Dodaj do ulubionych

przepisy na obiadki dla naszych maluchów

05.09.10, 16:24
Otwieram ten wątek ponieważ chciałabym przejść ze słoiczków na obiadki robione w domu, jednak nie mam doswiadczenia w dziedzinie kuchni dla niemowląt. Gdybyście byly tak uprzejme i podsunely kilka pomysłow na obiadki, deserki itp. dla 8miesiecznych wczesniakow ?
Obserwuj wątek
    • noname_net Re: przepisy na obiadki dla naszych maluchów 05.09.10, 19:54
      najpierw musisz sie rozejrzec, gdzie w twojej okolicy sa dobre warzywa i mieso,
      warzywka najlepiej zeby byly ekologiczne. Kupujesz marchewke, ziemniaczka, por,
      seler, pomidorka, fasole zieloną bez łyka lub brokuły oraz mieso np cielęcinke
      lub indyka. Gotujesz warzywka, oczywiscie niektore krocej, inne dluzej, obierasz
      ze skorki pomidora i wszystkie razem miksujesz. Mieso gotujesz osobno i odlewasz
      wode z wywaru, miesko miksujesz z warzywkami i gotowe. Pamietaj zeby mieso
      stanowilo ok 10% obiadku. Mozesz tez dodac dynie, z ktorej musisz wyjąc pestki
      (acha pestki wyjmujesz tez z pomidora). Mozesz tez ugotowac same warzywka i
      dodac miesko ze sloiczka. Sa takie sloiczki gerbera z samym miesem.
      Co do deserków, to mozesz zetrzec jabłko z marchewką , dodac wody i kaszki albo
      rozdrobnic widelcem bananka i wymieszac z mlekiem modyfikowanym i kaszką. To
      tyle co mi przychodzi do glowy.
      • mama-cudownego-misia Re: przepisy na obiadki dla naszych maluchów 05.09.10, 20:30
        Wiesz co, Agatko, tylko to jest 8-miesięczniak, nie wiemy, czy korygowany, czy metrykalny (i w takim
        razie o ile skorygować?) i czy ma skłonność do alergii - tak czy siak nie wszystko jeszcze może jeść.
    • mama-cudownego-misia Re: przepisy na obiadki dla naszych maluchów 05.09.10, 20:28
      A ile ma korygowane? Bo od tego zależy, jakie jarzyny możesz mu dawać.
      Generalnie taki maluch to jada głównie zupy z mięsem bez wywaru (ja robiłam na soku warzywnym,
      żeby nie było na wodzie), do tego trochę kaszy, pół żółtka co drugi dzień, jak ostygnie, to łyżeczka
      np. oleju z pestek winogron z pierwszego tłoczenia albo oliwy extra vergine, i tyle. Ewentualnie
      jakieś ziemniaczki albo makaron, gotowane mięso i warzywa, też dobrane do wieku korygowanego
      dziecka.

      Z deserków możesz mu zmiksować albo utrzeć owoce (jakie, też zależy od wieku korygowanego).
      Możesz mu też zrobić kisiel z tartym jabłuszkiem, ale nie taki kupny, tylko z mąki ziemniaczanej na
      soku (zagotować sok, dodać łyżkę cukru i kopiatą łychę mąki rozpuszczoną w odrobinie soku,
      wściekle mieszać aż do rozpuszczenia glutów).
      Podobnie możesz zrobić galaretkę (wziąć pół litra soku, np. jabłkowego albo wiśniowego horteksu,
      upić ze 3 łyki, żeby lepiej tężało, 1/3 zagotować z łychą cukru, dodać listek/saszetkę żelatyny,
      mieszać, aż się rozpuści, dodać resztę soku, wsadzić do lodówki do zastygnięcia). Galaretka może
      być z owocami na przykład.
      Możesz też zrobić budyń: zagotować odrobinę wanilii w wodzie, dodać mąkę ziemniaczaną
      rozpuszczoną w reszcie wody, mieszać, aż stężeje, a jak trochę ostygnie, dodać odpowiednią ilość
      mleka modyfikowanego. Nie jest to ideał i ma konsystencję zolu raczej, niż budyniu, ale dzieci to
      lubią smile
      Poza tym jeśli już wprowadziłaś gluten i go toleruje, możesz mu zrobić biszkopta z jabłkami, albo
      ciasto drożdżowe. Dobrym daniem obiadowym jest też ryż z jabłkami, makaron z owocami i
      misiowym jogurcikiem (powyżej 6 miesiąca, jeśli toleruje) albo naleśnik posmarowany musem
      (własnej roboty lub ze słoiczka) i zwinięty w "chusteczkę". Możesz mu też usmażyć placki na sinlacu.

      No i tyle, to jeszcze maluch jest.
      • marta.krasnik Re: przepisy na obiadki dla naszych maluchów 05.09.10, 20:52
        małę mają korygowanych prawie 6msc, nie maja zdolności do alergii, do tego czesu wszystko
        tolerowaly co mialy podawane. Nie lubią brokuł...nawet nie chcą bardzo sprobowac plują i płaczą,
        ale to chyba po mamusismile
        • karro80 Re: przepisy na obiadki dla naszych maluchów 05.09.10, 21:45
          MAsz gazetowego maila czy innego? To ci wyślę taką "książkę" z przepisami dla młoszych i tarszych
          dieci - z innego foum mi przysłali.
          • marta.krasnik Re: przepisy na obiadki dla naszych maluchów 05.09.10, 22:38
            karro80 napisała:

            > MAsz gazetowego maila czy innego? To ci wyślę taką "książkę" z przepisami dla m
            > łoszych i tarszych
            > dieci - z innego foum mi przysłali.

            mam i gazetowego i onetowegosmile
            • karro80 Poszło 06.09.10, 14:02
              Sprawdzcie czy wsio oki
              • marta.krasnik Re: Poszło 06.09.10, 16:18
                dziekuje slicznie!
                • archeo777 Re: Poszło 15.09.10, 20:07
                  czy mogę prosić o przesłanie mi przepisów lidiapas@poczta.onet.pl
                  dziękuję
                • archeo777 Re: Poszło 11.10.10, 17:26
                  czy mogę prosić o przesłanie mi jeszcze raz przepisów.
                  lidiapas@poczta.onet.pl
            • archeo777 Re: przepisy na obiadki dla naszych maluchów 15.09.10, 11:37
              czy moge prosićtakże o przepisy
              lidiapas@poczta.onet.pl
          • anna_fv Re: przepisy na obiadki dla naszych maluchów 06.09.10, 11:39
            Justynko, ja też poproszę smile Maluchy się zbunowaly i nie chcą już sloiczków sad
          • zorrgula Re: przepisy na obiadki dla naszych maluchów 08.09.10, 07:34
            Karro czy i ja mogę prosic? Kiedyś MCM mi wysyłała za czasów Zu, ale oczywiście gdzieś to posiałam.
            • prezent_na_gwiadke Re: przepisy na obiadki dla naszych maluchów 11.09.10, 14:23
              To czy ja także mogę prosić o wysłanie tych przepisów?? U nas niestety też marnie z jedzeniem. Dzięki z góry. Poproszę na gazetowego.
        • mama-cudownego-misia Re: przepisy na obiadki dla naszych maluchów 06.09.10, 07:32
          Wiesz cooo... Ja bym się jeszcze przez kilka miesięcy słoiczków trzymała smile. Taki maluch jeszcze dużo
          nie je, więc i nie kosztuje jakoś strasznie, a słoiczki są ładnie zbilansowane, część jest bio...
    • eter.nal Re: przepisy na obiadki dla naszych maluchów 05.09.10, 21:56
      www.osesek.pl/ksiazka-kucharska-dziecka.html tu są różne przepisy
    • mama_magdalenki Re: przepisy na obiadki dla naszych maluchów 08.09.10, 09:59
      Wiem, że to nie miejsce, ale czytając odpowiedzi, to stwierdzam, że jestem niesamowicie wyrodna. Nie kupuję ekologicznych warzyw, ani owoców. Nie miksuję warzyw od dłuższego czasu (od ok. 7 miesiąca korygowanego) - zęby ma 3 sztuki. Produkty daję jej takie jak do wieku urodzeniowego, a nie do wieku korygowanego..... Hmm.
      Nie zawsze dziecko będzie jadło ekologiczne jedzenie, dlatego ja mam zdanie, że nie ma co przesadzać z tą ekologią, czy idealnie czerwonym pomidorem.
      Daję swojemu dziecku niekiedy niezdrową parówkę, albo twarożek kupiony w Biedronce.

      Fakt, w dzisiejszych czasach jedzenie nie należy do super zdrowych, ale nie wyobrażam sobie dawać dziecku ekologicznych produktów (czy aby napewno ekologiczne będą?), a po jakimś czasie z bazarku za rogiem. Jak wtedy organizm dziecka zareaguje?

      Wiem tylko tyle, że na początek nie należy dawać marchewki korzeniowej, tylko dołożyć słoiczkową do obiadku, które same robimy. Czemu? Marchewka świetnie zbiera z ziemi wszystkie metale ciężkie.


      A teraz do tematu smile
      www.przepisydladzieci.webpark.pl/index.htm
      • marta.krasnik Re: przepisy na obiadki dla naszych maluchów 10.09.10, 12:53
        mama_magdalenki.
        Zgadam sie z Tobą co do tych ekologicznych ważywek. U mnie nie ma szans takich dostac nawet gdybym takie dawac chciala. Marchewki, jabłka i inne niektore wazywka mamy z własnej dzialeczki wiec wiem ze zdrowe bez nawozow, nie pryskane. Jestem zdania ze dzieci trzeba uodparniac od maleńkoścismile i czasem podac coś "sztucznego" jak to mój mąż mówi zawsze "tego nie kupuj bo to chemia"- chcialam dziewczynkom banana kupic a przepraszam bardzo skąd mam wytrzasnąć ekologicznego banana???? Nie da sie dziecko chowac calkowicie ekologicznie i w sterylnych warunkach... no chyba ze sytuacja tego by wymagala to bym i do Afryki poleciala po tego banana gdyby innego mala jesc nie mogla!
        • mama_magdalenki Re: przepisy na obiadki dla naszych maluchów 10.09.10, 15:33
          hmm, może trzeba by posadzić bananowca przed domem? big_grin
          dobrze, że jest ktoś, kto się ze mną zgadza, bo jak tak niekiedy słucham moich dzieciatych koleżanek, to mnie aż dreszcze przechodzą. "Byłam dziś w sklepie z ekologiczną żywnością i kupiłam mojemu dziecko to, to i to. I wiecie ile zapłaciłam?? TYLE I TYLE" - ceny podają koszmarne! A jaką one mają pewność, że to ekologiczne? Certyfikaty, pieczątki, atesty..... ok. A ile w tym prawdy?
          Nie wgłębiam się w to. Po prostu gotuję to, co jest smile
          • marta.krasnik Re: przepisy na obiadki dla naszych maluchów 10.09.10, 15:41
            rowniez nie wierze w ekologicznosc ekologicznych potraw... teraz wszystko jest sztuczne bez wyjatku, jesli chce miec pewniaka co podaje dziecku to sobie pojde na dzialke i zerwe jabłuszko czy wykopie marchewkesmile tak samo sloiczki dla dzieci- te tez chemia! bo jak innym cudem mogą byc przydatne do spozycia rok czy dwa od datyrodukcji
            • zorrgula Re: przepisy na obiadki dla naszych maluchów 10.09.10, 16:28
              Pasteryzacja.
              • karro80 Re: przepisy na obiadki dla naszych maluchów 10.09.10, 21:20
                Zgadza sięsmile (i zaraz wyslę)

                -Co do EKO - hm skoro ja jadam "od zawsze" slow albo eko w 60-70% w swoim gospodarstwie domowym, bo wyniosłam pewne rzeczy "z domu" to mniemam, że dziecięciu nawyki zostaną.

                -Dwa, że okres niemowlęctwa do 3 lat jest najważniejszym okresem w rozwoju dziecka, a że moja jako wczesniak była niedożywiona(bo przez 3,5 mies powinna otrzymywać zupłnie innego rodzaju żywienie, którego nie da się podrobić, zresztą stad u wczesniak początkowo takie duże łepki, z niedozywienia własnie -oragnizm pobiera najwięcej na rozwój mózgu, reszta jest zaniedbywana) to wolałam trochę podkręcic z dietą, a jak podkręciłam to okało się, że lekarze są zdumieni efektami, bo takie rzeczy nie działy się w tak krótkim czasie u innych dzieci.

                -zarcie mniej przetworzone i "lżejsze" o metale cieżkie i konserwanty mniej obciąza nery i wątrobę, organy i tak złupione przez antybiole w sposób koszmarny(moja przez wiele mies miała powiękaszoną wątrobę)

                Faktów jest wiele, to co dzewczyny napisałyscie to jedna z dwóch skrajnych "póz" obecnie modnych- czyli albo karmię dziecko "normalnie" i żyje, jestem wyrodna i wyluzowanawink, albo zapitalam 200km po eko marchew -WIDZĄ WSZYSCY jaka ze mnie matka idealna??
                Jest jeszcze coś pomiędzy - czyli świadome żarcie i zdrowy rozsądek, z tyłu produktów sa etykietki, warto nauczyc się choć kapkę odczytywać i bazę są zdrowe produkty jk pisałam około 60-70% i przy takich proporcjach i fajnie urozmaiconym i zbilansowanym jadłospisie parówka(i tu patrzymy dobrze na etykietki, bo są 80% mięsa i 30%, a reszta syf i mannawink, ba czasem składowo fajniejsza parówka jest lepsza od tańszej szynki) będzie miała swoje miejsce, a to ze dziecko zje raz na jakiś czas syfnego wafelka z kiosku też nie będzie mi snu z powiek spędzać(ostatnio baba mnie wzrokiem prawie zabiła jak młodej kupiłam Princessę, ale co ona o mnie wie, czym ja dziecko karmięwink)

                A nie wiem o jakim serku piszesz ale Mlekowita robiła kiedyś dla biedronki serki o lepszym skladzie niż ich "normalne" produktybig_grin -dlatego czytamy, czytamy, opłaca się.
      • mama-cudownego-misia Re: przepisy na obiadki dla naszych maluchów 11.09.10, 10:11
        > Nie zawsze dziecko będzie jadło ekologiczne jedzenie, dlatego ja mam zdanie, że
        > nie ma co przesadzać z tą ekologią, czy idealnie czerwonym pomidorem.
        Idealnie czerwony pomidor jest czerwony dlatego, ze został ostrzykany chemią smile Tak samo zresztą śliczne jabłka są śliczne dzięki pestycydom i miedziance.

        Też nie jestem za przesadą. Zdrowe, donoszone, bez przeszłości medycznej niech sobie żre choćby i żelki harribo i zapija niebieskim kubusiem.
        Na własne oczy widziałam jednak, co się wydarzyło, kiedy zmieniłam mojemu 8-miesięczniakowi opóźnionemu rozwojowo o 1,5 miesiąca w stosunku do wieku korygowanego dietę - z dnia na dzień był skok rozwojowy i w 2 miesiące wlazła w normy dla wieku metrykalnego.
        Owszem, świrowanie było koszmarne, nie tylko liczyłam, ile białka w zupie, ale ile tego mięsa dać, skoro dany rodzaj zawiera tyle a tyle białka i przyswajalnego w takim a takim stopniu, albo ile jakiego oleju, żeby były dobre proporcje omega3 i omega6. Aż sama się sobie dziwię, ze to potrafiłam policzyć. Weronika Mama_Janka ze mnie polewała, że się w "piękny umysł" zmieniam smile. Ale po prostu zwyczajnie warto było spróbować i efekt przeszedł najśmielsze oczekiwania.
        Co oczywiście nie oznacza, ze każdy tak musi, że u każdego to zadziała i ze trzeba to ciągnąć w nieskończoność. Teraz, jak młoda nie odbiega specjalnie od rówieśników, dostaje nawet takie wynalazki, jak czekoladowy majonez nutella czy ciastka na tłuszczu piekarniczym. I żyje.
        • karro80 Re: przepisy na obiadki dla naszych maluchów 11.09.10, 13:43
          A ja się z Tobą MCM w ogóle nie zgadzam, bo znam mnóstwo mam co mając zdrowe donoszone tak myślały i były mocno dumne, że dzieć je wszytko i nic mu nie jest plus żywienie mało ciekawe tak około parówa,danonek, ciasteczka, frytki bo surówek ciapuś nie ruszy przecież itp, itd.
          I parę smyków dostało anemii, zresztą dość dużej, choć z wyglądu fajne byśki, a problemy z układem pokarmowym które zaczęły się w wieku poniemowlęcym też bywały. Nie wiem jak koścmi i wapniem, bo wtedy świadomości nie miałam okołodziecej, tylko taką z grubsza zywieniową.
          Każde dziecko bardzo szybko sie rozwija i jak dla mnie żarcie jest kapitałem na przyszłość, bo wspomagamy rozwój kostek, układu nerwowego - to co teraz rozwija się najintensywniej, a organy wewnętrzne typu własnie nery czy wątroba są jeszcze delikatne i jak można im "ująć" roboty, to czemu nie?
          Co oczywiście nie znaczy że dzieć nie może pojeść od czasu do czasu czegoś co nie zajmje wysokiej pozycji w kanonie zdrowego żywnienia, dlatego tak piłuję, niech te 60-70% będzie mega zdrowe dla perfekcyjnego rozwoju młodego organizmu(i starych też zeby się nie sypali za szybkowink), a reszta dla totalnej beztroski i przyjemności.

          PS choć ja nie wiem czy normalna jestem bo jak się dzieć wczoraj uparł na lizaka(własnorcznie nigdy nie kupiłam, 4 w zyciu jadł zdobycznewink) to poszłam po lizaczka gdzie? ano do apteki(fakt, ze było bliżej niż do spozywczakatongue_out) i kupiłam choć trochę "lepszego"wink
          • mama-cudownego-misia Re: przepisy na obiadki dla naszych maluchów 11.09.10, 14:44
            Tego z propolisem i maliną? Małgosia też takie wcina smile

            Nie no, masz 100% racji, jedzenie to kapitał. Jeśli na nasze dzieci tak wpłynęła zoptymalizowana i możliwie wolna od cywilizacyjnych trucizn dieta, to pewnie donoszonego też by "podpędziła". Mówiąc o żelkach nie miałam właściwie na myśli takich mam, co to żelkami karmią non stop, tylko takich, co to te żelki podadzą bo normalnym obiedzie z nieekologicznych buraczków, antybiotykowo-hormonowego mięska i ziemniaków na pestycydach smile.
            Tylko po prostu szkody z racji żarcia pełnego chemii i nie do końca zbilansowanego będą minimalne lub żadne dla donoszonego, a dla wcześniaka, który już jest trochę do tyłu, mogą być większe.
            • mama_magdalenki Re: przepisy na obiadki dla naszych maluchów 11.09.10, 20:23
              nie no dziewczyny, ja też nie daję dziecku jeść wszystkiego co popadnie big_grin bez przesady big_grin Nie jestem za ekologicznym jedzeniem (ja takiego nie jem, takiego jeść nie będę i moje dziecko też nie będzie jeść ekologicznego jedzenia) smile Jak ktoś chce dawać, to niech daje smile Nie mam nic przeciwko.
              Ale nie jestem też za dużą ilością konserwantów (sama bardzo rzadko jem czipsy, piję colę itp.). Dziecku nie daję słodyczy (no pomijam fakt, że moje dziecko na podłodze znalazło kiedyś krówkę i zjadło pół tongue_out) - fakt, jest mała, bo ma dopiero rok (9 miesięcy korygowanych), ale niektórzy dają to dzieciom takim małym.
              Etykiety czytam nie tylko tych produktów co daję Madzi, ale i tych co my jemy w domu.
              • marta.krasnik Re: przepisy na obiadki dla naszych maluchów 12.09.10, 22:32
                mialo byc o przeisach a tu powstała dyskusja na temat ekologicznego jedzeniasmile
                Tak jak pisalam wczesniej moim zdaniem dziecko nie powinno byc chowane wylacznie na jedzonku eko, nawet jesli mowa o wczesniaczkach. Czytanie etykietek na produktach jak najbardziej popieram- dobierac te najbardziej odpowiednie.
                • mama-cudownego-misia Re: przepisy na obiadki dla naszych maluchów 12.09.10, 22:59
                  > Tak jak pisalam wczesniej moim zdaniem dziecko nie powinno byc chowane wylaczni
                  > e na jedzonku eko, nawet jesli mowa o wczesniaczkach.
                  No dobrze, ale uzasadnij to jakoś racjonalnie. Bo to, że i tak kiedyś spróbuje konserwantów czy pestycydów, nie jest żadnym argumentem. To, ze drogie i że Ty akurat nie wierzysz certyfikatom, też nie...
                  • karro80 Re: przepisy na obiadki dla naszych maluchów 12.09.10, 23:25
                    Argument logiczny to to, że drogie i trudno dostępne w niektórych rejonach. Innych nie widzę, może jeszcze strach przed ortoreksją, bo czasem lepiej jeść zwyczjanie niż ześwirować w ten sposób.

                    Dla mnie logiczne, że jak mam pod blokiem sklep gdzie mam ekologiczne wynalazki w cenie dosłownie ciut ciut wyższej niż nie eko to pójdę i kupię tam bo nie dość, że blisko to jeszcze zdrowo.
                    Z reguły(odsępstwa od reguły oczywiście są, bom leń) eko i slow kupuję:
                    suche czyli kasze, mąki i cuda w sensie cukrów, melas, syropków z agawy czy daktyli - chleb w większości piękę, bo lubię swoj na zakwasie, a młoda lubi ciemny chleb z duszoną cebulą i suszonymi pomidorami
                    jajca, nabiał i wędliny(wędliny czasem też robię)
                    mleko dla młodej(od osobiscie znajomej kozy)
                    suszone owoce i warzywa

                    Ze świeżyzną mam problem, ale nie aż taki żeby dymać na miasto 2 razy na tydzień po eko marchewkę, ale czasem namierzę coś od kogoś z ogrodu, nie pryskanego, czasem przy okzaji wypadu w centrum kupię większą ilość i trochę zamrożę.

                    Idealnie było by żrec wszytko eko nie tylko dla dzieci, zaszkodzić nie zaszkodzi, smaczniejsze jest o wiele bardziej(rosół na normalych warzywach czuć było w całym bloku) a i myślę, że coraz więcej ludzi interesuje się takim żarciem spowodowało, że i dostępność jest większa i relacja cenowa eko-nie eko nie tak drastyczna jak kilka lat temu.
                    • mama-cudownego-misia Re: przepisy na obiadki dla naszych maluchów 13.09.10, 16:14
                      > Argument logiczny to to, że drogie i trudno dostępne w niektórych rejonach.
                      No dobra, jak se ni da, to se ni da. Ale mi chodzi o sytuacje, w których ktoś może i nie chce. Nie żebym jakoś szczególnie potępiała, każdy sam decyduje, co jada, ale ciekawa jestem, dlaczego?
                  • marta.krasnik Re: przepisy na obiadki dla naszych maluchów 13.09.10, 17:10
                    Nie jest dla mnie argumentem cena. Co do certyfikatów po prostu nie mam zaufania i nie potrafie wytlumaczyc dlaczego, nie mam i juz. Wole sobie sadzic na dzialce bo przynajmniej mam pewnosc ze hodowane bez zadnych pestycydów. Nawet gdybym chciała dawac wszystko eko to w tym momencie nie mam takiej mozliwosci gdyz nie znam zadnego zaufanego miejsca gdzie owe jedzonko kupic mozna gdzies w mojej okolicy.
                    • karro80 Re: przepisy na obiadki dla naszych maluchów 13.09.10, 17:31
                      No a na działce to nie ekowink? z najlepszym ceryfikatem? Myslisz, ze ja koze certyfikuję
                      • mama-cudownego-misia Re: przepisy na obiadki dla naszych maluchów 13.09.10, 17:42
                        > Myslisz, ze ja koze certyfikuję

                        Kozę też?!? Boję się o nasze nowe intro smile
            • karro80 Re: przepisy na obiadki dla naszych maluchów 12.09.10, 23:37
              Tego z propolisem i maliną? Małgosia też takie wcina smile

              yyy nie wiem, bo się zestresowałam brakiem ksylitolu(jednak lizak w gębie był ponad godzinę, a zęby młodej tworzyły w czasch walki z osteopenią i antybiotykoterapii, co widać...), wiem, że są takie lizaczki z ksylitolem, ale to w necie chyba

              Nadmieniam, że moje dziecko jada żelki, nawet często, bo to mój nałóg, smiem twierdzić, że żelki są zdrowewink, noo te co kupuję to i zdrowsze niż glaretka winiarów czy inncyh etkerów - jedyne co patrzę to czym sa barwione itp, ale po żelkach w chałupie se kły umyje, no i żelki w gebie nie ciućka mi godzinę -nie lubię lizaków, są bez sensuwink
              • mama-cudownego-misia Re: przepisy na obiadki dla naszych maluchów 13.09.10, 16:20
                U nas lizaki znikają w jakieś 2 minuty, młoda je chrupie, chyba się ode mnie nauczyła smile
                Za to gumisie wszelakie mnie kuszą, ale... Boję się. W ogóle mam pierdolca na punkcie zadławienia - jak na obiad jest groszek, to siedzę nad misiowym talerzem i kroję każdy na dwie części. Myślisz, ze to do leczenia? tongue_out
                • karro80 Re: przepisy na obiadki dla naszych maluchów 13.09.10, 17:09
                  ło matko!! moja źre nawet orzechy jedyna rzecz jakiej się boje to łuseczki z popkornu, bo sama sie tym popisowo dlawięwink

                  możesz kupić takie dlugachne to se będzie odgryzać, zawsze bezpieczniej.
        • anna_fv Re: przepisy na obiadki dla naszych maluchów 15.09.10, 17:01
          >nie tylko liczyłam, ile białka w zupie, ale ile tego mięsa dać, skoro dany rodzaj zawiera tyle a tyle białka i przyswajalnego w takim a takim stopniu, albo ile jakiego oleju, żeby były dobre proporcje omega3 i omega6.<

          Lo matko, toś mnie zestresowala. Ja to nic nie licze, dostawaly obiadki ze sloiczków, czasami mięso ze sloiczków miksowane z warzywkami ze sloiczków, więc wtedy proporcja mięsa byla większa niż te 8-10%. Czy to znaczy, że wtedy obciążalam im nery?
          No a teraz musze zacząć gotować, bo mlode nie chcą już żreć sloików sad
          I co, teraz mam liczyć? Nie wiem czy nawet jako inżynier sobie poradze, hehe wink

          Wlaśnie widze, że dostalam przepisy na obiadki od Karro (serdeczne dzięki! smile ) więc idę się doksztalcać.

    • archeo777 Re: przepisy na obiadki dla naszych maluchów 15.09.10, 20:05
      czy mogę prosić o przesłanie mi przepisów lidiapas@poczta.onet.pl
      dziękuję
      • karro80 Re: przepisy na obiadki dla naszych maluchów 16.09.10, 12:55
        Pownni mieć juz wszycy co się zgłosili -jak ktoś nie ma prosze pisaćsmile
        • ncewa Re: przepisy na obiadki dla naszych maluchów 16.09.10, 13:25
          jeszcze ja poproszęsmile ewalak@poczta.onet.pl
          bardzo bardzo dziękuję!
        • zorrgula Re: przepisy na obiadki dla naszych maluchów 16.09.10, 16:47
          Karro bardzo Ci dziękuję smile
          • bartuska Re: przepisy na obiadki dla naszych maluchów 16.09.10, 19:51
            Czy ja również mogłabym poprosić o przesłanie tych przepisów? Mój synek to mały niejadek i kończą mi się już pomysły...
            Będę bardzo wdzięczna smile
            mail: agnieszka696@wp.pl
            Z góry dziękuję smile
            • asia-damian Re: przepisy na obiadki dla naszych maluchów 05.10.10, 21:21
              Karro bardzo proszę o te przepisy.
              kuleczka0123@poczta.onet.pl
              • an_7 Re: przepisy na obiadki dla naszych maluchów 06.10.10, 14:33
                Karro, ja też bardzo proszę o przepisysmile
                Mój mały wielbiciel drobiu najchętniej wcinałby cały czas jajka i udka kurczaków. Umie je nawet rozpoznać w mięsnym.
                Jeśli chodzi o zdrową żywność, nie daję Małemu lizaków i czekolady. Najczęściej chrupki, rzadko jakiegoś wafelka lub zwykłego herbatnika. Wędlinę tylko drobiową, serki białe chude, do picia gerbery i bobofruty, herbatki dla niemowląt. Ale np. zupy je te same co my i uwielbia makarony, zwłaszcza spagetti z sosem pomidorowym.
              • karro80 powysyłałam 06.10.10, 14:52
                sprawdźcie czy ok
                • asia-damian Re: powysyłałam 07.10.10, 21:07
                  dzięki jest.
                  • archeo777 Re: powysyłałam 11.10.10, 17:30
                    Ja również proszę o przesłanie mi przepisów. Mam 11 m-czną smerfetkę. Z góry dziękuję

                    lidiapas@poczta.onet.p
    • karolinaikonrad do karro 11.10.10, 11:40
      Czy i ja mogłabym prosić o przepisy ? Mam wybrednego 15 miesięczniaka ... smile
      Z góry dziękuję
      • bartuska Re: do karro 11.10.10, 17:35
        A ja nie dostałam. Mogę prosić jeszcze raz?
    • archeo777 Re: przepisy na obiadki dla naszych maluchów 11.10.10, 17:29
      Ja również prozę o przesłanie mi przepisóe. Mam 11 m-czną smerfetkę. Z góruy dziękuję

      lidiapas@poczta.onet.pl
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka