Dodaj do ulubionych

bez tematu.

06.12.08, 01:37
Depresji nie mam. Jestem na prostej. Właściwie prosta trwa na tyle długo, że
powinnam coś sobie poukładać. Czemu nie potrafię wykorzystać tego, że jest
nie źle? To co najbardziej intensywnie odczuwam ostatnimi czasy, to wielki
strach. Nie taki depresyjny. Strach przed życiem. Jak gdybym urodziła się
wczoraj i była zupełnie nie przystosowana do życia. Nie mam pojęcia co ze sobą
zrobić. Przez ostatnie pół roku opiekowałam się chorą babcią. Można
powiedzieć, że moje życie kręciło się wokół niej. Teraz pustka. I czuję, że
powinnam pójść do przodu. Tymczasem stoję w miejscu. Czy fakt, że choruję,
miewam depresje mógł wypaczyć mój charakter? Mnie? Szukam pracy. Ale gdy po
wysłanym cv nie dzwoni tel, i nikt nie zaprasza mnie na rozmowę
kwalifikacyjną, jakaś cząstka mnie cieszy się.. Boję się. Nie potrafię tego
wytłumaczyć.. Tak po prostu jestcrying
Obserwuj wątek
    • wariackie_papiery Re: bez tematu. 06.12.08, 03:01
      wiesz? gdy zobaczyłam na tablicy przyjęć na studia swoje nazwisko,
      z jednej strony ogromna radość (dostałam się za 3. razem), z drugiej
      jakaś wściekłość. radość przerywana płaczem. tak jakby człowiek
      sam torpedował swój wysiłek...więc rozumiem.
      szukałaś pracy w domach opieki? już umiesz...
      • kajka68 Re: bez tematu. 06.12.08, 08:07
        witaj Aniołkuwinkjak miło,ze znów jestes.chyba gdzies w nas to siedzi-
        ja tez miałam dwojakie mysleniezjednej strony radosć bo wreszcie
        wylezę z domu z drugiej złósć ,bo zabrano mi to znane a muszę isc w
        nieznane. u mnie to nerwica lekowa.
    • xsenia Re: bez tematu. 06.12.08, 23:00
      Zdaje się, ze nie jestes calkiem zdrowa...
      • aniol.co.rozki.ma Re: bez tematu. 08.12.08, 16:36
        Funkcjonuję całkiem przyzwoicie Problem, tak mi się wydaję, polega na tym, że
        wcześniejsze depresyjne stany sprawiły,że nie mam w chwili obecnej czegoś
        stałego jak np. studia, praca itp. Takiej swojej rutyny, w której bym sobie
        bezpiecznie tkwiła Boję się wejść w coś nowego, choć wiem że to nieuniknione Po
        prostu chciałabym, żeby coś już trwało Tymczasem muszę o coś powalczyć I chyba
        stąd ten strach Chciałabym tak bezboleśnie, żeby samo się zadziało.. a tak się
        nie da To nie depresja Nie jestem nadmiernie smutna, nie boję się wychodzić z
        domu, nie boję się ludzi Muszę po prostu kopnąć się w pupę i zacząć działać Domy
        opieki, hospicja.. W pewnym stopniu czuję, że mogłabym to robić Nie wiem tylko,
        czy nie jestem na to zbyt miękka.. Brak zdrowego dystansu, umiejętność odcięcia
        się od pewnych emocji- chyba tego mi brakuję

        PS; Cieszę się, że odważyłam się napisać na forum Zaglądałam tu systematycznie,
        ale nie potrafiłam nic napisać Choć bywały dni, gdy bardzo tego potrzebowałam
        Dobrze, że forum nadal funkcjonuję
        • czareg Re: bez tematu. 08.12.08, 19:12
          Niepokój wywołany nowym wyzwaniem jest jak najbardziej naturalny. Równie mocno
          dotyka normalsów. Szczególnie gdy "nowe" pojawia się rzadko. Popróbuj. Nie
          nastawiaj się na wielki sukces. Raczej technika drobnych kroczków. Jeżeli któraś
          form aktywności nie za bardzo będzie Ci odpowiadać, spróbuj czegoś innego.
          Przede wszystkim przyglądaj się, czy czy to co aktualnie robisz sprawia choć
          trochę przyjemności (tym bardziej, że jak rozumiem, na początek byłaby to praca
          na zasadzie wolontariatu).
          Bo najlepszą szczepionką na obawy przed nowymi wyzwaniami jest jak najczęstsze
          podejmowanie nowych zadań. Niepowodzenia i sukcesy będą się pojawiać. Każde
          niepowodzenie będzie pokazywać, że świat się na nim nie kończy. Każdy sukces
          przyniesie odwagę dla nowych zamierzeń.
          Zdrowy dystans? A jak ocenić jaki jest zdrowy? Po prostu podejrzliwie przyglądaj
          się swoim odczuciom, bo niektóre mogą być efektem ChAD. I spokojnie do przodu.
          Daj znać jak Ci się udaje.
          Powodzenia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka