dr.zabba 08.02.09, 14:10 $$%@#*&^^%$$@$#%&&***%$$$&**^%$# !!! Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
awanturka Re: *&%%$#@! 08.02.09, 16:38 dr.zabba napisała: > $$%@#*&^^%$$@$#%&&***%$$$&**^%$# !!! awanturka odpowiada: @@@$$""&&&&**^^^##^^""??? Właśnie dlatego !!! Odpowiedz Link
dr.zabba Re: *&%%$#@! 08.02.09, 17:27 Stało się i się nie stało. Coś z przeszłości odżyło i straszy, spokoju nie daje... Jest to kompletnie pozbawione sensu i tym samym burzy cały mój światopogląd, który głosi: "Wszystko ma jakiś sens". Jest mi smutno/jestem ostro wkurzona/ całkiem bezradna wobec tej sprawy. Bardzo dobra odpowiedź Awanturko. To tak wszystko właśnie wygląda. Wielki chaos. Odpowiedz Link
36.a Re: *&%%$#@! 08.02.09, 19:21 Nie wiem... jeśli przeszłośc straszy i to taka przeszłość, na którą nie mam juz wpływu, a to znaczy, że przedarła się do świadomości w sposób nieuprawniony, bo przecież jej nie zapraszałam, a skoro nie mam wpływu to nie są to żadne rzeczy do tfu "przepracowania" podwyższam delikatnie dawkę antydepresanta. Odpowiedz Link
dr.zabba Re: *&%%$#@! 08.02.09, 20:50 To trochę zabawne, bo ja zwiększyłam na to antypsychotyk , czyli dokładnie odwrotnie niż opisujesz. Ta przeszłość niestety nie umarła. Ma we mnie miejsce i wyrzucić się jej z tego kawałka mnie już się nie da. Jest wciąż żywa, nachalna, kusząca. Są długie okresy, gdy myślę, że to już jej koniec, ale do tej pory zawsze okazywało się to jedynie czasem hibernacji. :.( Próbowałam rozmawiać z psychologami (szt.2) o tym problemie, ale nie udało się uzyskać satysfakcjonujacej pomocy. No, cóż: Medice cura te ipsum. Będę próbować. Odpowiedz Link
ka_an Re: *&%%$#@! 08.02.09, 20:52 Próbuj jak znajdziesz sposób na niechciane pamiątki z przeszłości to daj znać. Mnie też demony męczą. Odpowiedz Link
stardusts Re: *&%%$#@! 08.02.09, 22:09 Mnie tez i emocjonalne( strach ze to poczucie niewartosci wroci) i materialne (wypełnione blankiety na dlugi), gdyby swiat bul troche bardziej szybszy w sprawiedliwosci.... A rzecz ciekawa jest taka , ze zawsze gdy pip pip pip ( wstawic 3 slowa zwykle ..... lub *****-wedle uznania) mam dosc i stwierdzam ze pip z tym, to zdarza sie cos malego na plus co każe mi zmagac sie dalej.....tak tak spada mi nastroj na samym chlorprotixenie.....a moze to reakcja na jutrzejsza pełnie..... wiec dołaczam sie do @#@$#!$#%#$#@%^&%$$%&!!!!!! Odpowiedz Link
36.a Re: *&%%$#@! 08.02.09, 22:54 (gdybyś nagrzeszyła, to by Ci przeszło? antypsychotyk ma wytłumić? u Ciebie pewnie działa, u mnie lepiej jest podnieść obnizony nastrój) Odpowiedz Link
stardusts Re: *&%%$#@! 08.02.09, 23:01 jakos grzeszyc mi sie przestaje chciec....chyba jednak do lekarza trzeba bedzie sie przejsc. pip pip pip pip mam dosc tej mojej glowy.... Odpowiedz Link
dr.zabba Re: *&%%$#@! 08.02.09, 23:16 36.a napisała: > > (gdybyś nagrzeszyła, to by Ci przeszło? > antypsychotyk ma wytłumić? u Ciebie pewnie działa, > u mnie lepiej jest podnieść obnizony nastrój) Antypsychotyk może sprawić, żebym nie grzeszyła. A antydep i tak mam w maksymalnej dawce. Odpowiedz Link