Dodaj do ulubionych

witam wszystkich

24.04.07, 10:53
Witam wszystkich tutaj piszacych. W zasadzie to nawet nie wiem o czym pisac.
Pisze tak zeby sie wypisac. Od jakiegos czasu juz chcialem napisac na jakims
forum to jest pierwsze na ktorym pisze. Jestem chory na chad. Moj lekarz o tym
nie wie ale musze mu kiedys powiedziec smile Biore olzapine juz jakies pol roku.
Pamietam jak mialem manie. Wszystko moglem zrobic, gory przenosic. Bardzo milo
wspominam ten okres. Bylem bardzo pewny siebie wtedy nie mozna mnie bylo
przegadac. Ale niestety to minelo dostalem deprechy ostre urojenia mialem
ktore do tej pory daja mi znac. Ale lek ktory biore bardzo mi pomogl - ta cala
olzapina. Moge jakos funkcjonowac normalnie. Ale deprecha niestety caly czas
jest. Wogole teraz to mam manie w pracy jak siedze , patrze caly czas na
zegarek, ile mi jeszcze czasu zostalo, odliczam godziny minuty i nie wiem jak
sie tego pozbyc. Ale deprecha jest najgorsza. Nic mi sie nie chce, ciagle
chodze przybity, zdolowany. Caly czas mysle o przeslosci i o tych najgorszych
zeczach ktore sie wydarzyly i sie nakrecam negatywnie. Takie gowno co mnie
dopadlo. No ale kiedys palilem duzo marichuany na umor ile sie dalo no i na
ile mnie bylo stac i czuje ze to wlasnie ziele rozwinelo czy tam uaktywnilo i
wpedzilo mnie w ta chorobe. Teraz sobie w brode pluje po co ? Po co tyle
jaralem. Bylo przyjemnie cale dnie przed kompem i palenie ziela. Poznalem
roznych ludzi ale palenie zbytnio mnie wciaglo. Zamiast wychodzic z ekipa na
imprezy i spozywac alkochol to ja siedzialem w domu i jaralem trawe. No i
teraz sa skutki mam CHAD i jest "wspaniale". Sie doczekalem. Takze mowie
wszystkim NIE BIERZCIE NARKOTYKOW. Narkotyki tylko wpedzaja w psychozy i je
poteguja.
Sa dni gorsze sa dni lepsze. Ale ogolnie ciezko sie z tym zyje. Ale u mnie
zauwazylem ze z kazdym dniem jest coraz lepiej. Nie mam manii czy tam
hipomanii i nastroj mi sie ustabilizowal. Jeszcze cwiczenia fizyczne sa dobre.
Mozg sie dotlenia i lepiej sie mysli. Tak samo odpowiednia dieta. Ja powoli z
tego wychodze ale jest ciezko. Mam nadzieje ze wyjde z tego i Wy tez sobie z
tym poradzicie. Grunt to wiara i dobre lekarstwa. Ja caly czas przypominam
sobie jaki kiedys bylem i to mnie trzyma na duchu. Ok troche sie rozpisalem.
Dzieki za wysluchanie/przeczytanie mojego posta. Pozdrawiam serdecznie smile
Obserwuj wątek
    • aurelia_aurita Re: witam wszystkich 24.04.07, 10:58
      jak to: chorujesz na chad, a lekarz o tym nie wie? to czemu Ci tą olzapinę zapisał?
      tak czy inaczej - fajnie, że zdrowiejesz smile
      pzdr
      • metalzone1 Re: witam wszystkich 24.04.07, 11:15
        do lekarza trafilem w fazie dosc ciezkich urojen i przepisala mi cos wlasnie na
        te urojenia. zreszta ja dopiero jak zaczalem czytac o tym wszystkim to sie
        dowiedzialem ze mam chad. zreszta lekarza sie nie pytalem co mi dolega a ona mi
        nie powiedziala dokladnie. bo w sumie to najpierw bylem u psychologa potem u
        jednego psychiatry ktory moj stan okresli jako "quasi-psychotyczny" lol smile a
        potem trafilem do panstwowej placowki do pani psychiatry bo ten pierwszy to
        prywatnie i nie bylo mnie stac. ech w tych panstwowych to wogole jakas porazka.
        ludzi traktuje sie jak worki na smieci. dzien dobry dzien dobry. co u pana ?
        super... prosze recepte. do widzenia.
        dzieki za odpowiedz na posta
        • aurelia_aurita Re: witam wszystkich 24.04.07, 11:27
          państwowo też podobno można trafić na dobrego lekarza. (podejrzewam tylko, że prawdopodobnieństwo tego jest dość niewielkie). i w drugą stronę: prywatnie można trafić na konowała.
          to wkurzające, że tak wielu psychiatrów nie potrafi normalnie komunikować się z pacjentami. moja poprzednia lekarka sprawiała wrażenie osoby, która po raz pierwszy w życiu widzi pacjenta z problemami z nastrojem. ktoś powinien jej szczerze zasugerować zmianę zawodu. a i jakieś leczenie również by jej się przydało, bo normalna to ona nie była, oj nie...

          a jeśli podejrzewasz u siebie chad - powiedz to koniecznie lekarce. jeśli do tej pory nie interesowała się Twoimi zmianami nastroju, to może najwyższy czas żeby zaczęła.
          • metalzone1 Re: witam wszystkich 24.04.07, 11:44
            W moim wypadku bylo na odwrot. Trafilem na dobrego psychiatre prywatnie. Chociaz
            nie wiem jak jest z ta Pania u ktorej teraz jestem. Wiem ze zawsze jak
            przychodze to sa dzikie kolejki i duzo ludzi czeka na przyjecie. W sumie jakby z
            kazdym chciala pogadac jakos bardziej to by sie nie wyrobila ze wszystkimi.

            No musze powiedziec jej powiedziec ze mam chad. Chociaz czuje ze to wiele nie
            zmieni bo nic na to nie poradzi. Czytalem ze olzapina lub rispolept pomagaja
            wlasnie. Ja przez troche bralem risposcierwo i strasznie sie po nim czulem.
            Lekarka ktora przepisala mi olzapine bardzo dobrze trafila bo dobrze to na mnie
            dziala (oprocz tego ze utylem jak prosiak i strasznie spac mi sie chce).

            Ok. Dzieki jeszcze raz za odpowiedz.
            • miriam11 Re: witam wszystkich 24.04.07, 13:56
              Tak to już jest z tymi lekami, co jednemu robi dobrze, to drugiemu
              niekoniecznie, ja tam akurat rispolept bardzo sobie chwaliłam smile (poza tyciem,
              ofkors).
              A tak w ogóle to witaj, oczywiście smile
              • metalzone1 Re: witam wszystkich 24.04.07, 14:20
                witaj miriam smile juz od dluzszego czasu sledze to forum czytam posty ale dzisiaj
                sie zdecydowalem zarejestrowac i cos napisac... to chad to przesrane jest. bez
                sensu skad takie cos sie wzielo... jak rak normalnie
                ok dzieki za odpowiedz pozdrawiam
                • miriam11 Re: witam wszystkich 24.04.07, 14:42
                  e tam zaraz przesrane.
                  Wiesz, jak mi lekarz powiedział, że się ostatecznie upewnił, że to ChAD, to ja
                  zaczęłam się drzeć, że się nie zgadzam smile (idiotka, jakby to coś miało
                  zmienić). A on na to: choroba jak choroba. No właśnie.
                  a zresztą, wiem,jak mam doła to też myślę że przesrane i mam ochotę się zabić
                  własną pięścią.
                  • comsui Re: witam wszystkich 25.04.07, 23:52
                    Usłyszałam:
                    - Ale niech się pani nie smuci, że to ChAD smile

                    Zastanawia mnie coś. Wiele osób pisze, że lekarze długo stawiają diagnozę (to, a
                    może jednak nie to), a ja wspomniałam właściwie tylko o tym, że napisano mi na
                    forum, że piszę, jakbym miała manię. Że wszystko mnie cieszy. W istocie tak
                    było. Świat był różowy jak świnka. Od razu do antydepresantów doktor dodała
                    stabilizator.
                    Miriam, nie zabijaj się.

                    Metalzone, witaj. Słuchasz metalu?

                    • esowx1 Re: witam wszystkich 26.04.07, 07:28
                      Nooo, "czekanie" na diagnozę to najgorsza zmora - przynajmniej w moim
                      środowisku, no i w przypadku mnie samej też tak było:
                      choruję co najmniej od połowy szkoły podstawowej, a już od czasu, gdy choroba
                      wybuchła na całego, czyli odkąd lekarze powinni od razu zorientować się, że to -
                      chociażby! - były już stan psychotyczne, czekałam, łaziłam po lekarzach, po
                      terapiach ledwom odróżniając, co jest naprawdę, a co nie - aż w końcu trafiłam
                      do dobrego szpitala, gdzie dostałam diagnozę - ale to stało się po... 4
                      latach!!! od chwili wystapienia stanów psycotycznych i pełnoobjawowego ChAD...
                    • metalzone1 Re: witam wszystkich 26.04.07, 10:30
                      hello comsui. tak slucham takze metalu. zreszta potrafie tez grac na gitarze i
                      perkusji. chociaz przez to pieprzone chorobsko wszystkiego mi sie odechcialo.
                      nic mi sie nie chce. to przez depreche. teraz w sumie niedlugo pojde do lekarza
                      moze przepisze mi jakis antydepresant. slyszalem ze fluoksetyna w polaczeniu z
                      olzapina daje dobre efekty.

                      A Ty sluchasz czego... ?
    • tomasz713 Re: witam wszystkich 24.04.07, 19:58
      ja również od paru lat żyje z tą chorobą a maiłem przez nią takie przygody że
      głowa mała od szalonych wyjazdów na stopa na drugi koniec polski spanie na
      dworcu ale było miło bo z dwiema dziewczynami co w pociągu poznałem
      ,przemierzanie lasów w Bieszczadach na rowerze górskim bez sensu bo nawet nie
      wiedziałem gdzie dojadę a chodziło o postawienie sobie jak najtrudniejszego
      zadania do wykonania a bul mięśni podrapane aż do krwi nogi i wycieńczenie
      organizmu to dodawało zadowolenie z siebie że jest sie w stanie pokonać strach i
      wyżyć sie w tym przypadku na samym sobie czy wuprawy kajakiem po 40 km a w
      środku zaleu wichura co omal sie nie zkończyło utopieniem kajaku z całym
      zprzętem ale.............kogo to obchdzi? dla mnie to są wspomnienia do końca
      życia dla większośći to poprostubajki z nudnum
      motywem..........................................................a poo paru
      tygodniach świat staje do góry nogami ......zamkniety na cały świat lęki myśl
      jednym słowem bardzo głeboka depresja CHCIAłBYM POROZMAWIAć Z KIMś
      CO MA PODOBNE OBJAWY PROBLEMY I WYMIENIć SIE WRAżENIAMI piszcie coś wink
    • esowx1 Re: witam wszystkich 25.04.07, 10:09
      Przede wszystkim musisz powiedzieć lekarzowi, że myślisz, że to mogą być objawy
      ChAD, bo czekając nie wiem na co możesz sobie tylko zaszkodzić.
      A co do Twojego poczucia winy i ogólnie paskudnego samopoczucia wywołanego przed
      swiadomość, że Twoja choroba spowodowana została paleniem trawy, to... ta
      "kwestia" jest mi z różnych powodów szczególnie bliska i mogę Ci powiedzieć
      jedynie tyle - choć to może zabrzmi tutaj śmiesznie - że czas leczy rany, a
      rozpamiętywanie tego, co było, tylko pogarsza sprawę. Wiem, jak ciężko jest żyć
      z jakimkolwiek poczuciem winy (nie pisałeś nic o poczuciu winy, ale skoro tego
      bardzo żałujesz, to wiadomo, że je odczuwasz) ale rzeczywistość jest
      skomplikowana, więc na chorobę mogło się złożyć wiele rzeczy, a jeśli nawet sam
      nieźle przyłożyłeś do tego rękę, to najgorsze, co możesz teraz zrobić, to...
      myśleć o tym.
      Szybkiego powrotu do równowagi
      PS. A do apelu napisanymi przez Ciebie drukowanymi literami podpisuję się
      wszystkimi swoimi możliwymi członkami! wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka