Dodaj do ulubionych

Idę na F6

02.04.12, 14:28
Hej. Kto z Was bywał na F6 na Sobieskiego w warszawie?
Znacie doktora Taflińskiego?
Obserwuj wątek
    • avi_co Re: Idę na F6 02.04.12, 14:54
      Nie wiem, co to jest F6 smile
      • 39.a Re: Idę na F6 02.04.12, 16:29
        Afektywny to F7...
        • perfekcjonizm Re: Idę na F6 02.04.12, 16:39
          aaa, to kurcze na co ja idę?? W sensie dla kogo jest F6, hm..
          • avi_co Re: Idę na F6 02.04.12, 20:37
            Może jesteś pół zdrowa?smile))
          • 39.a Re: Idę na F6 03.04.12, 00:31
            posiusiam się ze śmiechu smile

            na stronie IPiN jest dokladnie opisane co jest co, ale mam problem ze znalezieniem wlasciwej strony w necie. jeszcze poszukam
    • perfekcjonizm Re: Idę na F6 03.04.12, 08:19
      Jeszcze kawa przed drogą i jestem gotowa.

      Tu znalazłam: www.ipin.edu.pl/wordpress/oferta-uslug/iii-klinika-psychiatryczna/
      • czareg Re: Idę na F6 03.04.12, 09:19
        Piękny opis podali big_grin
        Ja te oddziały znam sprzed 10 lat- nikogo po nazwisku nie poznaję.
        Sądząc po konfiguracji sal F6 to dawny oddział chorób afektywnych, na piętrze.
        Ciekawe, czy wydzielone palarnie to nadal klatka schodowa schodów przeciwpożarowych?

        Za moich czasów wielkim plusem było smaczne jedzenie i możliwość, praktycznie nieograniczona, kąpania się. By kapać się w wannie trzeba było skombinować zatyczkę do wody - ja robiłem z folii metalowej (miałem w niej kanapki na wejściu). Personel chyba zdawał sobie z tego sprawę ;P

        Bez względu jak świetny był oddział - wejście to zawsze trauma. Ale jeżeli trzeba hospitalizacji - to IPiN jest bardzo dobrym miejscem.
        • avi_co Re: Idę na F6 03.04.12, 17:47
          czareg napisał:

          > Bez względu jak świetny był oddział - wejście to zawsze trauma.
          Potężna trauma to rewizja rzeczy osobistych, zabór pasków, biustonoszy. Przyszłam się leczyć, a potraktowano mnie jak potencjalnego samobójcę. Czułam się nie tylko bardzo chora, ale i upokorzona. Wiem, wiem; standardy...
          • dzedlajga Re: Idę na F6 04.04.12, 00:28
            zawsze możesz spróbować pomyśleć, że to niekoniecznie Ciebie potraktowali jako samobójcę - w końcu na oddziale jest jeszcze parę innych osób i nigdy nie wiadomo co komu przyjdzie do głowy.
            A przecież kluczyka, żeby swoje rzeczy zamknąć nie ma o ile dobrze pamiętam - niestety. Taki luksus był dopiero na F9, F10 (otwarty)

            Chociaż zgadzam się, że to wkurzające jest, że nie można mieć różnych swoich rzeczy.
            • lolinka2 Re: Idę na F6 04.04.12, 00:32
              Mi w momencie rewizji na wejściu pielęgniarka powiedziała 3 zdania: "Proszę nas zrozumieć: nie znamy pani, a pani bezpieczeństwo jest dla nas ważne. Poza tym, zakładając, że istotnie nie ma pani myśli i planów samobójczych - są jeszcze inni pacjenci, o których też musimy dbać, a którzy mogliby sobie zrobić krzywdę używając czegoś, co należy do pani. Stąd taka zasada."
              A ponieważ powiedziała to w odpowiedni sposób, zmniejszyło mi to owo uczucie upokorzenia.
          • 39.a Re: Idę na F6 10.04.12, 23:43
            naiwne pytania: co wtedy gdy się nie wyobraża chodzenia bez stanika?

            smile

            rozumiem, że chodzi o uniemożliwienie uduszenia, ale to i spodnie powinni zabierać...
            dużo jest potencjalnych "narzędzi"
            • avi_co Re: Idę na F6 11.04.12, 08:38
              Trzeba poszerzyć granice wyobraźni...albo coś przemycićwink
            • ropuchae Re: Idę na F6 11.04.12, 21:55
              U nas na f7 nikt nie zabieral stanika. Zabierali ładowarki, słuchawki, komórki z aparatem. Nie można mieć żadnych leków przy sobie. Ale to wszystko idzie do depozytu i można to dostać od pielęgniaek na czas uzywania. A co do stanika to jakaś bzdura.
    • tlustaklucha Re: Idę na F6 04.04.12, 01:38
      Znam Taflińskiego, ale to za późno chyba już?
      • ropuchae Re: Idę na F6 10.04.12, 19:40
        Byłam na f-7 cztyery razy i jest to oddział afektywny. Nie jest źle. Jak człowiek jest tak chory że musi być w szpitalu to całe to zamieszanie- rewizja itp nie ma znaczenia i to się widzi jakby przez mgłę.
        Ogólnie jest miła atmosfera i humanitarne traktowanie przez pielęgniarki i lekarzy.
        Co do palarni to jestem ciekawa jak to teraz wygląda powprowadzeniu zakazu palenia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka