Dodaj do ulubionych

Pytanie o CHAD.

04.01.09, 12:09
Witam wszystkich i mam pytanie.
Mój kuzyn jest chory na CHAD, mieszka tylko z ojcem.
Z racji tego że mieszkają tylko we dwójkę nie bardzo wiem któremu z
nich wierzyć.
Kilka dni temu była u nich w domu wielka awantura podczas której
została wezwana policja i ojciec zeznał że Marcin go uderzył.
Marcin twierdzi że nie było takiej sytuacji natomiast ojciec
utrzymuje, że jak Marcin ma atak to nie rejestruje tego co robi i po
prostu tego nie pamięta.

W związku z tym mam pytanie czy faktycznie w tej chorobie jest tak
że można nie pamiętać tego co się robiło podczas ataku?

Nie wiem któremu z nich wierzyć, po wuju też się można spodziewać
różnych rzeczy.

Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za odpowiedzi.
Obserwuj wątek
    • wariackie_papiery Re: Pytanie o CHAD. 04.01.09, 13:22
      nie wiem. Bóg wie.
      do mnie (ChAD) ojciec (niezdiagnozowany, pod wpływem) wezwał policję, bo trzasnęłam mocno drzwiami i szyba poleciała...

      pytanie poza konkursem: czy można się wściec w słusznej sprawie?
      • ka_an Re: Pytanie o CHAD. 04.01.09, 13:29
        czy można w sensie przyzwolenia, czy powinno się wściekać w słusznej sprawie?
        czy można w sensie możliwości, czy to możliwe, żeby się wściec w słusznej sprawie?
        • wariackie_papiery Re: Pytanie o CHAD. 04.01.09, 14:05
          czy człowiek ma prawo być w furii? czy NORMALNY CZŁOWIEK po prostu spluwa i jest "ponad to". miałam do czynienia z bardzo zdystansowanymi osobami, przy których czułam się doprawdy jak rozwrzeszczany ufoludek...

          krzyczę, bo tak trzeba czy krzyczę, bo mam świra?

          nade mną mieszka ciut młodsza ode mnie osoba płci żeńskiej z mężem Marokańczykiem. jak stoję w kuchni, to słyszę czasem joby po angielskusmile ale o niej myślę, że faktycznie ma nierówno pod sufitem, bo gdy schodzi klatką schodową to ma przymus bardzo głośnego mówienia, kłócenia się z tym, z kim idzie. ciągle i wciąż...
          znam ją od szczeniaka, taka była zawsze. gdyby się chcieć porównywać, to ja pogodnie po tych schodach w dół lecę i jeśli z kims idę, to najwyżej półgłosem. chyba, że w nocy i po paru głębszych, to głupawka.
          • ka_an Re: Pytanie o CHAD. 04.01.09, 14:14
            Moim zdaniem każdy ma pewien pułap wytrzymałości, ponad nim zaczyna się furia.
            Czy wszyscy cholerycy mają świra? Pewnie nie, taka ich natura.
          • ka_an Re: Pytanie o CHAD. 04.01.09, 14:19
            miałam do czynienia z bardzo zdystansowanymi osobami, przy któryc
            > h czułam się doprawdy jak rozwrzeszczany ufoludek...

            ja jestem taki powściągliwy człowiek ale z duszą choleryka, przeważnie krzyczę
            tam, gdzie nie potrzeba big_grin
    • awanturka Re: Pytanie o CHAD. 04.01.09, 13:25
      Może tak być ale w tym wypadku jest to bardzo mało prawdopodobne. rzadko, ktoś ma nawrót choroby w formie jak to określasz "ataku" zazwyczaj stan taki utrzymuje się tygodniami a nawet miesiącami. "niepamiętanie" występuje w bardzo głębokiej manii czy depresji i też bardzo, bardzo rzadko. Agresja się zdarza dość rzadko i raczej słowna, skrajnie rzadko dochodzi do przemocy fizycznej.

      Jak widzisz to co opisujesz nie jest niemożliwe, ale skrajnie mało prawdopodobne.
      • yumi1 Re: Pytanie o CHAD. 04.01.09, 13:34
        Oj można się wściec w słusznej sprawie smile wiem to po sobie. Problem
        w tym że jak ja się wścieknę i trzaskam drzwiami to nikt nie wzywa
        policji i nie odwozi do szpitala. A u Marcina własnie tak było
        ostatnio.

        Awanturka: no własnie też mi się tak wydawało. Ta jego choroba
        ujawiniła się już jakieś 4-5 lat temu i po tylu latach widzę kiedy
        przestaje brać leki i zaczyna się coś z nim dziać. Rozbiegane oczy,
        śmieje się bez powodu, nie śpi, gotuje całymi nocami, wszędzie
        porozstawiane są miski z namoczonym praniem którego nie pierze przez
        kilka dni, i większość ludzi jest przeciw niemu.
        Ale własnie teraz tego nie ma.. rozmawiam z nim normalnie a z
        drugiej strony nie mieści mi się w głowie jak można wymyślić coś
        takiego i wzywać policję na swoje dziecko.

        Dzięki za Wasze odpowiedzi. pozdrawiam
        • wariackie_papiery Re: Pytanie o CHAD. 04.01.09, 14:07
          z tego, co opisujesz, to raczej karetka była potrzebna...
          • yumi1 Re: Pytanie o CHAD. 04.01.09, 14:25
            ale własnie tego nie było tym razem. To znaczy nie zachowuje się tak
            teraz. Opisywałam jego wcześniejsze zachowania sprzed roku.
    • lolinka2 Re: Pytanie o CHAD. 04.01.09, 14:13
      50/50
      50%, że młody się zapienił i ma lukę chwilową w pamięci (miałam tak
      parę razy, i parę znanych mi osób również).
      50%, że stary podły i młodego chce się pozbyć, albo jakieś animozje
      personalne w ten sposób załatwia.
      W tym kraju chwała Panu istnieje domniemanie niewinności, czyli jeśli
      coś śmierdzi w tej sprawie, to znaczy, że młody jest niewinny. Działa
      to w obie strony (więc u wuja też domniemamy niewinność), chyba, że
      znajdziesz dowody...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka