Dodaj do ulubionych

Co o tym sądzicie

13.01.08, 18:54
Nie będę się już rozpisywał, darł szat. Za dużo podobnych postów już było na
ten temat (sam się niedawno żaliłem). Małżeństwo prawie idealne (a prawie
czyni wielką różnicę).
ja chcę a ona nie - jakie normalne (przynajmniej tu).
Mam takie małe pytanie, czy komuś na tym forum lub jakimś waszym znajomym dała
coś wizyta u psychologa, psychologa rodzinnego, seksuologa (choć w minimalnym
stopniu). Czy jest sens chodzić do różnych specjalistów czy lepiej znaleźć
sobie kogoś lub odejść (co jak wiemy wcale nie jest takie proste) lub palnąć w
łeb.

A może lepiej założyć klub osób olewanych (przez życiowych partnerów, którzy
nie rozumieją naszych potrzeb), dla których jednak sex i bliskość drugiej
osoby jest potrzebny do życia i się samemu wspólnie leczyć.
Co wy na to?
Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • murakami2 wiesz co... 14.01.08, 21:17
      przez "leczyć wspólnie" masz na myśli praktycznie?...
      :)
      Tu mamy klub wzajemnej troski i praktycznego kuksańca. Więcej zdaje się nie
      wymyślimy w materii poprawy sytuacji dla każdego.
    • mamba1234 Re: Co o tym sądzicie 14.01.08, 22:28
      To zależy czym ten brak seksu jest spowodowany. Powiem, jak było u mnie: nie chciało mi się seksu, bo byłam sfrustrowana, zmęczona, czułam się nierozumiana. 2 wizytu u psychologa pozwoliły nam na zobaczenie wielu rzeczy na nowo. Problem zniknął. Seks jest super, często. Bywa, że np. 2 rundy wieczorem, rano, znów wieczorem :).
      Mogę tylko dziękować mężowi za to, że wytrzymał to, kiedy mi się "nie chciało".
      • a.d.1966 Re: Co o tym sądzicie 14.01.08, 22:38
        Mamba wielkie dzięki.
        Taka odpowiedź umie podbudować, dać kopa do działania.
        Kiedyś między nami też w tej pięknej materii iskrzyło - ale potem zdechło.
        Zrobiłem już ten pierwszy krok i zapisałem się do psychologa, wizyta w piątek.
        Wiem, że wieloma powodami może być spowodowany brak chęci (całkiem możliwe, że
        to moja wina).
        Ale mam wielką nadzieję, że jeszcze nic straconego i uda się uratować nasze łóżko.
        Będę próbował aż do skutku. I mam ogromną nadzieję, że się uda. :)
        • mamba1234 Re: Co o tym sądzicie 14.01.08, 22:48
          Z całą pewnością może się udać :) Trzymam kciuki! Postanowiłeś działać, a to najważniejsze. Ja do psychologa umówiłam wizytę sama, ale poszliśmy oboje. Nie szukaj winy. U nas to ja zapoczątkowałam kłopoty, ale oboje dopuściliśmy do tego, aby coś siadło, spowszedniało. Jak się okazuje odracalnie. To banalne, ale jak się CHCE, to naprawdę dużo można zmienić.
          • a.d.1966 Re: Co o tym sądzicie 27.01.08, 00:31
            Mam taką nadzieję. Nie szukam winy u żadnego z nas. Po prostu postanowiłem
            działać, może się da coś jeszcze zrobić. Wiem, że obie strony muszą chcieć - od
            tego wszystko zależy. DZIĘKI za słowa wsparcia.
            Może inni wypowiedzą się?
    • mmsadlo Re: Co o tym sądzicie 27.01.08, 09:45
      Pogadaj z panią o nicku " martunia " która twierdzi że sex raz w
      miesiącu w zupełności wystarcza i jej mąż jest szczęśliwy z tego
      powodu. Wszystkich którzy uprawiają sex częściej nazywa królikami i
      mówi że są sfrustrowani lub niedopieszczeni( co mnie osobiście ).
      Taki inny punkkt widzenia na twoją sprawę.
    • krissdevalnor100 Re: Co o tym sądzicie 27.01.08, 15:26
      U nas sex się spie***lił jak mój mąż przegiął w kilku życiowych
      kwestiach. Nastąpił kryzys, coś pękło i uszkodziło się i pociągnęło
      za sobą sex. Myślę, że było i JEST wielkim błędem, że nie byliśmy z
      tym u specjalisty. Ale mój mąż kategorycznie wyklucza i nie
      akceptuje takiej możliwości. Ciężką pracą było samo utrzymanie a
      potem odbudowanie związku. Związek doszedł do równowagi w sprawach
      wszelkich... poza seksem.
      Wiesz, jestem dobrej myśli, bo pamiętam jak odlatywałam z nim w
      łóżku totalnie i nie w narzeczeństwie (bo to nie dziwota) tylko
      kilka lat po ślubie i po dziecku. Wychodzę jednak z założenia, że
      skoro mogliśmy własnymi siłami doprowadzić do porządku inne kwestie,
      to i tę uda się własnymi siłami wyciągnąć. Mam nadzieję. Tylko
      pewnie oszczędzilibyśmy sobie przynajmniej czasu a może i bólu,
      gdybyśmy trafili do dobrego specjalisty. Dlatego POLECAM.
      • a.d.1966 Re: Co o tym sądzicie 27.01.08, 23:17
        Dzięki.
        Po waszych postach widzę, że warto spróbować. Wiem, że nie jest to droga lekka
        ani łatwa i szybka. Jedynie mam nadzieję, że jakoś jej końca dożyje. Czasami mam
        wątpliwości (przecież mamy po 42 lata), ale będę próbował.
        Proszę o wpisywanie się innych ludzi, którzy próbowali zmienić stosunek swoich
        partnerów do stosunku i zabaw erotycznych. Może to wskaże drogę innym. Jak Was
        to nie będzie krępować to opiszcie z jakim skutkiem.
        U kogo byliście - psycholog, psychoterapeuta, seksuolog inne, a może wszystkie.
        • gomory Re: Co o tym sądzicie 28.01.08, 07:05
          Mam zaliczonego seksuologa, psychologa, terapie malzenska z psychoterapeuta. Uwazam, ze to dobra droga mogaca pomoc rozwiazac problemy. Nawet jesli ostateczna konkluzja ma byc rozstanie, to i tak warto.
          Miejmy jednak swiadomosc, ze mimo tych samych objawow z zupelnie roznych powodow u forumowiczow jest jak jest. Jestesmy roznymi ludzmi i metody ktore sprawdzily sie u dajmy na to Andzi przynioslyby kompletne fiasko w pracy ze mna. Byc moze wiecej by mi dala rozmowa z kolezanka niz psychologiem ;).
          Obawiam sie, ze gdybym wspomnial ktory specjalista dal mi najwiecej, moglbym sklaniac innych do dreptania ta sama sciezka, a nie chce byc blednym ognikiem. Namawiam jednak kazdego do probowania tych metod.
    • aandzia43 Re: Co o tym sądzicie 27.01.08, 23:31
      a.d.1966 napisał:
      > Mam takie małe pytanie, czy komuś na tym forum lub jakimś waszym znajomym dała
      > coś wizyta u psychologa, psychologa rodzinnego, seksuologa (choć w minimalnym
      > stopniu).

      Dała
    • a.d.1966 Re: Co o tym sądzicie 29.01.08, 21:51
      podtrzymuje temat.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka