Kochane pomóżcie bo ja już nie mam pomysłów. W piątek wieczorem
byłam z Hanią u lekarza bo po południowej drzemce była
jakaś "niewyraźna". Miała podpuchnięte oczka,zatkany nosek, nie
chciała jeść i dziwnie przełykała ślinę. Pani doktor stwierdziła
zapalenie gardła i przepisała Augumentin i Lipomal. Nie specjalnie
chciałam jej podać antybiotyk, ale ponieważ kilka dni wcześniej
kontrolne badanie moczu wykazało zapalenie podałam jej go. Z gardłem
jest lepiej- mała je i przełyka normalnie. Nie kaszle, ale ma
strasznie zatkany nos. Najgorsze, że nic jej nie pływa nosem tylko
gardłem. W ciągu dnia sobie z tym radzi, ale w nocy to poprostu
katastrofa. Próbowałam wody morskiej, kropli Otruwin, kropli
robionych na receptę, Mucofluidu inhalacje chlorkami z nebulizatora
i nicccccccccccccccccc

Najgorsze, że nos wydaje się czysty bo jak mała śpi i przytkam jej
nosek chromoli gardłem tak jakby jej coś tam zalegało.Osłuchowo jest
czysta. Wczoraj udało mi się trochę odessać sopelkiem tego
cholerstwa. Przypomina przezroczystą galaretkę. Dzisiaj nie
odessałam nic. Strasznie się męczy bidulka próbując złapać
powietrze,a ja umieram ze strachu kiedy wstrzymuje oddech na kilka
sekund. Poradźcie co robić??????????????/