Dodaj do ulubionych

Chory na CHAD a pali marichuanę, co dalej?

20.01.06, 19:07
Mój chłopak jest chory na CHAD. Leczy się Zalastą i Depakine. Kiedyś brał
amfetaminę i palił marichuanę. Wtedy zaczął chorować. Gdy go poznałam obiecał
mi, że nigdy więcej nie będzie się narkotyzować. Często go o to
podejrzewałam, ale on zaprzeczał, prosto w oczy. A tymczasem dzisiaj w jego
kurtce znalazłam lufkę i woreczek, chyba to marichuana... Nie znam się na
narkotykach.
Może ktoś mi pomoże znaleźć odpowiedź na nurtujące mnie pytania, ewentualnie
powie mi, gdzie powinnam szukać informacji na ten temat.
Chciałabym wiedzieć:
1. czy CHAD mógł zostać spowodowany przez narkotyki?
2. czy pomogą mu lekarstwa jeśli nadal pali marichuanę?
3. czy picie alkoholu w tej chorobie i przy tych lekach jest dozwolone?
4. czy ma szansę wyjść z tej choroby? czy powinien najpierw póść na jakiś
odwyk?
Bardzo proszę, pomóżcie mi. Sama nie dam rady, nie wiem co mam o tym
wszystkim myśleć.
Agata O.
Obserwuj wątek
    • cocosss Re: Chory na CHAD a pali marichuanę, co dalej? 20.01.06, 19:21
      Bezwzglednie przy tych lekach nie wolno stosowac alkoholu i narkotykow.
      Z tej choroby sie wyleczyc nie da,poki co,lecz systematyczne leczenie powoduje
      normalne funkcjonowanie,choroba ta ma tendencje do nawrotow,takze wskazana jest
      stala kontrola medyczna.
      Trzymaj sie cieplo!
      • broni666 Re: Chory na CHAD a pali marichuanę, co dalej? 21.01.06, 20:22
        1. Masz racje z tej choroby wyleczyc sie nie da - jest dozywotnia.
        2. Leczenie systematyczne doprowadza jedynie do remisji, co jest wskazanym stanem.
        3. OFICJALNIE: alkohol nie jest wskazany dla Chadowcow, kokaina, amfetaina,
        efedryna tez NIE.
        4. Nieoficjalnie: niektorzy z nas pija alkohol i pala marihuane NIE WPADAJAC w
        stan maniakalny. ZALECAM jednak umiar i kontrolę.
        5. Zapalanie jointa lub wypicie kilku kieliszkow wodki NIE MUSI DAWAC W EFEKCIE
        MANII/DEPRESII - niepotrzebne skreslic, ale moze sie oczywiscie tak zdarzyc.

        Pozdrawiam
        • heroina123 Re: Chory na CHAD a pali marichuanę, co dalej? 07.02.06, 02:21
          www.afektywne.webpark.pl/afektywne.html#Zaburzenia%20schizoafektywne
          poczytaj sobie drogi oficjalny kolego ...co moze sie wydarzyć ...albo odwiedz
          Oddział psychiatrii to zobaczysz ..efekty brania ...
      • heroina123 Re: Chory na CHAD a pali marichuanę, co dalej? 07.02.06, 02:08
        i poczytaj
        www.afektywne.webpark.pl/afektywne.html#Zaburzenia%20schizoafektywne
        takiej osobie potrzebne jest wsparcie rodziny i kogoś kto kocha i bedzie
        towarzyszył choremu w tej chorobie -wspierał ale jak pali i pije to'' marne
        szanse '' mozna zyc normalnie ale trzeba sie leczyc ..

    • ladaco23 Re: Chory na CHAD a pali marichuanę, co dalej? 25.01.06, 13:17
      To jest właśnie to, co jest bardzo trudne dla żyjących z Chadowcami. Nie można
      się na nic umówić, potrafią kłamać , jak z nut.Mogą coś podprowadzić z domu.
      Tak, że nawet się nie chce im pomagać. Człowiek ma wielką ochotę uci`ec i ..
      jeśli nie jesteś za bardzo związana... sama wiesz. No i te skłonności do
      nałogów. Prawdopodobnie wspomagacze dają im krótkie wyzwolwnie z męki choroby.
      Ale oni są, jak ćma lecąca w ogień. Lufka i biały proszek? - czy to nie coś
      mocniejszego? ( nie znam się , więc może się mylę).Raczej ma chad niezależnie.
      • tristezza Re: Chory na CHAD a pali marichuanę, co dalej? 25.01.06, 14:16
        ladaco23 napisał:

        > To jest właśnie to, co jest bardzo trudne dla żyjących z Chadowcami. Nie
        można
        > się na nic umówić, potrafią kłamać , jak z nut.Mogą coś podprowadzić z domu.
        > Tak, że nawet się nie chce im pomagać. Człowiek ma wielką ochotę uci`ec i ..
        > jeśli nie jesteś za bardzo związana... sama wiesz. No i te skłonności do
        > nałogów. Prawdopodobnie wspomagacze dają im krótkie wyzwolwnie z męki
        choroby.
        > Ale oni są, jak ćma lecąca w ogień. Lufka i biały proszek? - czy to nie coś
        > mocniejszego? ( nie znam się , więc może się mylę).Raczej ma chad niezależnie.



        a skad Ty posiadlas taka specyficzna wiedze o chadowcach?

        mysle, ze niewiele wiesz o tej chorobie i pozwalasz sobie na calkowicie
        nieuzasadnione generalizacje.

        to o czym piszesz z chad nie ma kompletnie nic wspolnego, z narkomania niestety
        wiele.




        • heroina123 Re: Chory na CHAD a pali marichuanę, co dalej? 07.02.06, 02:34
          No właśnie dobrze ci dziewczyno ktos napisal ..niestety choroby nabywa sie
          wlasnie po narkotykach ..nie jestes lekarzem to nie wypowiadaj sie na tematy
          zdrowia psychicznego ..na Forum ,bo mozesz kogos obrazić .Ludzie chorzy a
          szczególnie na tę chorobe to ludzie bardzo wrazliwi .Choroba wymaga wsparcia
          rodziny i miłosci osob bliskich spokoju dla chorego ..wowczas
          choroba ''zanika'' i taka osoba zyje normalnie..ale musi czuc wsparcie i miłosc
          i byc leczona przez psychiatre..
      • avoid76 Re: Chory na CHAD a pali marichuanę, co dalej? 25.01.06, 18:51
        nie zgadzam sie z takim uogolnianiem. To, ze jakas tam osoba dziala w taki
        specyficzny spodob nie znaczy, ze wszystkie sa takie. Qrcze to wrzucanie do
        jednego wora z nalogowcami a nie osobami cierpiacymi na ta chorobe.
        Ja jestem zdiagnozowana i nie lecze sie uzywkami.
        Pzd
        • ladaco23 Przepraszam 26.01.06, 17:39
          Ja mam w domu trudnego chadowca, nie jest narkomanem.
          • tristezza Re: Przepraszam 29.01.06, 10:02
            masz w domu dziecko sprawiajace klopoty wychowawcze. jesli klamie, wynosi cos z
            domu itd. nie wynika to z choroby afektywnej. byc moze to tylko burzliwe
            dojrzewanie, z ktorego jak wiadomo sie wyrasta.
            pozdrawiam
            t.
          • heroina123 Re: Przepraszam 07.02.06, 02:06
            ale moze był ????
            musisz okazywać mu sporo miłości i ciepła ..poczytaj ..te linki
            www.afektywne.webpark.pl/afektywne.html#Zaburzenia%20schizoafektywne
      • heroina123 Re: Chory na CHAD a pali marichuanę, co dalej? 07.02.06, 02:24
        No kobieto co Ty piszesz za bzdury widocznie miałas doczynienia z narkomanem
        ktory krDŁ NA NARKOTYKI ..złodziejstwo to domena srok i złodzieji a nie chorych
        ludzi ..to bzdury jakies poczytaj
        www.afektywne.webpark.pl/afektywne.html#Zaburzenia%20schizoafektywne
    • kapuzda Re: Chory na CHAD a pali marichuanę, co dalej? 07.02.06, 00:11
      1. czy CHAD mógł zostać spowodowany przez narkotyki?

      Substancje psychoaktywne zawarte w amfetaminie czy marichuanie są
      związkami "rozhuśtającymi" nastrój na niedługi czas , jednak mogą spowodować
      trwałą "huśtawkę" nastrojów.

      2. czy pomogą mu lekarstwa jeśli nadal pali marichuanę?

      Powinien przestać palić marichuane.

      3. czy picie alkoholu w tej chorobie i przy tych lekach jest dozwolone?

      Podczas zazywania leków nie powinien spożywać alkoholu.

      4. czy ma szansę wyjść z tej choroby? czy powinien najpierw póść na jakiś
      odwyk?

      Szansa zawsze jest smile
      Co do odwyku lepiej dla niego jeżeli sam zrezygnuje z używek.
      Lepiej wytłumaczyć mu co jest dobre a co złe.
      • heroina123 Re: Chory na CHAD a pali marichuanę, co dalej? 07.02.06, 02:05
        marihuana jak juz podaje link ..tu zawarte sa szczegółowe informacje na temat
        tej choroby ..chory musi współpracowac z lekarzem i rodziną..no niestety..
        www.afektywne.webpark.pl/afektywne.html#Zaburzenia%20schizoafektywne
    • raissa1 Re: Chory na CHAD a pali marichuanę, co dalej? 07.02.06, 00:22
      ja tez pale,a jestem chora od dwoch lat.Teraz mam od 4 miechów
      remisje.Oczywiście nie pale codziennie,ale na imprezkachsmileraz po raz bo lubie.I
      nie chce i nie mam zamiaru sie ograniczac w jakiś sposób bo jestem
      CHAD-owcem.dziewczyno ja wiem ,ze sie martwisz,ale bez przesady,wyluzuj,jego
      sprawasmileJa tam nienawidze jak ktos mi sie wtrącasmile

      Pozdrawiam,cierpliwości dla wszystkich,pa
      • heroina123 Re: Chory na CHAD a pali marichuanę, co dalej? 07.02.06, 01:53
        no to kolego kiedys dostaniesz takich psychoz ,ze z Psychiatryka nie
        wyjdziesz ..przykre ,ale prawdziwe choroba min. jest po narkotykach .Wówczas
        nikt juz nie bedzie sie wtracał ..do Ciebie ...
        • raissa1 Re: Chory na CHAD a pali marichuanę, co dalej? 07.02.06, 03:08
          nie jestem kolega a koleżanką......tak myślisz?dzieki za rade-przemyśle...?ale
          tak to szkodzi nawet raz na miech,choc od 4 miechów juz nie mam powrotów swiat
          umarłych?
    • heroina123 Re: Chory na CHAD a pali marichuanę, co dalej? 07.02.06, 01:50
      Droga Agatko moje rady to :
      -rozmowa z ekarzem psychiatra Twojego chłopaka
      -uswiadomienie mu ,że choroby nabawił sie przez narkotyki
      -przy zalascie i Depakine Hrono (300 -500)
      nie powinien pić alkoholu ani uzywac zadnych narkotyków ...
      w każdej chwii może dostać psychozy czyli panicznych lęków ..które oznaczaja
      sie tym ,że krzyczy w nocy -opowiada brednie .Chory nie traci kontaktu z
      rzeczywistościa i w niektórych momentach nie wie ze gada głupoty ..podaje link
      gdzie mozna znalezć na ten temat informacje
      :www.afektywne.webpark.pl/afektywne.html#Zaburzenia%20schizoafektywne
      polecam przeczytaj i zgłos sie z chlopakiem do jego psychiatry uswiadom mu
      chorobe i zagrozenia ..leczenie na Oddziale trwa do 5 tygodni lub dłuzej
      powodzenia
      Ania A.
    • maksego1 Re: Chory na CHAD a pali marichuanę, co dalej? 08.02.06, 19:42
      Cześć Agata.
      Jestem Maksym. Od 2003 roku choruje na Chad. Od 1998 roku paliłem marihuanę. W
      momencie gdy sie dowiedziałem o swojej chorobie zacząłem palić jeszcze więcej.
      Leczyłem się depakiną, zolafrenem, a teraz biorę lit i memotropil. Od ośmiu
      miesięcy jestem abstynentem. Nie jestem lekarzem psychiatrii ale droga jaką
      przeszedłem (i przechodzę nadal) ze względu na moje schorzenia sprawiła, że
      posiadłem pewna wiedzę na ten temat. Moge więc spróbowac udzielic odpowiedzi na
      nurtujące Cię pytania. Chad mógł być spowodowany narkotykami, chociarz
      sprzyjającymi okolicznościami do uaktywnienia się tej choroby są równierz
      róznego rodzaju wstrząsy emocjonalne o charakterze traumatycznym, ponadto Chad
      jest chorobą dziedziczoną. Picie alkoholu przy tej chorobie i przy tych lekach
      jest absolutnie zakazane. Twój chłopak powinien poddać sie terapii dla
      narkomanów, gdyż narkotyki i u zdrowych powoduja zaburzenia psychiczne, a co
      dopiero u chorych na Chad. Po zażywaniu narkotyków o wiele łatwiej o atak
      manii. Sam przez pół roku chodziłem na odwyk, nie jest to nic przyjemnego ale
      na pewno pomaga. Nie wiem gdzie mieszkacie, ale mogę wam wskazać odpowiednią
      instytucje, która się zajmuje tego typu problemami w łodzi, jeśli jesteście z
      innego miasta, to gdy do nich zadzwonicie, to na pewno was pokierują dalej.
      Miejski ośrodek terappii i profilaktyki uzależnień Inowrocławska 5a, tel 042
      6549191.
      • raissa1 Re: Chory na CHAD a pali marichuanę, co dalej? 08.02.06, 20:34
        przeraziłes mnie,biore sie za siesmile-chybatongue_out???????????????
    • madiart Re: Chory na CHAD a pali marichuanę, co dalej? 15.02.06, 18:35
      wydaje mi się, ze to iż palił marichuane mogło częściowo spowodować atak
      choroby, gdyz rozmawiałam kiedys z kolesiem, który po trawce zachorował na ZOK -
      nerwice natręct. a przy depakine, które też biore niemozna brać narkotyków i
      palić alkoholu, gdyz grozi to trwałymi uszkodzeniami w organiźmie, a nawet jest
      mozliwośc zapaści i śpiączki, z której można się już nie obudzić na samym
      początku, gdy to brałąm i na imprezie trochę wypiłam ogarnęła mnie
      niepochamowana senność. po przyjściou do domou zdołałam tylko ściągnąć buty.
      spałam jak zabita ponad 15 godzin. mój psychiatra kategorycznie mi zabronił
      picia jakiegokolwiek alkoholu, ale czasami to bagatelizuje, jednak w
      umiarkowany sposób.
      co do wyleczenia - niektórzy mogą się leczyć do końca życia. ja np. nie jestem
      w ogóle w stanie funkcjonowac bez tych prochów, nie wyszłabym nawet z domu.
      wizja dnia mnie przeraża. jednak wierzę w to, ze kiedys je odstawię.
      ogólnie rzecz biorą c ChAD w głównje mierze jest uwarunkowaną genetycznie
      choroba.
      dasz radę, wierzę w Ciebie smile)
      pozdrawiam ciepło i polecam rozmowę z psychologiem

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka