23.04.14, 22:14
Czytaliście artykuł o CHADowcach i chorobie w dzisiejszej Polityce? Co sądzicie?
Obserwuj wątek
    • 39.a Re: Artykuł 24.04.14, 15:25
      Nazwisko dziennikarki: renoma. Artykuł: wiarygodny. Potężna IMO wada: przewijanie się samobójstwa w każdym niemal akapicie, wręcz skażenie tym tematem. Zastanawiałam się, czy nie należałoby sobie palnąć w łeb, aby być prawdziwym ChAD-owcem. Duży minus: sugestia, aby z ChAD-wcem się nie wiązać. Minus: nudny, trudno doczytać do końca. Zastrzeżenie: w istocie aż milion chorych?
      • dzedlajga Re: Artykuł 24.04.14, 15:48
        Artykułu nie czytałam. Jeszcze.

        Ten milion chorych rzeczywiście zaskakuje, bo to ponad dwa razy tyle co chorych na schizofrenię (jeśli dobrze pamiętam to 1% społeczeństwa). Choć z drugiej strony znalazłam, że prof. Święcicki (o tu) mówi aż o 5% czyli ok. 2 milionach. Choć podejrzewam, że te 5% to chorzy ale niekoniecznie zdiagnozowani i leczący się. No i pewnie jeszcze jest tu wliczona też pewnie jakaś część schizoafektywnych. Odkąd ta jednostka zniknęła część pacjentów "dostaje" schizo a część afektywną.
        • drugikoniecswiata Re: Artykuł 24.04.14, 15:55
          no jeśli ona liczy Krzysztofa Kolumba, to nie dziwne big_grin
      • drugikoniecswiata Re: Artykuł 24.04.14, 15:51
        czyli twoje odczucia per saldo pozytywne?
        bo ja się nie umiem zdecydować.

        co do zastrzeżeń.

        Siedzę z panią P w kawiarni. Coś tam konsumuję. W połowie innego wątku znienacka pada pytanie: "czy to prawda, pani I, że co czwarty?" "?" "No że co czwarty?" "Ale jaki co czwarty?" "Co czwarty chadowiec" "Aha i co ten chadowiec?" "Czy to prawda, że co czwarty chadowiec popełnia samobójstwo?" Zakrztusiłam się. Objaśniłam, że nigdy nie starałam się zapamiętać tej statystyki i że jeśli ją to ciekawi, to na pewno w książce Rybakowskiego znajdzie wiarygodne dane. Pięć minut później, znowu w połowie innego wątku: "A pani, pani I? Czy pani już próbowała?" "Ale co próbowałam?" "się zabić?" (kurtyna)

        Jedyne echo rozmowy, jaką z panią dziennikarką odbyłam, to cytowanie Kay Jamison. Ode mnie dowiedziała się o książce. Ciekawi mnie, czy ją przeczytała, czy tylko googlnęła tu i ówdzie, żeby znaleźć cytacik.

        A co do tekstu, to ni ch nie wiem, co sądzić.
        Czasownik "wykaraskują" made my day.
        • eydur8791 Re: Artykuł 24.04.14, 16:44
          39.a napisałaś to co sam sądzę. Dodałbym jeszcze, że wydźwięk dotyczący chorych jest negatywny. Są niebezpieczni, a choroba niszczycielska. Fakt jest to prawda, ale tylko połowiczna. Zabrakło mi drugiej połowy tej prawdy, że chadowcy potrafią sobie radzić w życiu i radzą sobie, że da się żyć z chorobą (co widać chociażby na tym forum). Co prawda pojawiają się w tym artykule dyskretne oznaki, że chorzy dają radę, pracują, studiują itd. ale to za mało według mnie. Uważam, że artykuł jest tendencyjny, ale nie bardzo. Wpisuję się w trend postrzegania chorób psychicznych i chorych na nie jako wielkiego zagrożenia i niebezpieczeństwa. Taka moja opinia.
          • 39.a Re: Artykuł 24.04.14, 17:00
            Racja.
            Czuło się w art. echo wątków z forum, może czytała. I to jest dobre.
            Ale nie wiem, czy dałabym komuś bliskiemu ze zdaniem "masz, to o mnie"
            Rodzicom dopiszę: przeczytajcie, ale to nie o mnie.

            Mam dość mroczny nastrój i spaceruję sobie dziś po Warszawie i jeszcze bardziej
            gapię się po przeczytaniu art. na te płytki chodnikowe. Nie dała nadziei. Albo: odebrała mi te resztki, które jeszcze miałam mam.
          • eydur8791 Re: Artykuł 24.04.14, 17:14
            39.a ostatnio na terapii wyszło, że po tym wszystkim, co się ze mną działo, boję się życia, wręcz traktuję jak wyrok, jak egzekucja, wyszło że mam coraz mniej nadziei, a właściwie, że nie mam jej wcale. Paradoksalnie, gdy do mnie to dotarło, nadzieja wróciła i spokój wewnętrzny, którego tak pragnąłem. Także zawsze jest nadzieja, że nadzieja wróci. Trzymam kciuki za Ciebie smile
        • 39.a Re: Artykuł 24.04.14, 16:57
          Wow!
          Niezłe.

          Na pewno strarannie się przygotowała, nie usiłowała przedstawiać tematu sensacyjnie.
          Usiłowała. 15% to statystyka.
    • palekkoszalek Re: Artykuł 24.04.14, 22:08
      Jak dla mnie wyszło nieźle, na tle wszystkich artykułów prasowych nt CHAD. Stosunkowo mało o tym, jak to rozbijamy rodziny, a to zdaje się był główny temat w prasie do tej pory.
      Wątku z samobójstwami nie rozumiem, tzn. ja od kiedy zostałam zdiagnozowana miałam z tyłu głowy statystykę dotyczącą samobójów u CHADowców i zadziałała samospełniająca się przepowiednia, próba S w ciągu pierwszego roku leczenia. Wydaje mi się, że myśli samobójcze to ważny temat gdy mówimy o chorobach afektywnych i nie ma co go unikać ze względów wizerunkowych.
      Plus za to, że w ogóle uwzględniono typ 2, bo coraz częściej się diagnozuje osoby w systemie depra-remisja-depra jako CHAD2 i tak np. zostałam przypisana ja, przy czym z historiami o huśtawkach chadowców się niezbyt utożsamiam.
      Nie wiem, jak sprawa pracy nad tym artykułem wyglądała z bliska, ale z zewnątrz wyszło dość rzetelnie i niezbyt krzywdząco.
    • dzedlajga Re: Artykuł 30.04.14, 00:29
      NIe podoba mi się. Raz to, że większość krótkiego w sumie artykułu jest o samobójstwach. A dwa, że mówi raczej o nieleczących się. Bo przecież leczący się mimo wahań nie ma przecież chyba aż tak skrajnych manii - chyba prędzej depresje, ale mogę się mylić. Choć czytając forum mam wrażenie, że pojawiają się albo mniejsze lub większe depresje i ew. lekkie (mniej lub bardziej przyjemne) hipo. A przecież w hipo nikt nie wywraca całego życia do góry nogami. Najwyżej kupi coś niepotrzebnego, ale nie zaciąga olbrzymiego kredytu. A taki wniosek może wysnuć ktoś nie znający tematu po przeczytaniu tego artykułu. Ogólna ocena na minus niestety, bo opisuje część prawdy i do tego nie dodaje która to część i że nie musi tak być. Czyli utrwala negatywny stereotyp osoby chorej psychicznie
      • dzedlajga Re: Artykuł 30.04.14, 12:28
        Jeszcze słowo o samobójstwach. Nie wiem z iloma osobami ona rozmawiała, ale pewnie wielu chadowców ma za sobą jakąś próbę i jej o tym powiedziało. Ale robienie z tego myśli przewodniej artykułu daje efekt taki jakby połowa naszego życia to były próby samobójcze a druga połowa to kredyty i wywracanie życia do góry nogami.
        Zdecydowanie mało wyraźnie zostały narysowane oddzielne profile - osoby leczącej się i niezdiagnozowanej/nieleczącej się ew. przed diagnozą. Niby jest tam coś o walce z codziennością i normalności ale jakoś ginie to w całości.
    • czareg Re: Artykuł 01.05.14, 07:40
      Artykuł ten opisuje ChAD tak, jak filmy Barei opisują PRL. Niby każdy gag osadzony w realiach i jak najbardziej prawdopodobny, ale dla każdego, kto nie zna PRL-u z autopsji, to czysty surrealizm.
      Nie będę polecał tego artykułu znajomym.
      • drugikoniecswiata Re: Artykuł 01.05.14, 09:59
        aż kwiknęłam na twój post
        parę dni temu miałam tu dopisać, ale machnęłam ręką, bo uznałam, że wątek przymarł

        bo ja miałam taką myśl, że tekst (ten i inne które czytałam) jest jak homilia o gender. tu akurat taka nawet powiedzmy że nie całkiem od czapy. niby na temat, a jednak coś jest fundamentalnie obok. może porównanie z Rejsem jest nawet lepsze, choć sama nie wiem, pomyślę sobie jeszcze o tym wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka