Dodaj do ulubionych

Trzymam sie

11.09.09, 20:44
Kochani,sama siebie zaskakuje,jaka jestem dzielna i samodzielna.w pracy jest ciężko,pracuje w firmie gdzie jest zatrudnionych 400 osób,przeważnie kobiety,więc jestem między ludźmi...i dobrze się czuje.jestem z siebie dumna.leki są ważne,ale trzeba też hartować psychikę.jak to jest remisja,to jest to coś fajnego.pozdrawiam was serdecznie.
Obserwuj wątek
    • megan.k Re: Trzymam sie 12.09.09, 05:48
      To super wiadomość. Pamiętam, że kiedyś pisałaś o chęci powrotu do
      szkoły. Może warto podjąć teraz i to wyzwanie. Powodzenia.
      Ja od października 2009 zaczynam studia podyplomowe i na pewno nie
      jest to hipomania. smile
      • drugikoniecswiata Re: Trzymam sie 14.09.09, 22:02
        no ja się nie zgadzam. wiadomość jest super, ale nie po to z takim trudem
        wypracowana krucha stabilność, żeby ją zaraz psuć. najpierw osiąść w nowej
        pracy, odnaleźć się, złapać trochę rutyny, a potem następne wyzwanie. studia to
        jednak duże obciążenie, warto, ale z głową, bo tak zamiast 2 srok za ogon nie
        będzie żadnej. wiem co piszę, w życiu zwykle łapałam 15, a teraz musiałam się
        nauczyć po jednej.

        czubata, gratuluję, cieszę się, nie wariuj i dbaj o siebie. powoli. na świeżą
        remisję trzeba chuchać i dmuchać i się rozpieszczać trochę, a nie sobie dowalać
        wyżej poprzeczkę. najpierw trening, potem podkręcenie tempa, nie odwrotnie.

        megan, ty masz permanentnego speeda, jesteś niemiarodajna wink tzn będziesz
        miarodajna jak już pokończysz te studia i nie narozrabiasz po drodze za bardzo,
        bo na razie to ja do twojego speeda jak do jeża. nie to, że źle życzę, nie to,
        że zniechęcam, ale - wspominając własny potłuczony tyłek - jak stara ciotka
        zrzędzę: ostrooooożnie i powoooooooli. co się odwlecze to nie uciecze.
    • poetkam Re: Trzymam sie 12.09.09, 13:04
      Gratulacje dziewczyny!
      Może kontynuujmy ten wątek optymistycznymi wpisami, podnoszącymi nas wzajemnie
      na duchu?
      Ja zaczynam staż na nauczyciela dyplomowanego.
      • lolinka2 Re: Trzymam sie 12.09.09, 14:53
        w październiku zaczynam kolejne studia.
        • megan.k Re: Trzymam sie 12.09.09, 15:54
          Magisterskie, czy podyplomowe i jakie, jeśli można spytać?
          • lolinka2 Re: Trzymam sie 12.09.09, 17:15
            Masters' in Translations and Comparative Literature.
            • megan.k Re: Trzymam sie 12.09.09, 18:10
              W Akademii Polonijnej w Częstochowie?
              • lolinka2 Re: Trzymam sie 13.09.09, 18:35
                dobrze googlasz smile
            • drugikoniecswiata Re: Trzymam sie 14.09.09, 21:58
              to jest zaoczne?? drogie?? tylko angielski czy nie tylko?? no wiem, powinnam
              pogooglać sama. ale googiel mi nie opowie swoich wrażeń, a u Ciebie sprawozdanie
              zamówić mogę?
              • lolinka2 Re: Trzymam sie 15.09.09, 14:55
                więcej szczegółów po pierwszym zjeździe smile
                zdaje się że tylko angielski
    • dr.zabba Re: Trzymam sie 12.09.09, 20:11
      Kubeł zimnej wody?
      Nie odbierajcie tego tak.

      Nie bierzcie na siebie za dużo w czasie remisji. Ja nie doradzalabym powrotu do
      szkoly... Trzeba podejmowac zadania, ale na miare swoich mozliwosci.
      Ja zawsze myslalam, ze w remisji to po prostu jestem zdrowa. Nie jestem.
      Przeciazenie zawsze prowadzilo do katastrofy.
      Zwlaszcza teraz, na jesien, gdy wiem, ze zagrozenie depresja jest duze, nie
      wezme na siebie zadnego dodatkowego obowiazku.
      • megan.k Re: Trzymam sie 12.09.09, 20:18
        A jeśli to właśnie są zadania na miarę naszych możliwości i potrzeb
        finansowych? smile
      • lolinka2 Re: Trzymam sie 13.09.09, 18:36
        zabba, dla mnie to 3 studia z ChADem w tle... poprzednie skończyłam.
        Nie widzę możliwości niepowodzenia - powiedział nieco ślepy koń.
        • dr.zabba Re: Trzymam sie 13.09.09, 19:38
          Ja nie mówię, że macie się nie uczyć...
          Nie mówię, czy to zadania na Wasze możliwości - nie mogę tego zrobić, bo nie
          znam Waszych możliwości. smile
          Tylko nauczyłam się, że muszę (Ja) uważać i (na chwilę obecną) obchodzić się ze
          sobą jak z jajkiem.
          Dlatego miałam dobre chęci Was "ostrzec".
          Ja skończyłam medycynę, pracuję jako lekarz i na dzień dzisiejszy kończę studia
          na prawie. tongue_out
          • megan.k Re: Trzymam sie 13.09.09, 22:31
            "i na dzień dzisiejszy kończę studia
            na prawie."

            Po co? My pogłębiamy wiedzę w wykonywanym zawodzie, a Ty co chcesz
            osiągnąć? Nie można być równocześnie dobrym lekarzem i świetnym
            prawnikiem, więc może to pomysł maniakalny. No może, że zakładasz
            jakiś błąd medyczny we własnym wydaniu, to rozumiem. smile
            • lolinka2 Re: Trzymam sie 13.09.09, 23:03
              tu się megan nie zgodzę...
              Jestem filologiem, pracuję w zawodzie.
              Skończyłam HR, bo... zachciało mi się smile, bo chciałam się podciągnąć
              w temacie kontaktów służbowych z ludźmi (komunikacja, negocjacje
              etc.), bo wreszcie (ale dopiero po trzecie) przydało mi się to do
              rozkręcenia biznesu...

              Ale całą sobą popieram tych, którzy się przekwalifikowują, bo mają z
              tego fun smile Sama bym tak zrobiła (dość radykalnie), aczkolwiek
              fundusze ograniczone niestety... i nie jestem w stanie wyłączyć się
              na sporo lat z życia zawodowego na rzecz samorozwoju.
              • drugikoniecswiata Re: Trzymam sie 14.09.09, 22:11
                no właśnie. megan, ja cię zdecydowanie odbieram tak na powiedzmy +2 w skali 0-5.
                jeśli ci z tym dobrze i nie rozrabiasz, to dobrze, ale piszesz bardzo
                kategorycznie i nie bardzo przyjmujesz do wiadomości zdanie inne niż twoje.

                dopóki się to nie obraca przeciwko tobie, to nie ma problemu, ale uważaj. i nie
                odstawiaj tych leków już, a może nawet wróć do dawki trochę bardziej zbliżonej
                do poprzedniej? piszę z serca, nie złośliwie. martwię się.
                • megan.k Re: Trzymam sie 15.09.09, 05:20
                  Czy utrata pracy z powodu walki z przestępczością gospodarczą, to
                  Twoim zdaniem właśnie to, że już obtóciło się przeciwko mnie?
                  To na pewno nie mania prześladowcza, uzyskałam porady w instytucjach
                  do tego powołanych i zadziałałam zgodnie z procedurami. smile
                  A to, że straciłam jedną z prac, to pikuś, ważniejsze było działanie
                  zgodniez własnymi zasadami moralnymi. Przynajmniej mam więcej czasu
                  na szukanie zleceń.
            • dr.zabba Re: Trzymam sie 13.09.09, 23:30
              Mam zamiar zbić kasę na błędach lekarskich.

              Gdybym dzisiaj miała podejmować decyzje sprzed kilku lat, wybór byłby inny.
              Zebrało się sporo doświadczeń, ciągle odkrywam, że jestem chora, że muszę się
              liczyć z siłami, których nie mam tak dużo jak bym chciała. Czy prawo to pomysł
              maniakalny? Dobrnęłam bezproblemowo do piątego roku i zaangażowałam się w życie
              polityczne, wystartowałam w wyborach. I tego było za dużo. ChAD wybuchł. Dwa
              lata dziekanki. Teraz muszę dokończyć magisterkę.
              Gdybym dziś miała decydować, nie podjęłabym się tego.
              Ale po pięciu zaliczonych latach, nie skończyć studiów?
              A na prawo poszłam, bo wydawało mi się to fajne. I na wszelki wypadek, żeby mieć
              alternatywę dla medycyny. I możliwe, że ją wykorzystam, nie wiem, czy z ChAD dam
              radę pracować w pierwszym zawodzie (prawnik może pracować jako urzędnik, albo
              coś takiego - aplikacji nie planuję).
              • megan.k Re: Trzymam sie 13.09.09, 23:46
                Masz rację, skoro nie masz powołania do medycyny?
                Od dziecka chciałam być lekarzem, przestraszyłam się sekcji zwłok,
                zawsze żałowałam, że nie skończyłam studiów medycznych, dlatego
                trudno mi zrozumieć, że można medycynę i dyplom lekarza zamienić na
                coś innego.
                • megan.k Re: Trzymam sie 14.09.09, 08:12
                  To dlatego jestem własnym lekarzem. smile
                  • drugikoniecswiata Re: Trzymam sie 14.09.09, 22:20
                    a nie słyszałaś, że szewc bez butów chodzi, a dzieci nauczycieli nie ma kto
                    uczyć i nie zdają matury?? wink

                    tak, ja też nigdy nie brałam pod uwagę medycyny, nie z powodu sekcji, ale
                    awersji do biologii i fizyki. dziś żałuję, że nie poszłam na weterynarię. jednak
                    nie mam odwagi zaczynać jej teraz. ani sponsora...... to jednak jest błąd,
                    rozumować tak jak ja: w czym jestem dobra? co mi (studia) sprawi przyjemność?
                    zamiast: jaką pracę chciałabym wykonywać, w jakiej się odnajdę?

                    Tzn nie to, że żałuję studiów dla przyjemności - nie. Ale wzdycham ciężko na
                    myśl o tym, że teraz stoję w punkcie wyjścia. Ułożyć plan na życie, wsłuchać się
                    w siebie i zaczynać z czystą kartą, jakbym maturę zdała wczoraj, a nie 10 lat temu.

                    I nie wszystko mogę zwalić na chad. stety / niestety.
              • drugikoniecswiata Re: Trzymam sie 14.09.09, 22:16
                tak, kończenie spraw rozgrzebanych uskrzydla. mówię ja, która studia zaczęłam AD
                2000 i chyba wreszcie udało mi się dobrnąć do absolutorium. nie zamierzam
                wchodzić w 30 wiosnę życia bez mgr - czyli na pracę i obronę mam czas do końca
                grudnia. mam dość tego widma nad głową i poczucia porażki.

                mojej terapeutce zajęło 3 lata wbicie mi tego do głowy - a dziś myślę, że jak to
                zwykle bywa - miała kobieta rację. też kończyła studia późno, zaczynała po
                30-tce. Jest świetną terapeutką, z dużym doświadczeniem, certyfikatem, intuicją.
                Właśnie zamyka ten okres i zaczyna nowy etap nie wiadomo w jakiej działce,
                porzucając mnie (zołza!!!) na pastwę kogoś innego. wściekła na nią jestem,
                zazdroszczę jej, beczę z żalu - ale chciałabym mieć taką odwagę podążania za
                marzeniami. wiem, ze w przyszłości świadomość, że tak można, że się da, będzie
                dla mnie drogowskazem, latarnią morską. a na chwilę obecną mam ochotę ją umordować.

                PS to nie analiza ani terapia analityczna, więc proszę się tu nie burzyć.
                szczegółów jej życiorysu, wykształcenia ani przyszłych planów nie znam.
      • drugikoniecswiata Re: Trzymam sie 14.09.09, 22:08
        popieram. nie to, że nigdy, nie to, że nikt, ale z głową, ostrożnie, rozważywszy
        za i przeciw i ustaliwszy plan awaryjny.

        czubatej odradzam, megan, gdyby mnie pytała, też bym radziła rozwagę i
        wyhamowanie - tyle, co Cię znam z forum. w sensowność studiów lolinki wierzę
        bardziej, bo myślę, że ma większe wyczucie siebie i więcej chadowej praktyki.

        Żeby nie było, że ja taka zupełnie stara ciotka - w kolejnych górkach radośnie
        obmyślam mój coraz bardziej skrystalizowany pomysł na biznes i jestem do niego
        już prawie na 100% przekonana. a dziś wymyśliłam drugi, równie genialny. ja
        która zawsze sądziłam, że nie mam do tego głowy. Ale nauczona niestety nie
        jednym doświadczeinem, robię to długo, powoli, noszę w sobie, myślę także poza
        górkami, i nawet w dole, podpytuję innych co o tym myślą - ot, badanie rynku,
        konsultuję z niewariatami bardziej zorientowanymi w biznesie, itd itp. chcę
        zapłacić koleżance za zrobienie dobrego biznesplanu, potem dopiero startować do
        szukania kasy. wykorzystać kreatywność i ostrość umysłu (bo pomysł mi się
        rozbudowuje że aż hej), ale nie podciąć pod sobą gałęzi, na której siedzę.

        mnie tam bardzo boli dupa po ostatnich 6 latach.
        • megan.k Re: Trzymam sie 15.09.09, 05:13
          Ale właśnie "audyt i kontrola wewnętrzna" to jest to, co tak
          naprawdę robię całe życie, tylko nie będąc audytorem to najczęściej
          mi się za to obrywa (no może poza jedną firmą, z którą obecnie
          współpracuję), a teraz właśnie za to będą mi płacić. Proszę
          sprawdzić wycenę tego stanowiska, żeby się przekonać, że warto
          skończyć takie właśnie studia podyplomowe. Równocześnie dalej szukam
          zleceń, żeby założyć własną firmę. Mam wiedzę z księgowości, kadr,
          płac, częściowo z prawa, psychologii, a teraz również z "prania
          brudnych pieniędzy". Potrzebuję wiedzy z audytu. Finalizuję już, mam
          nadzieję, pierwsze takie zamówienie na moje usługi kadrowo-płacowe.
          Kiedy skończę studia podyplomowe, wrócę do bankowości jako audytor -
          spec od przeciwdziałania praniu brudnych pieniędzy, albo dołączę
          audyt do zakresu mojej działalności gospodarczej.
          • drugikoniecswiata Re: Trzymam sie 15.09.09, 11:18
            Megan!
            1) znajomości wirtualne, zwłasza wyłącznie na forum, obarczone są zbyt dużym
            ryzykiem błędu, by traktować je inaczej, niż z dystansem. Piszę uczciwie, że
            znam cię tylko stąd i tylko z czytania, i że to za mało. Na to co piszesz, biorę
            poprawkę wynikającą właśnie z wirtualu. Myślę, że to zdrowe podejście.

            2) nie ma innego experta od nas niż my sami. ale naszą wiedzę możemy wzbogacać
            tym, co widzą, mówią lub wiedzą o nas inni. współpraca, nie konkurencja.

            3) nie oceniam, obserwuję, przedstawiam swoje zdanie. nigdzie nie napisałam, że
            masz nie studiować, nie zmieniać pracy, nie działać zgodnie ze swoimi
            standardami moralnymi i etycznymi.

            4) napisałam za to, że radziłabym ci wyhamować (=zwolnić do bezpiecznej
            prędkości) w trosce o przyszłe obrażenia. "wszystko można, byle z wolna i
            ostrożna" wink

            5) fajnie, jak opowiadasz ze szczegółami swoje plany, ale na miłość boską - nie
            musisz się przede mną z niczego tłumaczyć. ja tylko mówię co widzę, co myślę, i
            zastrzegam, że należy założyć margines błędu.

            6) przeraziło mnie doradzanie czubatej pójścia do szkoły w tej chwili, ze
            świeżą, kruchą remisją i nową sytuacją życiową w postaci pracy. ja bym jej tego
            nie doradzała, a wręcz odradzała. co nie znaczy, że odradzam spełnianie marzeń i
            samokształcenie. tylko rozważnieeeeeeeeee.

            7) to, że mam takie a nie inne poglądy w tej kwestii wynika z mojej potłuczonej
            dupy. najgorszemu wrogowi nie zyczyłabym ponoszenia konsekwencji wynikających z
            chad, a co dopiero ludziom, którym jestem zyczliwa.

            DIXI.
            • megan.k Re: Trzymam sie 15.09.09, 11:28
              OK! Rozumiem. Ale Czubata nie ma jeszcze matury, jeśli pamiętasz, i
              marzyła kiedyś o jej zrobieniu. To dobrze, że ma teraz remisję, ale
              skąd wiadomo, jak długo ona jeszcze potrwa, więc może warto to teraz
              wykorzystać.
              • dr.zabba Re: Trzymam sie 15.09.09, 22:51
                >>skąd wiadomo, jak długo ona jeszcze potrwa

                Jeśli Czubata się przeciąży, na pewno potrwa krócej.
                • megan.k Re: Trzymam sie 16.09.09, 04:53
                  Ale dlaczego osoba, która sama będąc w remisji, kończy drugie
                  studia, zniechęca do robienia matury inną osobę w podobnej sytuacji?
                  Ciebie przeciążenie nie dotyczy? Przecież na tym forum mamy się
                  wspierać, motywować do działania. W CHAD nie można zarywać nocy,
                  pilnuję snu nawet nie biorąc już leków i nie mając na niego takiego
                  zapotrzebowania (5-7 godzin), ale to nie znaczy, że nie można się
                  uczyć. Przecież można na ten okres przekazać część obowiązków
                  partnerowi. Jako kadrowiec wiem, jak się teraz patrzy na
                  wykształcenie. Czasami studia magisterskie to za mało, a co dopiero
                  brak matury. A poza tym wszelkie formy szkolenia bardzo korzystnie
                  wpływają na pracowników, o sobie mówię, że dają mi "kopa" na wiele
                  miesięcy. Dlaczego niekorzystnie miałyby wpłynąć na "chorych
                  pracowników"? Czubata odezwij się proszę, co Ty o tym wszystkim
                  myślisz? Jeśli potrzebna by była czasami opiekunka do dzieci, to też
                  da się załatwić. smile Korepetycje pewnie też. smile Będzie wsparcie,
                  obiecuję.
                  • dr.zabba Re: Trzymam sie 16.09.09, 09:01
                    Hmm...?
                  • drugikoniecswiata Re: Trzymam sie 18.09.09, 21:06
                    megan!!!!!!!!!!!!

                    niczym się nie różni brak matury od braku podstawówki od braku studiów wyższych
                    z perspektywy kogoś, kto próbuje osiągnąć stan stabilności, remisji, w nękającej
                    go od dłuższego czasu chad.

                    Masz absolutną rację, że pracodawcy chcą matury, i chcą licencjatów, i chcą mgr,
                    ale jeśli czubata zaryzykuje teraz, po ledwo co osiągnięciu jako takiej
                    równowagi - rozbujanie się znowu w imię potencjalnej matury, to moim zdaniem
                    primo będzie się znowu fatalnie czuła, z opcją wylądowania w szpitalu,
                    wielomiesięcznego zwolnienia itd itp
                    secundo straci pracę, która jest jej potrzebna, albo siły do jej wykonywania
                    tertio w związku z powyższym żadnej matury i tak w takich okolicznościach nie
                    zrobi.

                    do celu trzeba dążyć skutecznie, a nie szybko i na wariata. przynajmniej w
                    takich okolicznościach.

                    dla mnie sytuacja lolinki i dr.zabb różnią się od sytuacji czubatej tym, że dwie
                    pierwsze panie dość dobrze funkcjonują w życiu mimo chad i mają wprawę w
                    pacyfikowainu go, a czubatej w moim odczuciu było z tym trudno.

                    A W OGÓLE TO CZUJĘ SIĘ IDIOTYCZNIE rozważając tu co ktoś ma zrobić. chciałam
                    tylko w tym wątku napisać:

                    CZUBATA! cieszę się z remisji i z pracy, trzymam za Ciebie kciuki, proszę o to
                    samo i nie daj się skusić wężowi, co częstuje jabłkiem. Wiele razy to zrobiłam i
                    za każdym trzeba było zapłacić. Za dużo. Maturę warto zrobić, oczywiście, że
                    warto, ale wtedy, kiedy będzie na to siła i przestrzeń. Grecy mawiali - kairos -
                    czyli właściwy moment, czas. Matury ani żadnego innego dyplomu się nie robi psim
                    swędem w fazie maniakalnej między dwoma depresjami, tylko żmudną pracą. Krok po
                    kroku. Im jesteśmy starsi, tym żmudniejszą. Warto, możemy, ale z głową. Będziemy
                    wtedy wspierać.
                    • dr.zabba Re: Trzymam sie 19.09.09, 21:27
                      Ja tylko jeszcze potwierdzę słowa mojej przedmówczyni. Przede wszystkim
                      trzymanie kciuków za Ciebie, Czubata. Nie daj się. I napisz w końcu coś na
                      forum, bo się zaczynamy martwić.
                      A po drugie:
                      10 lat temu miałam depr., potem hipo, a potem 7 lat remisji. Aż zachciało mi się
                      robić kilka rzeczy na raz: praca, studia, dzieci... Przez cztery lata się to
                      udawało, aż w 2006 (doszło jeszcze jedno obciążenie) tąpnęło i zaczęła się
                      psychotyczna mania. Potem depra i po niej huśtawka. Pełną remisję udało mi się
                      osiągnąć dopiero w czerwcu br. i to wielkim kosztem koszmarnej ilości leków (5)
                      i spowodowanego nimi uszkodzenia wątroby.
                      Nikomu nie doradzam sprawdzania swoich możliwości ryzykując własne zdrowie.
                      Myślę, że Czubata sama zdecyduje najlepiej. Moim zdaniem, jeśli można nie brać
                      na siebie obowiązków, to należy ich nie brać.

                      PS. A swoich studiów najchętniej bym nie kończyła i bardzo poważnie rozważałam
                      taką możliwość. Postanowiłam spróbować, biorę jednak pod uwagę opcję, że może
                      się nie udać.
            • megan.k Do Czubatej 15.09.09, 11:31
              Czy jeszcze myślisz o maturze? Czy to byłoby na pewno za duże
              wyzwanie?
            • majagor Re: Trzymam sie 15.09.09, 11:31
              Megan lubi ostatnio tłumaczyć, wyjaśniać nam jaka Ona wspaniała i jak wspaniałe
              rzeczy robi smile A my źli tego nie rozumiemy i mówimy, że ma przyhamować... smile

              Megan moim zdaniem szuka wciąż potwierdzenia, że wszystko co robi jest super, że
              ChAD to pomyłka.. itp
              Albo może po prostu chce się troszkę pochwalić swoją ponadprzeciętną
              inteligencją, swoją elokwencją, swoim prestiżowym charakterem pracy smile

              Przepraszam za zgryźliwość czy nutkę ironii, ale czasami opanować się nie mogę..
              • megan.k Re: Trzymam sie 15.09.09, 12:38
                OK! Uciekam z forum. Ja naprawdę nie muszę tu pisać, mam wiele
                innych spraw do załatwiania w realu.
                • poetkam Re: Trzymam sie 15.09.09, 12:48
                  megan.k napisała:

                  > OK! Uciekam z forum. Ja naprawdę nie muszę tu pisać

                  mam nadzieję, że na stałe nie uciekasz? Jesteś tu wszystkim bardzo
                  pomocna.

                  (Bardzo się zmieniłaś - jesteś bardziej tolerancyjna) wink
                  ,
                  mam wiele
                  > innych spraw do załatwiania w realu.

                  Załatwiaj, a jakże smile
                  • megan.k Re: Trzymam sie 18.09.09, 05:50
                    Dzięki. Oczywiście, że nie uciekam na stałe, ale przestanę pisać o
                    sobie. Myślałam, że moje osiągnięcia zmotywują innych do działania,
                    ale ... to chyba tak nie działa. Wczoraj na psychoterapii
                    stwierdziłam, że "jestem zbyt pewna siebie", że być może mam
                    za "wysokie poczucie własnej wartości", ale na ten temat nie ma
                    chyba literatury, więc dalej nie wiem, co z tym robić, jak nie
                    zrażać ludzi do siebie. A moja pewność siebie NA PEWNO nie jest
                    hipomaniakalna, zawsze taka byłam odkąd (na studiach) przeszłam
                    ogromną przemianę pracując ciężko nad sobą.
                • majagor Re: Trzymam sie 15.09.09, 12:52
                  ..musisz uciekać tylko dlatego, że ktoś zupełnie Ci obcy napisał coś średnio
                  ładnego na Twój temat?
                  Nie taki miałam zamiar, absolutnie nie taki.
                  Naprawdę nie sądziłam, że aż tak bardzo nie potrafisz / nie chcesz znieść krytyki..

                  Przykro mi, że me słowa tak zostały odebrane..

                  • lolinka2 Re: Trzymam sie 15.09.09, 15:01
                    Hm... czy to było "uderz w stół"? To ja już wiem po co ta
                    psychodynamiczna, tyle że zapewne na 12 tygodniach się nie skończy...
                    Nie sądzisz, majagor?
                    • majagor Re: Trzymam sie 15.09.09, 21:27
                      majagor dziś już zupełnie nic nie sądzi..
                      Przykro mi, że po moim poście [który miałam nadzieję, zostanie inaczej
                      odebrany], ktoś pisze, że idzie sobie stąd..
                      • facet_l Re: Trzymam sie 18.09.09, 11:46
                        Nie przejmuj się to norma wśród wariatów, że jak mają gorszą fazę, odczytują
                        zupełnie co innego niż autor miał na myśli, a krytyki żadnej nie są w stanie
                        znieść. Piszę z autopsji.
                        • drugikoniecswiata Re: Trzymam sie 18.09.09, 20:57
                          a to poniekąd racja wink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka