Dodaj do ulubionych

Słomiany zapał

29.05.07, 00:55
Tysiące pomysłów, nieprzeczytane kupione książki, starczy ich na parę lat,
rozbiegana energia, życie w jakimś chaosie, niemożność uchwycenia liny, której
można by się złapać i próbować iść. Mieszanie wątków. Wykonywanie po wstaniu
kilkadziesiąt czynności, które można byłoby zredukować o co najmniej połowę.
Rytuały. Niepokój. Zaczynanie czegoś i porzucanie tego. Zapominanie, co się
mówiło. Notoryczne spóźnianie się zawsze i wszędzie.

Łaknę porządku.

sad
Obserwuj wątek
    • kotomysza Re: Słomiany zapał 29.05.07, 09:51
      a jestem maniakalnie punktualna. i najgorsze jest to, że od ludzi wymaga tego
      samego.
      a na niekontrolowany chaos w głowie znalazłam swoją metodę. piszę to co mam
      zrobić i wykreślam po zrobieniu. i konsekwentnie wszystko kończę - czasami
      zaciskając zęby. bo to sztuczne dla mnie.
      wczoraj ugotowałam obiad na dziś i na granicy histerii sprzątałam kuchnię, bo
      już mnie to znudziło.
      jeżeli coś lubię robić i mnie to ciekawi, np. obróbka zdjęć, to mogę to robić
      godzinami.
      z czytaniem mam problem, bo czytam 2,3 książki w tym samym czasie. i jestem
      bliska morderstwa, jak mi mój mąż przełoży książkę w inne miejsce. bo np.
      Dygata nie jestem w stanie czytać w salonie, a Pielwina w kuchni wink. takie
      małe dziwactwo - dość upierdliwe.
      po wstaniu z łóżka mam opracowany plan i czuję się nieszczęśliwa i rozbita, jak
      ktoś mi go zaburzy - dziś udało się Zosi - wstała pół godziny wczesniej.

      porządku nie znoszę, uwielbiam kontrolowany chaos.
    • planasana Re: Słomiany zapał 29.05.07, 10:48
      com_sui napisała:

      > Tysiące pomysłów, nieprzeczytane kupione książki, starczy ich na parę lat,
      > rozbiegana energia,

      Mam tak samo.

      Do tego zaczynanie i niekonczenie studiow (nie chce sie powtarzac, pisalam juz
      kiedys o tym). O to mam do siebie najwiekszy zal. Ze bylam zbyt leniwa,
      poblazalam sobie i nie umialam zacisnac zebow i skonczyc. Podziwiam tutaj ludzi
      z Forum, ktorzy mimo depresji - skonczyli studia.

      Tez zapominam co mowilam, w ogole mam coraz gorsza pamiec, jak staruszka sad

      W hipomanii mam zawsze sporo planow (kursy, studia, wyjazdy itp), a potem
      przychodzi deprecha i z realizacji planow nici.

      Dobra, ide troche popracowac wink

      Tez mam zajoba na punkcie punktualnosci i przewaznie jestem za wczesnie wink
    • planasana Re: Słomiany zapał 29.05.07, 10:50
      Tez czytam po 3 ksiazki na raz i potem zadnej nie koncze.

      Mam wrazenie, ze krece sie w kolko i nic konstruktywnego z tych moich
      "ambitnych" planow nie wychodzi. wiecej gadam niz robie, niestety sad
      • kotomysza Re: Słomiany zapał 29.05.07, 11:17
        a tym się wczoraj bawiłam:

        www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/e232b8aa5a545073.html
        tak odpoczywam. i to jest rzecz, którą z upodobaniem kończę. jedna z niewielu ;-
        )
    • allan122 Re: Słomiany zapał 29.05.07, 17:59
      Comsui jedżiemy na tym samym wózku.Trzymaj się.
    • com_sui Re: Słomiany zapał 30.05.07, 23:48
      Dzięki Wam Wszystkim. I co ja bym bez was... smile Naprawdę. Kotomyszo, a wiesz,
      że uczę się nie spóźniać? Zosia jest fajnym stworzonkiem, chociaż niewiele ją
      widać. Planasano, piszę to z bólem. Ja też. Może kiedyś skończę. Teraz...nie
      widzę powodu, sensu, na przymus reaguję alergią. I mimo to - szkoda.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka