Dodaj do ulubionych

ataki lęku/ paniki

28.05.15, 22:20
Być może pojawiły się już taki wątek... Jak radzicie sobie z atakami lęku/paniki? Znowu przestaję sobie z tym radzić. Generalnie ja w atakach lęku i paniki zarazem, mam problem z koordynacją ruchową, idę jak pijana osoba- wężykiem big_grin Poza tym nie słyszę, duszę się itp. Jest coraz gorzej, coraz trudniej jest mi wyjść z łóżka, a niestety z lekarzem zobaczę się dopiero za dwa tyg.
Kuźwa życie jest momentami do d... Coraz dalej wypływam na ocean strachu i samotności.
Obserwuj wątek
    • rainbow_73 Re: ataki lęku/ paniki 29.05.15, 10:06
      chaderka napisała:

      > Coraz dalej wypływam na ocean strachu i sam
      > otności.
      Ja racjonalizuję lęki. Zapewnia mi to (jeszcze) utrzymywanie się na powierzchni, choć cały czas czuję, że w głębinach czają się potwory. Utrzymuję też - trochę na siłę - kontakty z ludźmi, płytsze i rzadsze, ale jednak. Czekam na lepszy czas, gdy zaczną mnie cieszyć.
      • dzedlajga Re: ataki lęku/ paniki 30.05.15, 18:49
        rainbow_73 napisała:

        > chaderka napisała:
        >
        > > Coraz dalej wypływam na ocean strachu i sam
        > > otności.
        > Ja racjonalizuję lęki.

        Mnie racjonalizacja też pomaga. Kiedyś brakło mi antydepa i zaczęłam ryczeć. Jak się połapałam, że to depa wraca, to sobie tłumaczyłam, że to "tylko" objawy i że muszę się zebrać jakoś po leki. Dopiero tu dobrze ludzie przypomnieli, że mogę iść do rodzinnej po leki, bo wtedy z moim docem był problem. To tylko objawy, w końcu miną. kiss
    • obecna_xyz Re: ataki lęku/ paniki 29.05.15, 14:21
      Miałam niemal codziennie ataki derealizacji. Są zupełnie paraliżujące. Kładę się wtedy do łóżka i po około godzinie odcięcia się od wszelkich bodźców ustępują. Są mi jednak niezbędne leki : Sertralina i Zomiren SR 1 mg. Pozdrawiam smile
      • chaderka Re: ataki lęku/ paniki 31.05.15, 11:07
        Dziękuję za posty smile
        Staram się chociaż na chwilę odciąć od świata ale u mnie to niemożliwe, mieszkam z 5 osobami a oni wręcz uważają za swój obowiązek, zabawiać mnie. Jeżeli klika dni jestem mega pobudzona, gadam jak potłuczona, itp a potem cisza i odcięcie się, to sami się wkręcają do mnie, ale robią to z chęci pomocy, by mnie rozweselić na swój sposób.
        Chyba też potrzebuję dodatkowego leku. Kilka mcy temu zaczęłam schodzić z Absenoru( za zgodą lekarza) i to może być reakcja na to.
        • ditta12 Re: ataki lęku/ paniki 04.06.15, 09:23
          "Czego się boisz głupia,czemu nie chcesz iść na całość,
          możemy się wstępnie upić,wódka dobra jest na śmiałość."
          To nie ja tylko Laskowik.
          • chaderka Re: ataki lęku/ paniki 09.06.15, 14:28
            Mecze dalej temat, ale mam wrazenie ze kontakt z ludzmi powoduje u mnie panike. Jak robie cos spokojnie sama przy biurku to jest ok. Przyszedl klient I zaczelam do niego bredzic jak potluczona. Stracilam pewnosc siebie I wreszcie wyszlo na to, ze nie umiem czegos co robie kilka razy dziennie. Co sie dzieje ze mna do cholery? Ostatnio unikam ludzi, wczesniej wrecz mialam przymus spotykania sie z innymi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka