czubata
05.06.09, 11:18
nie mogę spać.Od dłuższego czasu.dzisiaj przysnełam o 6 rano a o 9 już byłam
na nogach.Chociaż niechce mi się spać to organizm muj jest nieco wyczerpany bo
jestem nadaktywna.Mam since pod oczami i drżą mi ręce.Nie czuje euforii.W
głowie mi się miesza.Zaczynam postrzegać "inaczej".Widzę jaskrawo i
niewyrażnie.Wszystko mi się plącze,świat jest jakiś inny,dziwny,obcy,jakby
mnie tu nie było.Wyglądam fatalnie.Chyba pujdę do lekarza rodzinnego po coś na
sen bo nic nie pomaga.Jak tak dalej pujdzie to zacznie mi się schiza,a już
jestem blisko...