zurawska.barbara
12.09.09, 22:43
dziewczyny, ja z taka głupia sprawa, wyczułam jakiś tydzień temu bolący gózek
na brodzie, to znaczy, jak kończy się ta twarda część brody, w kierunku szyi,
tam gdzie już jest miękko, mam guzek wielkość może dużego ziarna groszku, nie
rusza się toto, boli jak odchylam głowę do tyłu i przy ucisku, nie zmienia się
od kiedy go wykryłam, umiejscowione na jakiejś tkance wewnątrz, czy to mięsień
czy jakieś ścięgno nie wiem. Tu nie ma przecież węzłów chłonnych, kurde, co to
może być. Ostatnio dziwna narośl zrobiła mi sie na dłoni, w następny
poniedziałek mam robić bak żeby tę dłoń zbadać, to i moze uda się to
skonsultować, ale to państwowo to nie wiem... Coś przychodzi Wam do głowy? Co
prawda jestem w domu rodziców ale moja mama na Krymie siedzi, wiec do
osobistego lekarza rodzinnego daleko. Cholerka, boję się że jakieś wycinanie
mnie czeka... Ze dwa miesiące temu robiłam komplet badań z krwi i wyszły
ksiażkowo. Nie robiłam zadnych hormonów, ale żadnych chorób stwierdzonych nie
mam poza PCOS i hiperprolaktynemią z których ciaża mnie cudownie uleczyła.