Dodaj do ulubionych

Komplementy

10.03.08, 13:54
Czy nalezycie do osob, ktore prawia swoim partnerom komplementy? I czy robicie to publicznie (bez nachalnej promocji partnera, tak naturalnie). Pytam, bo mam w otoczeniu pare, w ktorej oboje partnerzy, po 20 latach razem, nadal podkreslaja poblicznie nawzajem swoje zalety. Robia to lekko kokieteryjnie, z wdziekiem. Generalnie nie serwuja opowiesci, o tym jak to ich partner zblaznil sie w jakiejs sytuacji; a jesli juz opowiedza jakas historyjke, to z humorem, bez szpil, i widac, ze dbaja o to, by partner nie poczul sie zle. Widac w ich relacjach wzajemny szacunek a jednoczesnie element flirtu. Oczywiscie, nie znam szczegolow z ich alkowy, ale z zewnatrz wydaja sie byc bardzo spelnieni i szczesliwi. I tak mi sie wydaje, ze to naprawde wana rzecz, ktora przeklada sie potem na relacje lozkowe rowniez. Daje poczucie bezpieczenstwa a jednoczesnie pozwala poczuc sie wyjatkowym i dalej podziwianym. Przyznam, ze to nie latwe, zwlaszcza, ze czesto slyszy sie, jak ludzie 'w zartach' deprecjonuja swoich partnerow publicznie. Jest troche tak, ze lubimy sie posmiac z innych, nieprawdaz?
Obserwuj wątek
    • avide Re: Komplementy 10.03.08, 22:02
      No cóż, zawsze podkreślam zwłaszcza publicznie wszystko co mi się w żonie podoba. Jako kobieta na setki całkowicie irracjonalnych kompleksów, dlatego czasami nawet celowo lekko podkolorowuje ale wszystko bez przesady. Chodzi o to by czuła, że jest wartościowym człowiekiem w moich oczach. NIEUSTANNIE, bo raz coś powiedzieć niestety nie wystarczy !!!! :-))))

      Osobiście uważam, że jest to bardzo ważny element pożycia. Powoduje on taką pozytywną aurę wokół pary. Bardzo łatwo później takie pozytywne nastawienie, które jest wynikiem kilku komplementów zaserwowanych publicznie w obecności partnera, przekuć na naprawdę miły, intymny klimat ;-))). Przepraktykowane wielokrotnie.

      Kompletnie nie rozumiem ludzi, którzy publicznie krytykują swoich partnerów, ZWŁASZCZA już jeśli krytyka zahacza o niesatysfakcjonującą alkowę. Takie zachowanie jest takim troche strzelaniem sobie samobója. Raczej nigdy nie pomaga a prawie zawsze tylko niszczy.

      Zatem jeśłi tak na koniec mogę coś zasugerować, komplementujmy się wzajemnie. Nic nas to praktycznie nie kosztuje, a możemy tym dużo poprawić w naszych relacjach.

      Myślę, że ta rada tyczy się jednak raczej mężczyzn. Wszyscy wiemy, że kobiety nieustannie wymagają, potrzebują wręcz potwierdzania swojej atrakcyjności (na wszystkich płaszczyznach). To buduje ich pewność siebie, dodaje im zwyczajnie odwagi, motywuje do działania na czym sami później zazwyczaj korzystamy.
      Choć i Panie niech nie zapominają, że jak facet się "postara", zaskoczy, wykaże, warto później przy jakiejś okazji przypomnieć ten fakt.
      Hehhe muszę przyznać, że tak jakoś mimochodem pierś mi sie wypina do przodu i od razu robię się ze 2 cm wyższy jak moja żona mówi przy koleżankach "mój kochany mąż to, lub tamto..." ;-))))

      Pozdrawiam.
      Avide.
    • ryko Re: Komplementy 10.03.08, 22:44
      Tak, należymy.

      A obściskiwanie i komplementowanie publiczne liczy się 10-krotnie, wiec
      oczywiście tak.
    • i.grochowska.dwa Re: Komplementy 11.03.08, 14:04
      Tak, komplementy i okazywanie sobie nawzajem szacunku są potrzebne,
      ale tylko wtedy gdy robią to obie strony. W przeciwnym wypadku jedna
      ze stron ma po pewnym czasie czuje się idiotycznie ciągle się
      przymilając i nie dostając nic w zamian.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka