Dodaj do ulubionych

nimfomanka czy jaka cholera???

22.11.07, 03:31
już nie wiem co robić, a razej myśleć



problem ciągnie się odkad wyszłam za mąż, czyli od ponad trzech lat.
jesteśmy dobrym małżeństwem, kochamy się, jesteśmy dla siebie jak
przyjaciele.

ja nie wiem, czy to dlatego ,że ja nigdy w niczym nie byłam stała,że
zniany w moim życiu goniły zniamy. jestem bardziej szlona od mojego
spokojnego męża???

co kilka miesięcy, pół roku, nachodzi mnnie ogromne porządanie, czy
to w kiedunku któregoś z moich znajomych facetów, czy nowopoznanych.
Zawsze starsi ode mnie jakieś 10-15 lat.
nie wiem skad się to bierze, pomóżcie - macie podobne doswiadczenia?
uciekam od tego, bo chce być lojalna, bo kocham, bo nie chce ranić,
ale to jest tak cholernie silne, ze po prostu zamecza mnie to, nie
mam siły
i co najgorsze nie wiem czemuy tak się dzieje, czemu to takie
silne...
KURWA...jak sobie z tym do cholery poradzić???
Obserwuj wątek
    • avide Re: nimfomanka czy jaka cholera??? 22.11.07, 06:53
      Czy Ty aby przypadkiem zwyczajnie porządnie niedopieprzona jesteś w tym okresie
      ????? Zwiększone chwilowo libido + spokojny partner który nie nadąża za
      potrzebami = frustracja a to = pożądanie innych facetów, ale takie zwierzęce,
      gwałtowne, nagłe, bo zwyczajnie Ci się CHCE !!!
      To by tłumaczyło dlaczego tak Cię ciągnie.
      Jak mam za długa przerwę w seksie to przeleciał bym nawet wiewiórkę.. :)) tak mi
      sie chce, ale wystarczy kilka seksików, kilka porządnych ejakulacji i znowu cała
      reszta kobiet mi brzydnie :))).
      Pozdrawiam
      Avide :)
      • driadea Re: nimfomanka czy jaka cholera??? 22.11.07, 07:11
        avide napisał:
        > Jak mam za długa przerwę w seksie to przeleciał bym nawet wiewiórkę.. :))

        Ale to jest sprawdzone, czy teoretyzujesz? ;)
        • avide Re: nimfomanka czy jaka cholera??? 22.11.07, 08:51
          driadea napisała:
          >
          > Ale to jest sprawdzone, czy teoretyzujesz? ;)\

          wiesz ... napalony facet ma jaja ja dwa orzeszki, a to z kolei ulubiony przysmak
          wiewiórek :)) i nie pytaj skąd to wiem :))).
    • gomory Re: nimfomanka czy jaka cholera??? 22.11.07, 09:20
      Skoro jestes osoba dynamiczna to nie jest dziwne, ze pociagaja Cie zmiany. Jest to wyzwanie dla partnera by probowal zaspokoic Twoja potrzebe odmian.
      Nie musisz ulegac pokusie, gdyby mialo Cie to zniszczyc. Chyba masz moc by nad tym panowac ;)? Kazdy ma w glowie fantazje, ale to nie znaczy, ze zaraz musza sie one ziscic.
      Przeanalizuj swoje powracajace ciagotki do archetypu pociagajacych mezczyzn. Moze to swiadectwo jakichs brakow w Tobie, ktore moglabys opanowac gdybys zdala sobie sprawe z podloza? Jakas tesknota za byla miloscia ktora odpowiadala temu obrazowi? Wyparty i niezrealizowany pociag do kogos niedostepnego? Moze ktos taki Cie odrzucal i teraz podswiadomie szukasz potwierdzenia atrakcyjnosci? Powod jest - musisz go tylko znalezc.
      Opisane przez Ciebie uczucia brzmia jak spora uciazliwosc. Wiec wchodzenie w uklady pozamalzenskie, czy poszerzanie ich wraz z mezem nie wyeliminuja tego co w Tobie siedzi.
      Jesli to az takie silne natrectwo, i nie potrafisz sama tego rozgryzc, pomysl nad porozmawianiem o tym z psychologiem. Powinien Ci pomoc dotrzec do korzeni, przynajmniej samoswiadomosc Ci wzrosnie :).
      • porannakawa3 Re: nimfomanka czy jaka cholera??? 22.11.07, 09:57
        gomory dziękuę
        wiem, żę to co się dzieje to coś we mnie, bo momąż mimo że spokojny
        częsiej mnie "zaciaga" do łóżka, niż ja bym to robiłą. raczej
        niczego mi w tej działce nie brakuje.
        Twoje pytania są bardzo dobre, ale znajduje w nich odpowiedzi.
        Chyba mi tylko psycholog zostaje:(
        jeszcze raz dzięki
    • bomba44 Normalna kobieta 26.11.07, 19:36
      Porannakawo:

      Nie jesteś żadną nimfomanką. Jesteś normalną kobietą z normalnymi potrzebami,
      normalnym gustem i normalnym popędem. To porąbane współczesne społeczeństwo i
      utworzona przez nie kultura próbuje Ci wmówić absolutną bzdurę: że jak kobieta
      ma męża, to pożądanie przez nią innych mężczyzn nie jest normalne. To, że
      próbuje Ci się to wmówić wcale nie znaczy, że to jest prawda. Myślę, że bardzo
      dużo kobiet ma uczucia podobne do Twoich, tylko nigdy się do nich nie przyzna, a
      jest też wiele takich, które boją się tego tak, że nie przyznają się nawet same
      przed sobą. A jeśli czują to, mimo, że tak to negatywnie oceniają, to wpędzają
      się w poczucie winy, wynikające z tego depresje, itp. Nie warto.

      Pozdrawiam,
      • porannakawa3 Re: Normalna kobieta 27.11.07, 15:46
        bomba44 - dziękuję;)
        jest trudno i chyba jedyne co mogę zrobić, to nauczyc się z tym
        żyć....
    • loppe Re: nimfomanka czy jaka cholera??? 27.11.07, 16:02

      Hm, psychologiczny pociąg do father figure? Ta różnica wieku, po co
      Ci ona?
      • porannakawa3 Re: nimfomanka czy jaka cholera??? 28.11.07, 02:07
        loppe nie mam pojęcia, po prostu jest.chciałam to pożądanie "skierować" na
        młodszych (było to pewnego rodzaju doświadczenie - próbowałam zbadać istotę tego
        problemu) - nici z tego...
    • weisefrau Re: nimfomanka czy jaka cholera??? 29.11.07, 12:18
      Są ludzie, których cechą osobowości - czyli cecha trwałą i mało podatną na
      zmiany - są ryzykowne zachowania, takie, żeby "czuć adrenalinę". Może to być
      skakanie na bungee, lotniarstwo, wspinaczka wysokogórska lub ekscesy seksualne.
      Może to właśnie to? jasne jest, ze gwałtowne romanse z podtatusiałymi panami
      zniszczą Twoje małżeństwo, jeśli nie pierwszy romans, to któryś z kolei na
      pewno. Jeśli dawniej ulegałaś takim impulsom i przynosiły Ci ulgę i satysfakcję,
      nic dziwnego, że masz ochotę kontynuować takie zachowania. Tylko czy na pewno
      masz ochotę ponosić ich konsekwencje? jeśli nie, poszukaj może pomocy
      psychologicznej. Może z psychologiem znajdziesz przyczynę takich chętek.
      Niestety, od działania musisz powstrzymać się sama.
    • demoniqa Re: nimfomanka czy jaka cholera??? 29.11.07, 20:43
      człowiek nie jest mono z natury,cytujac swoja koleżankę to "...nie
      można mieć jednego ch... w d.pie przez całe życie" i coś w tym
      jest,wszystko zależy jak ty potraktujesz całą sprawę która tak
      naprawdę zdarza się prawie każdemu.Jedni walczą z tym popędem inni
      płyną w jego nurcie.
    • shirlie Re: nimfomanka czy jaka cholera??? 30.11.07, 01:04
      Marzenia,pragnienia sa po to aby je realizowac i predzej czy pozniej
      staja sie faktem a jak juz raz zasmakujesz zapragniesz kolejnych
      szalenstw.Czlowieka ciekawi jak jest z kims kogo sie nie zna z tej
      strony bardzo intymnej ale przygoda jest czyms pieknym w trakcie
      ktorej rodza sie nowe milosci.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka