No się poryczałam!

06.01.10, 21:45
Dzisiaj mamy czwartą rocznice urodzin i śmierci naszego synkasadSmutno i boli
jak co roku,
Niebawem są trzecie urodziny Melki a dzisiaj w DDtvn taki materiał o
wcześniakach:
dziendobrytvn.plejada.pl/26,28260,wideo,,141003,dzieci_przedwczesnie_urodzone,aktualnosci_detal.html
Przypomniało mi się jak to było, w tle odgłosy "intensywnej", o tym też nigdy
nie zapomnimy!
    • mamaolisia Re: No się poryczałam! 06.01.10, 22:10
      Ogladnełam poryczałam się sad i wspomnienia wróciłysad
      Ale ten szpital warunki poprosty luxusowe jak sobie przypomne mój
      szpitalsad
      • makarcia Re: No się poryczałam! 06.01.10, 22:19
        No właśnie! też patrzyłam na te lampki, i te piękne ściany. U nas było skromnie,
        stare płytki, ponure kolory, za to mnóstwo serca i życzliwości . Teraz oddział
        jest po remoncie, i jest super.
        Doszłam do wniosku, że nawet wygląd ścian daje więcej siły i nadziei...
        • tumigutek5 Re: No się poryczałam! 06.01.10, 22:51
          Asiek , rybko moja kochana....wiem jak Ci ciężko, przytulam
          wirtualnie .

          A jak się wkońcu spotkamy to przytulę naprawdę smilesmilesmile
          • tartulina Re: No się poryczałam! 07.01.10, 06:49
            (*)-dla Makarego
            Przytulam mocno...
    • ag0000 Re: No się poryczałam! 07.01.10, 07:29
      Te wszystkie wspomnienia będą nam towarzyszyć chyba zawsze.
      Dopiero teraz zobaczyłam ten materiał i łzy same leciały,te wspomnienia i te
      wszystkie odgłosy....,a tu przy mnie moja dwulatka biega i gada słowo "koń" od
      wczoraj tak ma,bo się nauczyła nowego słowa smile

      (*) dla synka
    • 100ania Re: No się poryczałam! 07.01.10, 08:06
      moi chłopcy leżeli w Instytucie.
      Ale widze, że oddział jest odnowiony, bo wtedy ściany były białe i lampki na ścianach się nowe pojawiły.
      Ostatni tydzień chłopcy spędzili razem w łóżeczku, tak jak te pokazane bliźnięta smile
      Szkoda tylko, że mnie żaden pan Z. nie instruował jak ich trzymać, obracać itp.
      Dopiero nasza rehabilitantka pokazała jak układać w rogalu, jak nosić, żeby nie nasilać istniejącej asymetrii, jak przewijać i szereg innych czynności.
    • carmita80 Re: No się poryczałam! 07.01.10, 11:30
      Makarcia przykro mi.

      Obejrzelismy z synkiem (29 tydz, obecnie 2l i 5m) przed chwila, nam sie to nie
      kojarzy nieprzyjemnie na szczescie, ja sobie przypomnialam, teraz to juz odlegle
      czasy, jedynie czasem film lub zdjecia dla przypomnienia ogladamy ze szpitala.
      Bylismy w dwoch roznych szpitalach, w kazdym warunki te same, ale my mieszakmy
      za granica wiec tu to standard. Zadnych specjalnych instrukcji co do obslugi nie
      bylo, ale nasz mial wage 1300g wiec z mniejszymi to inaczej bywa. Malemu bardzo
      sie podobalo, powiedzialam mu ze taki byla i lezal tak jak to dziecko, pewnie
      jeszcze dobrze nie rozumie, ale uwielbia niemowlaki.
    • wimperga obejrzałam z usmiechem - dr Rutkowska 07.01.10, 23:04
      prowadziła moją Oleńkę 6 lat temu w IMiD,a P. Zawitkowski był jej rehabilitantem. Widzę nowe trendy w opiece nad wcześniakami - te przykrycia na inkubatorach. A co do kangurujących mężczyzn to mój mąż kangurował Olę wiele razy, kiedyś mi pozazdrościł, spróbował i...wsiąkłwink.
      • wimperga Makarcia 07.01.10, 23:08
        dla Maluszka Makarego [*]
        a dla Melanii buziaki i urodzinowe życzenia
    • halinka1981_3 Re: No się poryczałam! 08.01.10, 00:09
      Och! Mi tez popłynęły łzy. Chociaż Moja Emilka była dużym i silnym wcześniakiem
      w szpitalu troche sobie pomieszkałyśmy, naszczęście mogłam być cały czas w
      szpitalu tak długo jak on była. Z tego wszystkiego jednak najgorsze były chwile,
      te pierwsze dni gdy leżałam na sali sama z utesknieniem czekając kolejnych
      odwiedzin na intensywnej a obok mnie na łóżkach matki przytulały i karmiły swoje
      maleństwa, wpatrywały się w nie. Ja siedziałam skulona i czekałam kiedy znowu
      zobacze moją kruszynke. I te wszystke pytania gdzie moje dziecko, współczujące
      spojrzenia ufff... Mija 7 miesięcy, juz o tym nie mysle bo Emilka zuch juz
      zaczyna raczkowac, no i liczy sie tu i teraz, ale materiał tv mimo wszystko
      troszke mnie ruszył.
      MAKARCIA USCISKI DLA CIEBIE I TWOJEJ RODZINY
      • zielonakoniczyna Ja tez sie poryczalam!!!!!! 09.01.10, 18:39
        Jestem mama Tomulka, ktory sie urodzil i zmarl w 27tc. Nie znam przyczyny przedwczesnego pekniecia pecherza plodowego(ciaza ksiazkowa, wody odeszly nagle,podczas snu) ani smierci Mojego Syneczka, Moj Tomulek zyl 1godz 43min- wazyl 1172g,mial 38cm byl zdrowym chlopcem... lekarze przed porodem mowili, ze jak bedzie wazyl 900g to bedzie zyl...
        To wszystko tak bardzo, bardzo boli...
        Sledze Wasze watki na forum, za wszystkie malenstwa trzymam mocno kciuki i jestem bardzo dumna z Malych Okruszkow i ich BardzobDzielnych Mam.
        Pozdrawiam
        • super.wilczyca Re: Ja tez sie poryczalam!!!!!! 09.01.10, 19:40
          Ja oglądałam to podczas emisji. Poryczałam się jak bóbr, i bardzo mocno
          przytuliłam moją Wiki, aż uciekła. Ja nie mam takich super wspomnień z oddziału,
          małe pomieszczenie, stara sala, brak instrukcji w pielęgnacji, zero
          kangurowania, pierwszy raz na rękach po 2 miesiącach (żadnych przeciwwskazań -
          jedyny przewód do monitorowania oddechu) - ale najważniejsze jest to, że opieka
          nad wcześniakami była doskonała. I to mi wynagrodziło te setki godzin przy
          inkubatorze.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja