05.12.07, 19:52
Przepraszam,ze taka jestem...
Ze jednego dnia uwilebiam cie i kocham...
a drugiego juz nie wiem czy Ty to Ty...
Uciekam i izoluje sie.
Ja wiem,ze juz masz dosc,pekles-pisales mi to dzisiaj...
Rezygnujesz,nie masz sil walczyc o nas
Z jedynym naszym wrogiem jakim jestem ja sama
Ja juz nie wiem...co mi sie stalo?
Dlaczego taka jestem...
Wiem,ze boje sie zycia-tego nowego bez alko-
tego odpowiedzialnego i Ci uciekam...
Ludzie czesto boja sie nieznanego...
Nie chce sie tlumaczyc,ale kiedys taka nie bylam.
Zawsze wiedzialam co chce...
Nawet nie wiesz jakie to dla mnie jest trudne,
mam metlik w glowie i panika-czy robie dobrze?
Czy tym razem nie popelnie bledu?
Prosilam Cie dzis o czas...nie dales mi go.
Powiedziales,ze juz go nie mamy,ze ja nigdy nie bede wiedziala co chce,ze mam
wrocic do bylego
że tak bedzie lepiej...
Ze teraz wiesz ze Cie kochalam polowicznie...
Dobrze ze chociaż Ty cos wiesz...
NIE ROZUMIEM CO MI SIE W GLOWIE POMIESZALO

Przepraszam ze tu,ale gdzies musialam,On czyta to forum...przynajmniej czytal...
Obserwuj wątek
    • i_am_the_army Re: Do S***** 05.12.07, 21:53
      Trzymam kciuki by przyjął takie wspaniałe przeprosiny
      • asiuniaa36 Re: Do S***** 05.12.07, 22:12
        Dzieki,ale nie dogadamy sie chyba.Zdrowi nic nie rozumeja...
    • kotomysza Re: Do S***** 05.12.07, 22:47
      zdrowi rozumieją. ale są tylko ludźmi i mogą mieć dosyć. dosyć
      naszych zmian nastroju, dziwnych pomysłów, wybuchowości, jazdy po
      bandzie.ludzie bez ChAD powinni nas zrozumieć, ale nie muszą. nie
      muszą nadążać za nami. i jednocześnie mogą być zmęczeni, zirytowani,
      mogą chcieć uciec.

      niestety i na szczęście choroba nie usprawiedliwia naszych wszelkich
      działań. tłumaczy dużo, ale nie wszystko.

      kiedyś napisałam, że ChAD jest doskonałym filtrem ludzkich relacji i
      ludzi jako takich. i tak sobie myślę, że nie nalezy zatrzymywać
      kogoś, kto ma nas dosyć, bo to egoizm.

      trzymaj się. i pamiętaj: "If you love somebody, set them free"
      • poetkam Kotomysza 05.12.07, 23:22
        Kotomysza, jestem pod wrażeniem Twoich słów...Czytam i czytam i
        nadziwić się nie mogę...Jest w Tobie tyle zrozumienia i akceptacji,
        nie dość, że własnej choroby, siebie samej, to jeszcze ludzi
        zdrowych...
        Jestem pod wrażeniem Twojej mądrości życiowej. Niski ukłon w Twoją
        stronę.
        • ramos67 Re: Kotomysza 06.12.07, 00:19
          Nie jest prawda,ze niczego nie rozumiem,choc napewno moja wiedza a
          przede wszystkim czucie tej choroby jest ograniczona.Asia jest
          wspaniala kobieta i wie ze bardzo ja kocham,i zle mi z tym ,ze
          czasem trace cierpliwosc i wiare w lepsze jutro.Zlosci mnie ta
          choroba nie Asia,ktorawalczy z nia z calych sil.Dzis mam fatalny
          dzien ,ale nie poddam sie i zawsze bede przy Asi choc teraz wiem ze
          musze byc jeszcze silniejszy.Chce taki byc i kozystajac z okazji ze
          moge sie tu wypowiedziec apeluje do wszystkich ludzi ktorzy maja
          ukochana osobe chora na CHAD.nie poddawajcie sie bo wszystkie zle
          slowa i czyny sa spowodowane tym ze nie sa soba choc tak jak
          napisala kotomysza nie wszystko mozna przypisac chorobie.Ja napewno
          nie poddam sie i choc beda chwile ciezkie to wiem ze wytrwam bo
          kocham nad zycie.....pozdrawiam Was wszystkich
        • kotomysza Re: Kotomysza 06.12.07, 00:21
          to tylko pozory. bo tak na serio jestem egocentryczką i to lubię. ;-
          )
          • ramos67 Re: Kotomysza 06.12.07, 00:27
            Mimo to dziekuje Ci za Twoja wypowiedz,bardzo madra choc nie zawsze
            nas zdrowych usprawiedliwiejaca.Chora osoba jakakolwiek by nie bylo
            to choroba wymaga zwielokrotnionej milosci i zrozumienia.Czasem mi
            tego brakuje co mnie martwi ale jak juz pisalem nie poddam sie nigdy.
      • lolinka2 Re: Do S***** 06.12.07, 00:29
        kotomysza - popieram w całej rozciągłości. Ujęłaś niesamowicie zgrabnie moją
        filozofię życiową. Różnica jest jednak taka, że w Twoich ustach (a raczej
        poście) zabrzmiało to mądrze, w moim wykonaniu brzmi zadziornie i zarozumiale.
        Pełen podziw.
        • asiuniaa36 Re: Do S***** 06.12.07, 09:34
          Dziekuje.Kotomyszko mi brak pokory.Nie wiem czy kiedykolwiek bede umiala tak
          podejsc do sprawy.Jestem tak oglupiala.Nie potrafie pogodzic sie z tym ,ze
          jestem chora-brak mi akceptacji,do tego zmagam sie z alko.Pozatym boje sie
          zycia.Wiem jestem tchórzem...
          Ramos67 ja wiem ze Cie kocham,wiem ze Twoja milosc do mnie jest wielka-i czuje
          ze nie zasluguje na nia.
          Boje sie zamieszkac razem.Boje sie zwyklego zycia.Szarosci dnia.Boje sie
          stabilizacji choc dobrze wiem ze jest mi ona potrzebna do
          zdrowienia.Zwolnijmy.Niech zlapie oddech...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka