carolinemontez
10.11.12, 21:45
Miałam już mnóstwo diagnoz : borderline, depresja atypowa, nerwica natręctw , teraz wymyślili mi Chad .
Kompletnie nie wiem czy mogę to mieć ? Raczej czytając w wiki niezbyt te objawy do mnie pasują , albo nie wiem nie widzę swojej choroby ?
Moim głównym problemem są natręctwa ( albo urojenia nie wiem jak to sklasyfikować ) i zmiany nastroju oraz wybuchy niepohamowanych emocji.
Zaczne od natręctw- urojeń. Często mam tak że mi się wydaje że ktoś bliski (zazwyczaj ten co go lubie lub kocham ) chce mi zrobić krzywde. I wtedy taka myśl strasznie mnie dręczy , nie daje mi żyć ! Jestem zdenerwowana , odczuwam ogrmone napięcie , nie moge usiedzieć w miejscu i mam tylko tą jedną myśl w głowie że ten ktoś chce mi zrobić krzywde. Zazwyczaj zdaję sobie sprawę z tego że to irracjonalne i często wtedy pytam mamy (która jest wtajemniczona ) np. mamo , czy tata chce mi zrobic coś złego ? wtedy ona odpowiada: nie kochanie nie chce. i mnie to uspokaja choć nie przekonuje. I tak męczy mnie to zależy czasem pare dni czasem pare miesięcy aż pewnego dnia budzę się i myśle : ale ja byłam głupia ! to czysty idiotyzm ! tak mi sie tylko zdawało ! jak ja mogłam wgl tak myśleć ! I mi przechodzi jak ręką odjął. Jak nie mam tych urojeń- natręctw to mam tak za*ebisty humor że nie da sie tego opisać, tryskam energią i skaczę pod sufit ! Jakieś błahe wydarzenie nawet słuchanie ulubionej muzyki umie mnie wprawić w taki suuuuuuper nastrój że jak złapie bakcyla wszystkie dni potem lecą w takim szczęśliwym nastroju rodem jak z Disneya !!!!
No i jak jest juz tak super super super to potem znowu trach ! Natręctwo - Urojenie sie pojawia i znów dół , rozpacz i nerwy , znów nic nie ma sensu znów jestem nagorsza , winna a inni tylko czekają żeby zrobić mi krzywdę .
I tak wkoło potem znowu przechodzi i znów jestem mega mega szczęśliwa .
Czasem starczy jakaś błaha sytuacja żebym ja stwierdziła że jestem w niebie i jest tak euforycznie ale czasem coś drobnego doprowadzi mnie do furii i godzin łez.
Żyję jak na huśtawce, nie wiem jaki nastrój będę miała za 5 minut .
Najgorsze jest to że jak nie mam tych natręctw - urojeń to zawsze chce odstawiać leki bo " przecież ja jestem całkiem zdrowa i do tego jaka szczęśliwa nie mam urojen wiec na co mi to " ale rodzice mnie pilnują żebym brała.
Brałam haloperidol , sulpiryd, elicee, pramolan , olanzapine, ketrel.
Teraz biore tylko haloperidol bo natręctwa zdarzają sie rzadko i nie mam deprechy tylko ciągła euforia .
Myślicie że to może być CHAD ???