meiji
26.12.07, 19:37
Moze to pytanie Was rozsmieszy, ale trudno...
Bylam kilka lat w zwiazku i jesli chodzi o sfere seksulana wszystko
ukladalo sie samo z siebie, spontanicznie. Bylismy mlodzi i wiele
rzeczy wyprobowywalismy razem. Zwiazek sie rozpadl, a ja przez jakis
czas bylam sama. Teram mam ok. 30 lat i poznalam kogos waznego.
Wszystko zmierza w strone lozka, a ja mam szereg watpliwosci
zwiazanych z seksem.
Nie wiem, na ile moge sobie pozwolic w seksie. Nie chce wyjsc na
osobe z zahamowaniami, ale tez nie chce byc przez Niego uwazana za
wyuzdana kobiete( wiem, wiem dylematy nastolatki). W poprzednim
zwiazku lubilam milosc francuska i... mam ochote, ale z drugiej
strony boje się, ze moj mezczyzna jezeli za pierwszym wspolnym
razem "zrobie mu loda" pomysli, ze ... no wlasnie.Wiem, ze powinnam
postawic na spontanicznosc, ale z mezczyznami bywa roznie, moze maja
swoje wyobrazenia na temat kobiet i ich dostepnosci.
Panowie, panie czego oczekujecie po Waszym pierwszym seksie z nowym
partnerem i gdzie przebiega granica intymnosci?