karolaja2271
15.06.09, 11:42
Kochani...to mój debiut na tym forum ale życie pokazuje,że będę tu
gościła częściej.Mój chłopak właśnie został zdiagnozowany na CHAD.Po
konsultacjach z lekarzem psychiatrą oraz psychologiem klinicznym
wiem, choć nie od podszewki-z czym przyjdzie mi się
zmierzyć.Podjęłam decyzję-nie iwem, jak długo terminową ale to mój
wybór.Jest cięzko.Natomiast nie wyobrażam sobie już życia bez tego
człowieka.Kiedy stan manii mija jest po prostu ciepłym, pomysłowym
facetem, dla którego jestem jedyna.Depresyjność przechodzi
łagodnie.Czasem po prostu słucham Go, bynajmniej się
staram.Najbardziej boli mnie to, jak ciągle słyszę od otoczenia,
które nawet trudu nie zada sobie by choć literacko zaznajomić się z
chorobą-że będzie źle,że to wyrok.To faktycznie zabiera zawsze
trochę sił.A ja kocham spokojnie.Bo mam świadomość,że tak muszę.