Dodaj do ulubionych

samotność w związku

16.06.09, 21:59
Witam wszystkich na forum pisze pierwszy raz chociaż czytam regularnie. Nie choruje na chad choruje osoba z którą przyszło mi żyć i chcę powiedzieć że dla mnie to straszna choroba nie tylko dla chorego ale dla jego najbliższych. Czasami strasznie przeraża mnie to jak bardzo muszę być samotna w związku z drugim człowiekiem który potrzebuje mnie każdego dnia. Czasem jest lepiej czasem gorzej ale nasze życie ciągle krąży wokół jego choroby. W tym wszystkim nie ma miejsca na moje gorsze dni które też przecież mam na moje preblemy z którymi najczęściej zostaje sama, a przecież każdy człowiek potrzebuje czasami zwykłego egoizmu żeby normalnie żyć. Często piszecie że rodzina "straszy szpitalem" a dla mnie to oczywiste że to sytuacja gdy już nic nie można zrobić...Zreszta jak on był w szpitalu było jeszcze gorzej bo przecież ktoś musi pracować odebrać dzieci ze szkoły i jeszcze kursować pomiędzy szpitalem a domem.Trudno mi to przyznać ale juz czasami nie mogę...i żadne leki nie pomogą na moja chorobę...Jeżeli ktos może prosze niech doda mi trochę optymizmu na przyszłośćsad
Obserwuj wątek
    • 36.a Re: samotność w związku 17.06.09, 00:57
      mogę się mylić, ale to nie ten gabinet. tu silne lobby afektywnych wink a tak serio - jest tu gdzieś forum wsparcia dla partnerów osób z ChAD
      • 36.a tu -- 17.06.09, 01:36
        forum.gazeta.pl/forum/f,74622,CHAD_Grupa_wsparcia_rodzinom.html
    • poetkam Re: samotność w związku 17.06.09, 08:13
      Nikt nie neguje tego, że jest Ci ciężko. Serio. Ale podobnie jak
      Twój partner Ty też możesz pozwolić sobie czasem na gorsze dni.
      Serio. Mogłabyś na przykład zostawić swojego partnera samego w domu
      i wybrać się gdzieś tylko z dziećmi. Nie bądź matką Teresą - to do
      niczego dobrego nie prowadzi (autopsja). No chyba, że to lubisz, ale
      prędzej czy później- wypalisz się. Zadbaj o siebie. Twoje życie nie
      może kręcić się li tylko wokół Twego męża. Wybierz się do kina z
      koleżanką, weź dzieci na spacer, etc.
      Optymizm? Jeżeli Ty sama sobie nie pomożesz- nikt Ci nie pomoże.
      Myśl o sobie, nie tylko o innych.
      Powodzenia
      • nieuczek Re: samotność w związku 18.06.09, 16:11
        Witam Cię natiko,możeszmi napisać kiedy zachorował Twój mąż czy to
        było przed czy w trakcie małżeństwa, jak piszesz ten post to mi się
        wszystkiego odechciewa ładnie co oczekujesz pocieszenia a tu proszę
        ja teoretycznie mam wyjść za mąż za człowieka chorego ale mam coraz
        więcej wątpliwości w swoją siłę czy podołam jak tu zyc, podziwiam
        życzę wszystkiego dobrego
    • michalina65 Re: samotność w związku 20.06.09, 22:28
      Witam.MOże Cię nie pocieszę ale powiem że przeżywam to samo.Mam
      dorastające dzieci i to one trzymają mnie przy życiu.Casami myślę
      zabiję jego i siebie,ale muszę zostawić dziecią ustablilizowaną
      sytację finansową-co jest niezwykle trudne.Wiesz czasami sama sobie
      się dziwię jak ja to znaszę.Ale ta sytuacja hartuje.Jak długo to
      przechodzisz

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka