Napady lęku

17.03.09, 08:06
Najmilsi! 4 miesiace hypomanii ( przed pójściem do pracy); dwa dni w
pracy i ... skok w depresję. Lecę, lecę i jeszcze chyba nie
osiagnęłam dna. Tym czasem NAPADY LĘKU sad
Konkretne pytanie: co braliście na napady lęku (paniki)? Jakie
dawki? Jak długo? I kiedy pomogło?
Proszę o odzew, ściskam Was wszystkich smile
Bardzo, bardzo proszę o odpowiedzi.
    • mari-anne Re: Napady lęku 17.03.09, 08:42
      Na leki obecnie silna wola tongue_out a niegdys chlorprotixen w dawce 15 mg. Chlorprotixen polecam.
      • do_d.n.a Re: Napady lęku 17.03.09, 16:31
        A silna wola w jakiej dawce i gdzie ją można kupić?
        • lolinka2 Re: Napady lęku 18.03.09, 16:09
          silną wolę dawkuje się metodą prób i błędów, dostępne piśmiennictwo
          nie donosi o przypadkach przedawkowania.
          Dostępna bez recepty w centrum zdrowego rozsądku big_grin
          • mari-anne Re: Napady lęku 18.03.09, 18:11
            O! wink
            • do_d.n.a Re: Napady lęku 18.03.09, 19:05
              łoj za dużo zachodu, łatwiej chlorek
              • mari-anne Re: Napady lęku 18.03.09, 19:52
                Ja tam wole swoja silna wole, nie powoduje gwaltownych spadkow cisnienia ani takich tam.
    • poetkam Re: Napady lęku 17.03.09, 12:58
      Na silne napady lęku mam w zanadrzu tranxenne 5 mg. Ale biorę sporadycznie,
      tylko wtedy, kiedy nic innego już nie pomaga. Nic innego, to: spokojne oddechy,
      ziołowe uspokajacze, rozmowa z bliskim.
      Trzymaj się ciepło.
    • beatrix-kiddo Re: Napady lęku 17.03.09, 13:05
      Obecnie na napady lęku - Sedam (generyk Lexotanu) - od 1,5 do 3 mg na raz.
      Ale to są napady lęku jednorazowe. Natomiast rok temu przeżywałam horror -
      nieustanny, niemal zwierzęcy strach, paraliżujący i uniemożliwiający normalne
      funkcjonowanie - wtedy brałam chlorprothixen 3 x dziennie: rano 30 mg, w
      południe 15 mg i wieczorem 45 mg, a dodatkowo doraźnie 3 mg sedamu. Żeby było
      zabawniej, poziom pobudzenia układu nerwowego miałam wtedy tak wysoki, że nie
      chodziłam zmulona... teraz to nawet sobie nie wyobrażam, jakie zombie by ze mnie
      było po takim koktajlu smile
      Chlorek jest fajny, bo nie uzależnia. No i tani jak barszcz - 30 tabletek za
      3,20 zeta.
    • zosiak05 Re: Napady lęku 18.03.09, 15:57
      Droga obecna_xyz!Sama mam tak silne napady lęku że to jest
      niewyobrażalne uczucie dla kogos, kto tego nie przeżył...dlatego
      doskonale Cię rozumiem. Kiedyś w panice nawet w srodku nocy biegłam
      na pogotowie z krzykiem,że umieram, lub wzywałam karetkę-bo ja
      naprawdę czułam jakbym umierała...z resztą nie bedę Ci opisywac coś,
      co doskonale znasz.Lekarz przepisał mi clonazepam- w panice i lęku
      sięgam po dwie tabletki i po kilkunastu minutach lęk mija. Ważne
      jest tez myślenie - chociaż wiem z autopsjii,że w takim ataku nie
      myśli się racjonalnie,ale nauczyłam się powtarzać jak mantre-
      "spokojnie to zaraz minie,już to miałas wiele razy i nie umarlaś,
      zaraz zacznie działac lekarstwo..." i czekam. Uwierz mi że można się
      tego nauczyć, tylko potrzeba trochę czasu.Z całego serca życzę Ci
      abyś nauczyła się "przeżyć" ataki lęku.Pozdrawiam.
Pełna wersja