HTZ

23.05.11, 17:08
Po prostu mam powyżej uszu tych potów w dzień i w nocy. Soja nie pomaga, Remifemin też. Dziś dopadłam moją ginekolożkę i dostałam tabletki ( plastry nie trzymały się). Właśnie je mąż pojechał wykupić. Nie będę czytała wcale ulotki: kicham raka piersi, zakrzepicę i nagły zgon. Chcę żyć krótko ale przyjemnie wink Pozdrawiam Menopauzalki smile
    • awanturka Re: problem - powiedzieć, nie powiedzieć 25.05.11, 19:22
      Opiekunka była starszą panią mającą już kłopoty z pamięcią, mogła nie zdawać sobie sprawy z upływu czasu. Jej rodzina, po wielu miesiącach jak kot już był wyadoptowany likwidując jej mieszkanie znalaza książeczkę zdrowia i książeczka zdrowia trafiła do mnie. Pierwsze szczepienie było w 1999 roku, wpisy do 2003 roku, potem duża przerwa, następnie wizyta w 2007. Nawet się zastanawiałam czy to może książeczka innego kota, ale rodzina tej pani twierdzi, że innego kota ta pani nie miała. Kot jest w doskonałym stanie (oglądał go weterynarz).


      >> Milcz, albo powiedz coś takiego co jest lepsze od milczenia.

      Właśnie powiedzieć coś co jest lepsze od milczenia bym chciała.
      Na razie nie wiem co. A jak dla ludzi adoptujących kota jego wiek miał duże znaczenie? Przecież tak mogło być i ja to rozumiem.
      • awanturka Przepraszam, ten post miał trafić na inne forum => 25.05.11, 19:25
        Przepraszam, ten post miał trafić na inne forum - to moje roztargnienie, uwierzcie mi, nie zwariowałam do reszty wink
      • awanturka To jest jakieś dziwne => 25.05.11, 19:28
        Tematu na pewno nie wpisywałam, tematu "Re: powiedzieć czy nie powiedzieć?" to temat z innego wątku w jakim się wypowiadałam, więc z tego wynika, że pisałam pod właściwym wątkiem a post znalazł się tutaj.

        Jakim cudem, nie wiem. Nic z tego nie rozumiem. czy ktoś umie to wyjaśnić???
    • awanturka teraz już będzie na temat :) 25.05.11, 19:33
      Teraz już będzie na temat. Ginekolog też chciał u mnie stosować HTZ, ale mój psychiatra zdecydowanie był przeciwny, uważał, że może to wyindukować hipomanię.

      Ciekawe czemu (mój psychoatra i psychiatrzy ogólnie) tak boją się hipomanii a tak lekko traktują depresję. Przecież w okresie menopauzy zagrożenie stanami depresyjnymi wzrasta a HTZ im może zapobiec.

      nareszcie ktoś na forum w moim wieku, jakoś mi się wydawało, że tu sama "młodzież" pisuje

      Pozdrawiam Menopauzalki również!
      • psiakostka11 Re: teraz już będzie na temat :) 25.05.11, 20:25
        Moje kochane , czy słyszałyście o czymś takim jak perimenopauza ? Może się to pojawiać już około 35 roku życia towarzyszą temu depresja, stany lękowe, irytacja, huśtawki nastrojów .

        A swoją drogą fajne o tym kocie i opiekunce , chociaż do końca nie wiem o co chodzi smile
        No tak było z przeznaczeniem na inne forum.
        • obecna_xyz Ale zajob 30.05.11, 14:21
          HTZ biorę od tygodnia: super- w nocy się nie muszę wycierać do sucha i przebierać po dwa razy; w ciągu dnia pojedyncze napady potów. I byłaby sielanka gdyby nie:...wściekły "zespół napięcia przedmiesiączkowego". Irytacja, złość i fale nienawiści do całego świata. Robię trzy awantury na godzinę najbliższym. Mój psychol uważa,że hormony płciowe, o ile ich brak należy uzupełniać. Co jednak powie jutro, kiedy się dowie że kombinacja estrogenu i progesteronu dała u mnie coś jakby "manię gniewną". Mam taką k***icę,że brak słów. Jutro do psycha, ale chyba odstawię w cholerę te tabletki, bo nie wiem już co lepsze. sad Napiszę jutro co dalej. Ściskam Menopauzali, Perimenopauzalki i te, które menopauza dopadnie w swoim czasie smile P.S Na marginesie- jestem tylko na stabilizatorach i było ok tylko te poty.
          • psiakostka11 Trzym się kobito :) 02.06.11, 12:17
            Mam co jakiś czas około 10 dni niezłe trzęsienie ziemi w moim organizmie. I pomyśleć , że wszystkiemu winne hormony + niestabilne emocje. Mam nadzieję ,że znajdę na to sposób. Jestem też tylko na stabilizatorach to się teraz tak ładnie nazywa leki normotyczne i gin doradził suplementy diety olej z nasion wiesiołka, magnez + B 6 , Ginkofar.
          • skwr2 Re: Ale zajob 02.06.11, 13:01
            Mam podobne pragnienia do twoich zachowań, a HTZ jest dla mnie odległą przeszłością. Prawdopodobnie ich przyczyna tkwi gdzie indziej. Myślę, że rzecz się zasadza na jakimś stanie subdepresyjnym.
      • skwr2 Re: teraz już będzie na temat :) 02.06.11, 12:58
        Należę do młodzieży w wieku emerytalnymsmile
        • obecna_xyz Po wizycie w PZP 02.06.11, 13:59
          Byłam u mojego mądrego psycho. Stwierdził,że HTZ w okresie menopauzalnym dla czaderek jest korzystne. Ja niestety po 10 dniach Kliogestu czuję się źle: wprawdzie bez potów, ale irytacja, agresja i stan poddepresyjny narastają. Muszę wykonać próbę: odstwić HTZ i poobserwować się. Oczywiście pociągnie to za sobą krwawienie z odstawienia i nawrót objawów wypadowych. Sama nie wiem co lepsze. U mnie HTZ wywołuje coś na kształt zespołu napięcia przedmiesiączkowego. To strasznie zagmatwane, ale może mam przyjąć z pokorą uroki 50 tki? Pozdro smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja