Dodaj do ulubionych

konsekwencje manii

21.09.08, 19:19
to juz tyle miesięcy minęlo a ja ciągle nie potrafię sobie z tym poradzić.chodzi o to ze gadałam glupoty do ludzi z prędkością karabinu maszynowego,głupoty różnej treści;w moich oczach zrobiłam z siebie idiotkę.częśc osób nie zajarzyła o co chodzi.często łapie mnie lęk,ze spotkam kogoś z tamtego okresu,gdzieś przypadkiem na ulicy,w biurze i będzie się ze mnie śmiał itp.wsytdzę się sąsiadów.i jeszcze mieszkam w przysłowiowej dziurze gdzie wszyscy o sobie plotkują.Pomózcie,proszę,jak to przeskoczyć,bo ja nie mam pojęcia.
Obserwuj wątek
    • tosiedazrobic Re: konsekwencje manii 21.09.08, 19:26
      ominąć lub wejśc w komentarze jak we mgłę,grząski teren,
      wysłuchać,przejśc przez tę dolinę,wyjść,poryczec i zapomnieć. zależy
      CI na określonej opinii o Tobie u innych?
    • 35.a Re: konsekwencje manii 21.09.08, 19:27
      Zachowywać się z godnością i jak gdyby nigdy nic? Tamto było, minęło,
      o kimś, kto publicznie pokazuje du najpierw głośno, a później publika
      zapomina. Nie martw się tak bardzo. Spokój i jeszcze raz spokój.
      • meggi_gi Re: konsekwencje manii 21.09.08, 19:44
        dzięki dziewczyny za szybką odpowiedz.faktycznie za bardzo zwracam uwage na opinie innych.wlasciwie nic az tak kompromitującego sie nie stało a ja przezywam od miesięcy.jakkolwiek życie małym miescie z chad czy bez jest trudne do przełknięcia,ze względu na ploty,jakąś chorą ciekawość z nudów,obrabianie tyłka.
        • 35.a Re: konsekwencje manii 21.09.08, 20:05
          Domyślam się, paskudna mentalność... Kichniesz w swoim kątku, na drugim
          końcu miasta mówią Ci "na zdrowie". Spokój i jeszcze raz spokój. Dwa:
          zmieniamy się, miesiąc temu byłaś kim innym, nie? Nie identyfikuj się
          z tamtą sobą, idź dalej. Nie wlecz tego za sobą, uściski
          • meggi_gi Re: konsekwencje manii 21.09.08, 20:22
            tak wlaśnie tu jest.jeszcze raz dziekuję za odzew.postaram się bardziej wyluzować.
            • lily-rose.melody Re: konsekwencje manii 27.09.08, 06:46
              ja za kadym razem kiedy laduje wsrod ludzi,ktorzy mnie dobrze nie
              znaja(zwlaszcza na uczelni)dostaje slowotoku...gadam pierdoly byle
              gadac...a gdy jestem np.w domu wkurzam sie sama na siebie,ze gadam
              takie glupoty,przezywam wszystko co powiedzialam i co ktos mogl
              sobie wtedy pomyslec...a nie daj Boze jak ktos sie na mnie krzywo
              spojrzal - to zamartwiam sie tym w najlepszym wypadku z tydzien
              (czasem przez kilka miesiecy to jeszcze do mnie wraca) i mysle,
              dlaczego sie krzywo spojrzal, co mogl miec na mysli, moze go
              urazilam...nie pozwalam dopuscic do siebie mysli,ze po prostu ktos
              mial zly dzien...ciezko sie z ta nadwrazliwoscia
              funkcjonuje...dlatego zawsze przed wyjsciem do ludzi powtarzam sobie
              ze musze sie ogarnac,zamknac i mowic tylko przemyslane rzeczy,ale
              cale postanowienia biora w leb, bo gdy tylko mnie ktos zagada to
              znow nawijam jak opetana...dlatego jestem generalnie uznawana przez
              osoby postronne jako bardzo wesola i beztroska,a w rzeczywistosci
              uwazam sie za bardziej depresyjna osobe...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka