Dwa dni płaczu. Wahadło zmienia położenie. Dzień hipomanii. Wahadło
zmienia położenie. Płacz- depresja. Wesołość- hipomania. I tak w
kółko. Cholery można dostać z tymi wahaniami nastroju.
A pisałam już, że nie chcę normalności??? A czy teraz chcę? A któż
odgadnie kobietę? Zwłaszcza mnie

Ciężko mnie zadowolić, oj ciężko.
Akceptacja choroby...Jest ktośna tym forum, kto w pełni, w 100 %
akceptuje to, że choruje na ChAD? JAK to zrobić?