a.d.1966
13.01.08, 18:54
Nie będę się już rozpisywał, darł szat. Za dużo podobnych postów już było na
ten temat (sam się niedawno żaliłem). Małżeństwo prawie idealne (a prawie
czyni wielką różnicę).
ja chcę a ona nie - jakie normalne (przynajmniej tu).
Mam takie małe pytanie, czy komuś na tym forum lub jakimś waszym znajomym dała
coś wizyta u psychologa, psychologa rodzinnego, seksuologa (choć w minimalnym
stopniu). Czy jest sens chodzić do różnych specjalistów czy lepiej znaleźć
sobie kogoś lub odejść (co jak wiemy wcale nie jest takie proste) lub palnąć w
łeb.
A może lepiej założyć klub osób olewanych (przez życiowych partnerów, którzy
nie rozumieją naszych potrzeb), dla których jednak sex i bliskość drugiej
osoby jest potrzebny do życia i się samemu wspólnie leczyć.
Co wy na to?
Pozdrawiam.