Dodaj do ulubionych

Pożegnanie

02.04.11, 20:19
Kochani, wszystko co dobre ma swój koniec. Nadszedł czas się pożegnać.
Zrezygnowałam z administrowania forum (zerknijcie na nagłówek), główną Adminką jest teraz Lolinka.
Było mi tu dobrze z Wami, ale czas zakończyć bytność moją na forum ChAD.
Chciałabym przeprosić tych, którym kiedykolwiek sprawiłam przykrość czy dokopałam. W szczególności dotyczy to 36.a i Ergo_pl. Wybaczcie, proszę.
Być może nie wytrzymam i jako zwykły user się tu jeszcze pojawię. Nie wiem. Na razie znikam i żegnam się z Wami, dziękując za wszystkie chwile tu spędzone.
Beatrix.
Obserwuj wątek
    • ergo_pl Re: Pożegnanie 02.04.11, 20:34
      Muszę powiedzieć, że nie wiem, za co mnie przepraszasz na forum.
    • poetkam Re: Pożegnanie 02.04.11, 21:31
      Beatrix, mam nadzieję, że będziesz zaglądać...
      Wszystkiego dobrego. ..
      Odezwij się czasem...
    • dr.zabba Re: Pożegnanie 03.04.11, 13:10
      Wpadaj czasem. kiss
      • czubata Re: Pożegnanie 03.04.11, 17:35
        No,czasem wpadaj kiss
        • 38takatam Re: Pożegnanie 03.04.11, 19:05
          kiss


          "Najokrutniejszym przekleństwem choroby jest także święta obietnica:
          nigdy nie będziesz się czuła tak samo na stałe."

          Terri Cheney
    • sapiencja Re: Pożegnanie 05.04.11, 12:20
      beatrix-kiddo napisała:

      "Być może nie wytrzymam i jako zwykły user się tu jeszcze pojawię."


      Nie wytrzymajwink
    • perfekcjonizm Re: Pożegnanie 07.04.11, 10:16
      Beatrix...

      Powroty i rozstania smile Jest taki film z jednym z moich ulubionych aktorów.
      Ja myślę sobie, że nie trzeba się żegnać tak jakoś na zawsze, albo nie wytrzymywać i wówczas wracać. Można być i nie być. Można odchodzić i powracać. Można od czegoś odpoczywać, można zostawać samej ze sobą. Ale nie żegnać się jakoś na amen.

      Ja tu czasem bywam a czasem nie. Czasem, gdy objawy dokuczają powracam, bo tu czuję się wśród swoich. Bezpiecznie. Pewnie. W okresach remisji wracam do świata, w którym dużo miejsca poświęcam planom, wyborom, relacjom z innymi. Nadrabiam straty, odbudowuje to co burzę w czasie nawrotów.

      Ale zawsze, zawsze mam tę pewność, że kiedy coś zacznie się chwiać, coś niepokoić, to poza moim terapeutą i lekarką, mogę szybko przyjść także tutaj i krzyczeć i wołać i bez wstydu okazywać strach przed tym co się ze mną dzieje. Bo wiem, że zawsze znajdzie się ktoś, kto zrozumie, poradzi, podpowie. Bo ludzie tutaj, przechodzą to samo co ja. I choć w wielu kwestiach mamy inne zdania, co jest dobre bo to świadczy o naszej indywidualności, to jest także coś co nas łączy.

      Dlatego, ja myślę sobie, nie żegnaj się. Żyj sobie zgodnie ze swoimi potrzebami i wracaj, kiedy tylko poczujesz, że masz na to ochotę. Odchodząc wcale nie musisz się tłumaczyć.
      Wracając nie musisz wracać z wielką pompą.

      Uważam także, że najpiękniejszym prezentem, jaki może dać nam drugi człowiek to zrozumienie i prawo do tego, że czasem potrzebujemy odejść i wrócić po długiej nieobecności, będąc już kimś zupełnie innym...

      Ściskam mocno smile
      • 36.a Re: Pożegnanie 07.04.11, 14:57
        Ktoś pojawiający się "w dole" li i jedynie otrzymuje niedużo wsparcia, mało odpowiedzi. Jest obcym. To nie jakaś zemsta, taka moja konstatacja, wyniesiona z obserwacji. Nie trzeba "mieszkać" na forum, ale nie umiem jakoś odpowiadać na S.O.S. kogoś, kto chciałby tylko brać [ja nie personalnie]

        Odnosnie Twojego ostatniego akapitu... chyba tylko w dalszych relacjach.
        • ergo_pl Re: Pożegnanie 07.04.11, 23:22
          > Odnosnie Twojego ostatniego akapitu... chyba tylko w dalszych relacjach.

          tylko i wyłącznie w bardzo dalszych, bo co to by była za bliskość?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka