Dodaj do ulubionych

Psychoterapia a CHAD

12.12.07, 10:08
Psycholog, która jako pierwsza mnie diagnozowała i wysłała do
psychiatry, proponowała mi terapię. Psychiatra jednak stwierdziła,
że psychoterapia owszem, ale wtedy gdy leki mnie ustabilizują. Jak
się domyślacie mam co sobie poukładać i przepracować po tylu latach
przeżytych z chorobą. Jak myślicie: poczekać jeszcze i np. zacząć w
styczniu? Bo teoretycznie umówiona jestem na ten poniedziałek. Tylko
boję się, że przeżywanie tego jeszcze raz spowoduje że się rozsypię
i na nic przy takich emocjach zda się grzeczne łykanie tableteksad
Obserwuj wątek
    • 35.a Re: Psychoterapia a CHAD 12.12.07, 12:01
      Wbrew pozorom terapię łatwiej znieść, gdy ma się na podorędziu farmakologię. Mam
      za sobą jedną kilkuletnią, na żywcawink i doraźnie teraz. I wiem tyle: życie
      nigdy już nie będzie boleć tak, jak kiedyś. Sporo bólu wytłumiają jednak leki.
      Spróbuj iść teraz, najwyżej poprosisz o jeszcze trochę czasu.
      • czareg Re: Psychoterapia a CHAD 12.12.07, 15:58
        Nie lubię psychoterapii. Ale z dobrym psychologiem to jest świetna sprawa -
        wypróbowałem. I trudno powiedzieć, która lepsza, grupowa czy indywidualna.
        Jeżeli po trzech sesjach nie nawiążesz kontaktu z terapeutą, daj sobie spokój i
        poczekaj aż zadziałają leki. Wtedy spróbuj powtórnie. Jeżeli za drugim razem się
        nie uda, to pewnie terapeuta Ci nie leży (mało jest takich co praktycznie
        każdemu odpowiada - to wielki talent). Poszukaj, popytaj - pewnie znajdzie się
        taki, z którym będzie Ci się dobrze współpracowało.
        • stefanl Re: Psychoterapia a CHAD 14.12.07, 18:28
          U mnie po terapii wszystko jest inaczej. Na różne terapie chodziłem
          parę lat temu. Zasada w tych terapiach była taka że zaczynają tak
          naprawdę działać dopiero po mnie więcej do dwóch lat. I
          rzeczywiście. Zaczął sie lekki koszmar. To czego nie widziałem, nie
          rozumiałem wcześniej, jak ludzie reagują na mnie - na moje reakje,
          to co mówię jak się zachowuję takie normalne życie "między
          wierszami" - i to nie jest mój chory wymysł - mam możliwość od czasu
          do czasu porozmawiania na te tematy i moje obserwacje potwierdzają
          się. I tak naprawdę od paru lat cały czas się uczę - obserwuję
          ludzkie zachowania i staram się wyciągać wnioski. Choroba bardzo
          zaciemnia rzeczywisty obraz sytucji tego co się dzieje wokół nas. U
          mnie była dodatkowa komplikacja - a właściwie jest cały czas i
          będzie - jestem DDA z klasycznymi bardzo rozwiniętymi cechami. Takie
          śmieszne, różniste historie. W każdym razie na pewno warto spróbować
          iść na psychoterapię. Tylko że mnie cały czas teraz coś boli - to
          czego przedtem wcale nie widziałem. E tam, zwyczajne życie.
          Pozdrowionka.
          • 35.a Re: Psychoterapia a CHAD 14.12.07, 18:38
            Chodziłam na psychoanalizę. Ukradłam od swojego analityka zdanie: Prawda psychoanalityczna boli. Do grupowej brak mi przekonania, wybebeszać się mogę naraz jednemu człowiekowi. Jako chadowcy ulegamy podobno tzw. błędom poznawczym, przesadnie reagujemy na krytykę i inne takie. Jestem jednak zdania, że zdrowi neurotycy też (neurotykiem ponoć jest każdy, każdy każdysmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka