Moi Drodzy
Jestem teraz w manii i dostalam Valium (!!!) na sen. Troche pomaga, nie
powiem, ale poczulam sie troche hardcorowo majac swiadomosc, ze biore Valium
wlasnie. Jak z piosenki Lou Reeda 'Hey babe, take a walk on the wild
side...'
Do tego Amizepin (Karmazepina) i jakos sie kulam.
Mania powoduje, ze jestem bardziej kreatywna (rysownaie, pisanie, robienie
zdjec), bezczelna i asertywna. Boje sie, ze to przestane byc tak plodna
tworczo jak tylko mania sie wyciszy
Do tego dobrze czuje sie ze swoim cialem, jesli wiecie o co chodzi. No i ten
niespozyty apetyt na seks, moj chlopak ledwo za mna nadaza w tej materii
pozdrowienia ze slonecznego Dublina
planasana