czubata
14.12.09, 23:22
poprosiłam męża i wszystko załatwił.Na 30 grudnia mam wizyte u nowego
psychiatry.Wszystko będe musiała opowiadać od nowa.miałam dobrego lekarza to
wyjechał,od tamtej pory nie mogę się przełamać,żaden lekarz mi nie
odpowiadał.Troche się boję.Na kogo trafie tym razem?jak mnie potraktuje?Czy
mnie zrozumie i czy wogóle uwierzy...Muszę zabrać swoją historie choroby z
poprzedniego miejsca leczenia,ale to nie jest takie proste.Kazali składać
podanie z uzasadnieniem i czekać.Paranoja.Mam przysobie tylko wypisy ze
szpitali w jakich byłam hospitalizowana.W sobote przyjeżdza moja siostra.