03.12.09, 09:34
Mam pytanie.Czy ktos z Was probowal rzucic palenie? Na np. tabexie...
Nie wiem nawet czy moge biorac ketrel i lamotrygine. Bardzo chce,ale nie wiem
czy nie bedzie jakiejs intreakcj...wachniecia itp.
Prosze o Wasze doswiadczenia w tym kierunku.
Bo chyba to nie jest niemozliwe...

ps.na fajki trace ok 270zl-na leki potrzebuje 230zlsad((
Obserwuj wątek
    • majagor Re: tabex 03.12.09, 10:25
      U mnie w szufladzie jeszcze leżą chyba te tabletki.
      Zupełnie nie działały na mnie. Ani troszkę.
      To już lepiej wspominam plastry - z którymi nie paliłam ale po jakimś czasie,
      przy piwku sobie wróciłam..

      Znam jedną osobę, która z pomocą tych tabletek rzuciła palenie więc pewnie się
      da. Jak pisałam - mi się średnio chce rzucać więc raczej wszystko średnio
      działać będzie..

      Nie chcę liczyć ile tracę kasy na fajki. Ale wiem, że wyszłaby straszna suma..
    • bonus1985 Re: tabex 03.12.09, 12:56
      Rzuciłem fajki bez wspomagania... silna wola i tyle wink
      • sensitivelive Re: tabex 03.12.09, 13:08
        <bravo> Bonus. Po raz kolejny udowodniłeś ,że faceci mają silniejszą
        wolę jeżeli chodzi o walkę z nałogami (nawet z tymi cudzymi wink-
        wtajemniczeni wiedza o co chodzi ).
        • bonus1985 Re: tabex 03.12.09, 18:00
          wydaje się kasę na fajki, wiec moim zdaniem nie ma sensu wydawać dodatkowej
          kasiory żeby przestać palić.

          Zaprzeć się po bożemu i tylo wink
        • majagor Re: tabex 03.12.09, 18:11
          sensitivelive napisała:

          > <bravo> Bonus. Po raz kolejny udowodniłeś ,że faceci mają silniejszą
          > wolę jeżeli chodzi o walkę z nałogami (nawet z tymi cudzymi wink-
          > wtajemniczeni wiedza o co chodzi ).

          Oj Sensi wiesz... czasem tak mocno się kocha, że nawet nałogi partnera się
          opanuje smile

          Szacunek dla Bonusika przy okazji smile
      • skwr2 Re: tabex 03.12.09, 20:59
        Nie tak dawno próbowałam. Skończyło się dołem i pospiesznym powrotem,
        choć kiedyś udało mi się bez wspomagania dojść do 1,5 rocznej
        abstynencji.
        Tabex rzeczywiście pomaga. Wiem od wiarygodnej osoby.
    • chin_chilla Re: tabex 03.12.09, 18:34
      Tabex, plastry - nic nie pomogło na dłuższą metę. Ale też nie zaszkodziło. Na
      razie nie palę - guma do żucia. Olbrzymie ilości miętowej gumy do żucia. Jeszcze
      trochę a na widok orbitek będę miała odruch wymiotny wink
      • 38takatam Re: tabex 04.12.09, 09:52
        Dziekujesmile
        Probuje od jutra.
        Alko rzucilam,wiec...
        Trzymajcie kciuki!
        • dom-za Re: tabex 05.12.09, 00:13
          Hejka, polecam Ci Tabex, po 15 latach palenia rzuciłam za piuerwszym
          razem z tymi tabletkami. Radzę postępować dokładnie tak jak piszą w
          ulotce. Czyli najpierw sobie palić, stopniowo zmniejszając ilość. Po
          pewnym czasie (kilkua dniach) papieros przestanie Ci smakować, a po
          leczeniu możesz mieć nawet do nich wstęt. Ja miałam taki wstręt, że
          wysiadałam z tramwaju, gdy wchodził ktoś świeżo napalony, mdliło
          mnie. Tabex polecił mi kumpel, rzucił na nim, ale potem wrócił i
          znow rzucił na tabexie. Rzuciła też moja siostra i szwagier, po 20
          latach palenia. Tylko mojej mamie się nie udało, ale ona miała
          jakieś dziwne jazdy na tych tabletkach. Nie ma skutków ubocznych.
          Ale najważniejsze, abyś zachwycona efektem nie postanowiła sobie
          wypalić jednego gdzieś tam, po kilku miesiącach. Ja niestety dwa
          razy byłam taka nierozwazna i znów muszę rzucać. No ale skoro
          rzuciłaś alko to wiesz doskonale, co to znaczy pozwolić sobie na
          łyczka czy jednego dymka. Powodzenia!
    • beatrix-kiddo Re: tabex 05.12.09, 09:57
      Ja na fajki trace 600 zl miesiecznie - to wiecej, niz wynosi rata z moj samochod sad
      Tabex znam i uwazam za genialny lek. Rzucilam kiedys na nim palenie bez
      jakichkolwiek objawow odstawiennych. Tyle ze potem jak glupia wrocilam do
      papierosow, ale to juz nie wina Tabexu.
    • ives1983 Re: tabex 06.12.09, 19:36
      Podobnie jak bonus, rzuciłam fajki bez rzadnych tabletek, plastrów, tudzież gum do żucia. Bardzo silna wola i postanowienie, pielegnowane w sobie od kilku miesiący. Przygotowanie psychiczne do tego przedsiewzięcia, i udało się! Póki co!

      Niedługo będzie pół roku, jak nie palę, przyznam że w gorszych dniach, (a miewam je baaardzo często) chce mi się palić - ale szkoda mi już tego wysiłku, jaki włożyłam aby rzucić! W dodatku rzuciłam palenie w ciężkim stanie mieszanym mojej choroby, i dodatkowo mnie to podtrzymuje na duchu, że tyle wytrzymałam, przez co jestem dumna z siebie. Dodam że dzięki temu czuję się o niebo lepiej, jeśli chodzi o wiarę w siebie i umacnianie swojego JA!

      Trzymam kciuki w rzuceniu palenia i wspieram duchowo wszystkich chorujacych na ChAD. <peace>

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka