13.10.10, 12:31
jednym uchem słucham relacji z akcji wydobywania 30 górników z kopalni w Chile. 68 dni pod ziemią. wjeżdżają na górę w wąskiej kapsule. euforia, łza mi kapnie czasem.

skojarzenie z depresją (Izo, jak jest dół po łac.?) i ŚWIAT, znowu. zachłychnięcie się. opowiadałam ostatnio psychiatrze, że dobrze mi na świecie. "co jest pięknego?"
- no wszystko, każdy krok, głęboko wciągnięte powietrze w płuca, to tak jak z satori, z oświeceniem [tu zaczęła coś pisać w karcie, pewnie napisała: świr uncertain

uwielbiam dowcipy żydowskie i mądrości ludowe też:

Mosze przychodzi do rabina pomarudzić na warunki mieszkaniowe. Żona, dzieci, synowe, zięciowie, wnuki - hałas, ścisk, rwetes. Nie daje się wytrzymać. Na to mądry stary rabin mówi: Mosze, ty kup sobie kozę. Mosze zdziwiony ale przecież rabin mądry i słuchać go trzeba.

Mosze kupuje kozę, po tygodniu przychodzi kompletnie załamany. Cóżeś mi doradził rebe, żona, dzieci, synowe, zięciowie, wnuki - hałas, ścisk, rwetes. A jeszcze koza beczy, śmierdzi, wszystko zżera, katastrofa, totalne pobojowisko.

Rabin: Mosze, ty sprzedaj kozę. Mosze kozę sprzedaje, wraca rozanielony. W domu sielanka - cisza, spokój, mnóstwo miejsca, wszyscy szczęśliwi.

depresja to koza...
Obserwuj wątek
    • czubata Re: Chile 13.10.10, 23:00
      Też mam skojarzenie z depresją,bo może to brutalne przyrównanie,ale z depresją to jest tak jakby człowiek był zasypany 700m pod ziemią, a kiedy jest wydobywany na powierzchnię,potrzebuje mocno przyciemnionych okularów,żeby nie oślepnąć,i nie wpaść w drugą skrajność jaką jest mania.
      Różnica jest taka że o ile górnicy byli pod ziemią razem,o tyle w dole depresji jest się zupełnie sam na sam z ciemnością.
    • drugikoniecswiata Re: Chile 21.10.10, 14:21
      akurat
      depressio, depressionis (głębokość) nie jest słowem specjalnie wykorzystywanym do nazwania dołu, i w ogóle jest późne, raczej abstrakcyjne. Konkretnie i klasycznie bardziej fossa, fovea.

      Ale już przymiotnik depressus używany jest - 1. niski, nisko położony, spuszczony, 2.1. biedny, zrujnowany, 2.2. głęboki, ściszony. Przysłówek depresse - głęboko.

      Tak czy siak, jak zwykle wszystko bierze się od czasownika.
      Deprimo, deprimere - przygniatać, przytłaczać, naciskać, przyciskać, 2. zagłębić, wykopać, wydrążyć, 2b. zatopić, 2c. zniżyć, przytłumić głos, 3. przenośnie zgnieść, stłumić, pognębić, powstrzymac, nadwereężyć, nadwątlić.

      A, tylko nie myślcie, że ja taka mądra jestem. Powinnam być, ale nie jestem. Słowniki mam, ot i co. No i umiejętność korzytania z nich. Zawsze coś wink
      • lolinka2 Re: Chile 21.10.10, 21:38
        fossa i fovea to tak mocno okulistycznie brzmi: fossa hyaloidea (dół ciała szklistego) i fovea (dołek, część plamki) a także foveola (dołeczek) - moja codzienność..... smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka