loppe Re: czy można znależć prawdziwą miłość w necie... 15.11.07, 14:03
      nie jest to na pewno niemożliwe

      a już zadurzyć się to w necie najłatwiej:)
    • xapur Pewnie można. Ale można też się przejechać. 15.11.07, 15:23
      Dlatego doradzam rozwagę przy planowaniu miejsca i przebiegu
      spotkania. Adonis z netu w realu może się okazać beznadziejnym
      palantem. Znajoma umówiła się z kilkoma takimi i przeważnie kończyło
      sie na tym spotkaniu, a jeden wprost wypalił, że zależy mu tylko na
      seksie. Przynajmniej punkt za szczerość.
      Dlatego lepiej jak do jeża, ostrożnie, ostrożnie...
    • jack20 Re: czy można znależć prawdziwą miłość w necie... 20.11.07, 05:14
      net to brzytwa dla egzaltowanych idiotek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka