misiaczek72 28.01.08, 08:20 Czy ktoś z was czuje się naprawdę kochany przez swego partnera? Jak i czy można być szczęśliwym bez miłości?? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
loppe Re: szukam miłości 28.01.08, 08:49 Tak,czuję się naprawdę kochany przez mojego misiaczka. Bez miłości nie można być szczęśliwym, lecz bez miłości partnera można, choć trudniej - .............trzeba tylko bardzo kochać:) Odpowiedz Link
kropeczka-b Re: szukam miłości 28.01.08, 08:52 #Nie wiem, czy na dobrym forum zadałaś pytanie. Jeśli chcesz się dowiedzić, że nie Ty jedna cierpisz, to dobrze trafiłaś. Jeśli szukasz szczęśliwie zakochanych, to więcej ich znajdziesz na innych dyskusjach;)) #Ja obecnie czuje się kochana przez...psa...sąsiada:)) Pozdrawiam Odpowiedz Link
misiaczek72 Re: szukam miłości 28.01.08, 09:48 No widzisz, jednak ktoś za tobą przepada :) Z tego wnioskuję że chyba jesteś samotna, tak jak ja :( Odpowiedz Link
kropeczka-b Re: szukam miłości 28.01.08, 10:01 To że kocha mnie pies sąsiada:), nie znaczy że jestem samotna i czuję się opuszcona:), błędne wnioski. Jestem zadowolona z obecnego stanu rzeczy, na jakiś czas potrzebuję samotności;), ale nie jestem odizolowana od świata, nie czuje się nieszczęśliwa, wręcz bardzo zadowolona z życia, nareszcie!!!! Z czasem będę chciała zmienić swój stan sympatii z psem sąsiada, ale nie teraz:)) Pzdrawiam Odpowiedz Link
mcclark Re: szukam miłości 28.01.08, 14:19 Szczerze mówiąc to osobiście czuję się kochany przez swoją partnerkę, i to nawet bardzo, bezinteresownie. Aż do tego stopnia, że w sierpniu bierzemy ślub. Spotykamy się 6 lat, staramy się zawsze "być dla siebie". Staramy się rozumieć siebie nawzajem i robić sobie przyjemność. Kluczowa sprawą jest pokochać wady partnerki i sprawić, by ona pokochała Twoje, tak myślę...:) A czy można żyć bez miłości? Pewnie, że tak... Mam trochę znajomych, którzy żyją nagminnie bez tzw. drugiej połówki i radzą sobie świetnie. Znaleźli sobie alternatywne źródła dawania i pobierania miłości. Można ją chociaż czerpać z prozaicznych źródeł, takich jak mama, brat, siostra, muzyka, filmy, komputer, zwierzę, przyjaciele. Co najważniejsze oni często wydają mi się szczęśliwsi niż inni ludzie, będący w stałych związkach. Odpowiedz Link
misiaczek72 Re: szukam miłości 28.01.08, 14:38 W pewnym sensie zgodzę się z tobą, ale co jeśli pragniesz mieć dziecko, wychowywać je, kochać itd. Bywa tak jak piszesz, że zainteresowania i pasje rekompensują nam brak tej drugiej połówki, wiem sam po sobie, ale ostatnio czuje się bardzo samotny, pewnie dlatego że całe życie jestem sam, może moja niepełnosprawność i miejsce gdzie mieszkam też ma z tym jakiś związek? Odpowiedz Link
mcclark Re: szukam miłości 28.01.08, 14:53 Każdy człowiek jest nieobliczalną zagadką, więc nigdy nie wiadomo co będzie w przyszłości. Przecież chociażby wspomniana przez Ciebie chęć posiadania dzieci nie jest regułą... Ktoś chce mieć potomstwo, ktoś inny nie chce. Moi znajomi nie chcą posiadać póki co dzieci, a według zegara biologicznego powinni juz o tym myśleć...;) Jeśli jesteś niepełnosprawny, to może rzeczywiście mieć to wpływ na Twój negatywny (czyt. samotny) nastrój. Ale bardziej chyba to, że od kiedy sięgasz pamięcią jesteś samotny... Miejsce zamieszkania - jeśli tak, to w mniejszym stopniu. Przecież także w wielkim mieście, nie zawsze uda się zniknąć nawet w tłumie... I odwrotnie, bo przecież wszystko ma dwie strony... Pozdrwiam. Odpowiedz Link
miedzianakonefka Re: pukajcie a znajdziecie 30.01.08, 11:28 Łubudu! Policja ! Rozstawić nogi zboczki i nie jęczeć z radości podczas przeszukiwania. A drzwi to se pan wprawisz z PZU... Alleluja i do przodu... Odpowiedz Link
glosatorr No ja jako Singiel 30.01.08, 13:43 Czuję się kochany przez moje dziecię. W realnym świecie wisi u mnie na ścianie kartka, na której moje najbliższe przyjaciółki napisały mi kiedy im w czymś tam pomogłem - że mnie kochają. Ale napiszę wprost - jakaś forma zadowolenia z życia gdy się jest samemu jest możliwa. Ale ona ma się nijak do tego poczucia "szczęścia" we dwoje. We dwoje ludzie dzielą się szczęściem i to poczucie satysfakcji z życia razem jest bez wątpienia lepsze, mocniejsze i bardziej wszechogarniające. Natomiast będąc samemu... na swojej stronie napisałem kiedyś tekst, moim zdaniem będący ważnym przesłaniem dla mnie i innych. Trzeba polubić swoją samotność. Inaczej człowiek po prostu będzie się rozbijał o takich, którzy żerują na ludzkim nieszczęściu, wykorzystują w człowieku głód bliskości, niezrealizowanych potrzeb. Samotność, nawet taka w związku - jest potrzebna by móc zrozumieć czemu popełniliśmy błędy. Samotność potrzebna jest by zmienić w sobie to co nas ku tym błędom pchnęło i przygotować swoje życie na ewentualny nowy związek. Wielu ludzi omijając etap oswajania samotności - popełnia kolejne, większe błędy. Wskakują w nic nie rokujące związki, wiążą się "by nie być samemu" z ludźmi zupełnie nieodpowiednimi i potem okazuje się, że kolejne związki są jeszcze gorsze, bardziej wykańczające. I rodzi się w człowieku lęk przed kolejnym nowym związkiem. A samotność to czas, który pozwala zagoić się ranom i co najważniejsze - sprawia, że poznając samych siebie, odzyskujemy swoją tożsamość i zaczynamy... kochać siebie! Bo nie da się kochać innych - nie kochając siebie. Nie będzie nam dobrze z innymi, jeśli nie jest nam dobrze z nami samymi. Samotność pozwala zmądrzeć, pozwala polubić wady... nasze, pozwala nam nauczyć się wykorzystywać... nasz czas. A potem? Potem to tylko procentuje. Kochaj bliźniego swego jak siebie samego - mądrość z Biblii ale prawdziwa życiowo. Sami możecie sprawdzić jak się kończą "związki" oparte na strachu przed samotnością. A ja z własnego doświadczenia wiem, że samotność da się lubić. I chociaż czasami czuć brak drugiej, kochającej i kochanej osoby (dzieci tego nie zastąpią) - to jednak człowiek nie wariuje z tego powodu, że jest sam - bo ma siebie. Dlatego zawsze uważam i nie zmienię tego poglądu - po nieudanych decyzjach, błędnych wyborach, tragicznych związkach samotność jest darem. Nie ma bowiem gorszej rzeczy jak traktowanie drugiego człowieka jak środka do celu jakim jest ucieczka przed samotnością. To wykorzystywanie innych by nam było dobrze. Dlatego ja, jako Singiel powiem, że nie jest źle bez miłości - chociaż wiem, jak wspaniale jest, kiedy się kocha i jest się kochanym. Ale do tego nie dojdzie się uciekając przed samotnością. Bo kto będzie chciał smutasa? No kto? :-)) Miłego dnia Odpowiedz Link
joanna515 Re: szukam miłości 30.01.08, 15:53 Ja się czuję kochana :) jak tego nie miałam to żałowałam ;) i byłam bardzo nieszczęśliwa. Odpowiedz Link
miedzianakonefka Re: szukam miłości 30.01.08, 16:07 Kochamy Cię Joanno515. Aleluja i do przodu... Odpowiedz Link
joanna515 Re: szukam miłości 30.01.08, 16:19 aj ja ja jajj dostało mi się za nie czytanie wszystkich postów... gupia gupia gupia >bije się młotkiem w głowę< Odpowiedz Link
kropeczka-b Re: szukam miłości 30.01.08, 17:28 joanna515 napisała: >gupia gupia,gupia bije się młotkiem w głowę # No przestań, bo jeszcze monitor rozwlisz, i odpryski pójdą po internecie...i nikt Cię już nie pokocha.:)) Odpowiedz Link
misiaczek72 Re: szukam miłości 04.02.08, 13:08 Odnoszę wrażenie że chyba jednak nie tu miałem zamieścić ten wątek, nie pasuje tu trochę prawda?? Odpowiedz Link