poetkam
01.05.08, 11:54
Świadomość społeczna w naszym narodze, zresztą nie tylko w naszym,
odnośnie zdrowia psychicznego jest bliska zeru. Ludzie nie
odróżniają lekarza psychiatry od psychologa. Mam koleżankę, której
powiedziałam, że chodzę do psychologa. Po powrocie od tegoż chwilę
ze mną pogadała na ten temat. Okazało się, że nie wiedziała, że
psycholog nie jest od wypisywania recept, że to nie lekarz...Ona nie
żartowała, serio...Na dodatek to osoba światła, z wyższym
wykształceniem...
Jak uświadomić społeczeństwo, aby nie było takie zacofane? Będzie to
kiedyś możliwe? Jakie macie doświadczenia odnośnie
reakcji "normalnych" na chorobę, psychologów, lekarzy psychiatrów?
Macie jakieś zabawne opowieści w związku z tym? Albo na odwrót-
niezabawne?