wariackie_papiery
23.12.08, 09:53
Smucę się.
Po co być z kimś, jeśli będzie boleć, gdy będzie interesował się innymi
kobietami. Po co iść z nim na plażę, jeśli gros kobiet będzie miało ładniejsze
ode mnie ciało. Po co z nim być, jeśli będzie mógł za n lat
wymienić mnie na kogoś młodszego. Albo przynajmniej zdradzić. Zranić. Po co z
kimś być, jeśli wiem słyszę widzę, że z takiego układu, gdy ludzi łączą rzeczy
czysto materialne wyjść jest bardzo trudno. Po co z kimś być, jeśli może
okazać się, że trafię na kogoś kto pod pozorem bycia interesującym człowiekiem
zda się być później kimś...kogo chciałoby się zostawić. Po co mieć dzieci,
jeśli bycie z nimi oznacza cholerny trud.
I smutno mi, bo dochodzę do świadomego wyboru pt SAMOTNE ŻYCIE.
Z wypadem na bok od czasu do czasu. Z jakimiś emocjonalnymi zawirowaniami, z
których szybko będę uciekać. Z byciem ciocią. Czasem. Na pewno nie na co dzień.
Cholera.