kamyczek_0
31.12.09, 13:01
Dziecko w wieku zerówkowym posiadam.Zdecydowana przeciwniczka następnych
potomków. Aż tu nagle ... no. Chęć hmm...niektórzy nazywają to instynktem.
wkręciłam sobie następujący film:
1. dziecko nr 2 to obciążenie finansowe - może niektórzy się obrażą, ale takie
są fakty. Chciałabym jednak zachować poziom dotychczasowy. Nie chciałbym,
żeby dziecko to odczuło bo pojawił się nowy członek rodziny. Chciałabym
również, żeby moje dzieci (obecne i hipotetyczne) skończyły studia. Łatwiej
mając na stanie tylko jedno dziecko. Taki sobie wkręciłam film i już... Może
dlatego, że mam rodzeństwo (szt. 1). Sama musiałam zatroszczyć się o
wykształcenie. Nie było zwyczajnie stac rodziców na taki gest. Stąd studia
zaoczne teraz gdy sama zarabiam. Wiem, że chcieli ale nie mogli. Z drugiej
str. wiem, że moje obecne dziecko potrzebuje rodzeństwa. Widzę jak cieszy się
mogąc mieć kontakt z innym dzieckiem. Nie jest to kontakt od czasu do czasu,
jest regularny.
Ciężko podjąć taką decyzję. Musiałabym stać baaaaardzo dobrze finansowo. wiem,
że to przegięcie z tą kasą. Mania jakaś na tym punkcie. Braki z dzieciństwa.
2. genetyka. Z moją chorobą... Nie wiem, czy poradziłabym sobie psychicznie.
Nie wiem, czy zniosłabym przekazanie ewentualne choroby dziecku. Nawet teraz z
tym obecnym jest kłopot jeżeli chodzi o moje lęki.