jodi20l
07.03.09, 00:55
Obecnie jest ok, nie wiem jak długo.
Mąż mój ma średnio 2-3 razy do roku spadek libida(?) Nie che, mówi
że nie ma ochoty, nastroju itd. Czasem to trwa miesiącami i później
boooooom i odwrót o 180st. Mimo, że na dzień dzisiejszy seks nam się
przytrafia (nie w ilościach zawrotnych czy też przeciętnych,
pracujemy na zmiany i często się mijamy) już się boję, że okres
odwrotu jest tuż tuż. Po prostu schemat najpierw totalnie nic,
później do bani a gdy zaczynamy siebie sobie przypominać odwrót.
masakra
nie wiem czy jest jakś związek (?) ale w chwilach gdy nie chce mnie
potrafi i chce i pociągają go inne kobiety(czyt. zdjęcia, filmy i
chust wie co jeszcze). Czekam na boom odwrotu i chciałabym go lepiej
zrozumieć(?) kuźwa ilekroć się to przestawia to ja dostaję furii
kobieta która nie jęczy w nocy skrzeczy w dzien