Wczoraj na ławce obok nas siedziała dziewczynka, którą dziś wysypało- ospa.
Tośka pogłaskała ją po włosach, poza tym bez bezpośredniego kontaktu, ale
wiadomo, jak zakaźne jest to cholerstwo... Czy Wasze dzieciaki przechodziły
ospę..? Bo to, że załapała, jest wielce prawdopodobne..