kinula_5
02.10.08, 17:15
Wyszłam za maż mając lat 19.Mój mąż był moim jedynym męszczyzną i
jesteśmy już małżeństwem 16 lat.
Kochamy się niezwykle rzadko 1, 2 razy w miesiącu albo nawet przez 2
m-ce nic.Tak mnie to wkurza że nie potrafię już sobie z tym poradzić.
Jego praca wiąże się z bardzo częstymi wyjazdami(jest kierowcą)
wraca po tyg nawet 2tyg i nic chyba bardziej powinien być spragniony.
Rozmawiałam z nim już wiele razy na ten temat ale bez skutecznie.
Na odczepne czasem jak za dużo mu truję ale wtedy czuję się jak
worek treningowy.Niewiem co robić :(
Po każdym takim niespełnionym i wyproszonym stosunku czuję sie
zbrukana brzydzi mi się mój mąż i sama czuję wstręt do siebie.
Czy to normalne ?
Czuję że tracę coś bardzo pięknego i ważnego w życiu.
Już nie mam sił tak żyć!
Mam poświęcić życie dla dzieci?
Mam żyć w celibacie ? Nie daję rady !