19.12.11, 22:08
Wróciłam z młodą od pediatry-alergologa. Diagnoza - zapalenie płuc. Zdarza się i owszem. Wszystko znośnie gdyby nie fakt, że kilka godzin wcześniej dzieciak był osłuchiwany przez rodzimą pediatrę - mega kaszel, gorączka, ogólne osłabienie niespotykane u niej wcześniej przy podobnych infekcjach. Stwierdzono lekkie furczenie na oskrzelach, zapisano leki przeciwkaszlowe, wysłano do domu. Musiałam skoczyć do innego pediatry (alergologa) po zaśw., że młoda od czasu do czasu ląduje na lekach wziewnych gdy już nic nie pomaga. Akurat dzisiaj zwolnił się termin (dzięki Bogu). Pomyślałam, że nawet dobrze nam pasuje, młodą właśnie ten lekarz obejrzy. I co? I osłuchiwał kilka minut, po czym zlecił rtg klatki piersiowej i okazało się, że mała ma zapalenie płuc. Szlag mnie trafił. sad Pocieszające jest to, że nie spędzimy Świąt w szpitalu tylko w domu.
Obserwuj wątek
    • hybris.aniketos Re: Wkurw :( 19.12.11, 23:45
      Oj, znam taką historię, dzieciak chodził ponad miesiąc chyba z niezdiagnozowanym zapaleniem płuc... Żeby nie straszyć i pocieszyć, powiem, że dzieciak ma obecnie 21 lat i czuje się świetnie smile.
      Więc nie martw się, młoda dostanie dobrze dobrane leki i poczuje się lepiej.
      • mart-tram Re: Wkurw :( 28.12.11, 11:08
        Tylko jeśli ma skłonność do alergii - uważaj na reakcję PO DRUGIM PODANIU dawki leku. Żeby wstrząsowa nie była (zagrożenie życia).
        • kamyczek_02 Re: Wkurw :( 28.12.11, 22:03
          W karcie u alergologa jest znak zapytania. Ige swoiste w krwi wyszło ujemne, ale robiłam tylko na podstawowe alergeny. Na testy skórne była za mała, robiłyśmy ale wyszły niemiarodajnie bo nawet próba histaminowa (nie wiem czy dobrze piszę, chodzi o miejsce wkłucia histaminy bodajże, do której porównuje się potem pozostałe miejsca kłucia) nie chciała się pojawić. Miała objawy nadreaktywności oskrzeli i dostawała leki wziewne (inhalacje) w zaostrzeniach. Reagowała bardzo dobrze, widoczna ulga. Od roku nie chorowała (nie licząc ospy) więc temat alergii odłożony na bok. Chociaż mój mąż w tym roku wyjątkowo nie reagował na pyłki, a ma stwierdzoną alergię na wszystko co pyli (alergia wyszła po 30 r.ż.). Testy skórne będzie miała robione teraz jak wydobrzeje.
          Dzisiaj wieczorem skończyła drugą buteleczkę Zinnatu - równe 9 dni. Miałam podawać dokładnie tyle. W piątek jedziemy na kontrolę do lekarza. Już nie kaszle tak mocno, z 4 inhalacji zeszła do 1-2 dziennie. Zmizerniała chociaż i tak mały z niej chudzierlak.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka