Dodaj do ulubionych

Wczoraj mi się przelało:(

09.09.10, 11:50
Wczoraj byliśmy u logopedy w CZD (zapisali nas tam przy wypisie z oddziału niemowlęcego - na diagnozę) – Staś maruda był straszna, bo późno, nieznane miejsce, obcy ludzie itp....
Do tego pani neurologopeda tak go zestresowała, że wcale nie chciał z nią współpracować. Pokój zupełnie nieprzystosowany do zbadania małego dziecka - zero zabawek, zawalony papierami, biurko, komputery - gorzej niż w gabinecie lekarskim. A babka od razu do badania, nawet chwili się z nim nie pobawiła, nie próbowała go oswoić.
Kazała wziąć mi go na kolana, macha Małemu miśkiem przed nosem i każe Stasiowi, żeby pokazał gdzie miś ma buciki, nos, oko itp. Staś pokazuje nos i oko, butów już nie. Następnie pani każe Stasiowi ściągnąć misiowi czapkę - młody się denerwuje i olewa.
Bada jeszcze na siłę zgryz, język .... i koniec badania ale jest diagnoza:
– dziecko pod względem rozwoju aparatu mowy zaniedbane (?!), rozwój zaburzony, nie wypełnia prostych poleceń, pokazuje tylko to co wcześniej umiał (nie ściągnął misiowi czapeczki, tylko pokazywał, że miś ma nos).

Na nasze argumenty, ze przecież był cały czas rehabilitowany, że Staś jest pod kontrolą pediatry, neurologa i praktycznie co tydzień ma spotkania z naszą logopedą więc jak może być zaniedbane pozostała głucha. Nie no przepraszam, zapytała się gdzie był rehabilitowany (IMiDZ) i skąd logopeda (Karowa) prychnęła sobie pod nosem (?!)

Dała zalecenia jak z nim ćwiczyć (dokładnie takie same jak nasza logopeda) i kazała przyjść w ….. listopadzie albo nawet w grudniu.

Jakim prawem ona mówi, że dziecko zaniedbane?? Bo ma problemy z mową - kurde po to do niej poszliśmy, żeby się skonsultować, bo szukamy pomocy i jak się udało i tam dostać to pojedziemy, bo może coś nowego podpowiedzą, na co nasza logopeda i rehabilitantka nie zwróciły uwagi.
A ona tu, że za późno, że zaniedbaliśmy sprawę i w ogóle to jest fatalnie.
Poryczałam się tylko i tyle.
A potem jeszcze dostałam mandat za złe parkowaniesad

Obserwuj wątek
    • karro80 Re: Wczoraj mi się przelało:( 09.09.10, 12:44
      Słuchaj, nie przejmuj się - moja też neurolożki nie lubiła, na szczęście ta chyba brała poprawke na to, że dziec wpieniony w gabinecie i na ostatniej wizycie ładnie oceniła, choć pomimo achów i ochów innych lekarzy u niej zawsze było coś nie tak, choc niby okwink
      Teraz wiem, że po prostu czekała na pewne etapy rozwojowe młodej z achami i ochami.

      Podejrzewam, że młoda by nic nie pokazała na wizycie, na szczeście u nas dużo na wywiadzie się opierało, jak młoda się na codzień zachowuje itp. Wiadomo, że dzieć nawet w chałupie nie zawsze spełni poleceniewink, nawet super donoszony i mega rozwiniety może mieć focha i olać matkę.

      Ojej pja pszę o neurologu ty o neurologopedzie, a nie szkodzi, w sumie o podejściu i reakcjach dziecia jest.
    • marcowa82 Re: Wczoraj mi się przelało:( 09.09.10, 13:12
      Zdenerwowałam sie czytając to. Co to za zasra.. specjalista? I jakim prawem wygaduje takie przykre dla was rzeczy. Przecież wiadomo, że stajecie na głowie i robicie wszystko dla Waszego dziecka. Zacznijmy od tego, ze my chodzimy do Instytutu Matki i Dziecka i tam tez nie ma warunków do "badania" dzieci. Wszystko odbywa sie na szybko, bo kolejny pacjent czeka za drzwiamy. Podejściia do dziecka nie ma. Jedynie zadowoleni jesteśmy z rehabilitacji i psychologa. Reszta to masakra. Nie wspomne, ze jade na umówiona godzinę i zawsze sa opóznienia. Nauczyło ,mnie to, ze nie ma co stresowac dzieciaka i samemu sie denerwować. Do takich lekarzy jak neurolog, neurologopeda chodze prywatnie. Sa to wizyty co kilka miesiecy, wiec jak wydam 100 PLN, czy 80 PLN to budzet nie ucierpi. Najwazniejsze, że wizyty sa konkretne, lekarze to rewelacyjni specjaliści i wszystko odbywa się w miłej atmosferze. Taka wizyta trwa ok. godziny ( w IMiDz Hmmmmm.. góra 20 minut i taką diagnoze to sobie mozna w du.. wsadzić ). Jest to czas kiedy mozna dziecku sie DOKŁADNIE przyjzeć. Dla mnie takie wizyty w państwówce to strata czasu i zdrowia. Jesli chcesz mogę Ci podac numer do neurologopedy przyjmuje w Aninie ( tez sie terz do niej wybieramy w zwiazku z "brakiem" mowy Kacpra ). Babka jest rewelacyjna ma fantastyczne podejście do dzieci. Najważniejsze zeby mieć jednego sprawdzonego i skutecznego lekarza, i chodzic do niego od początku, wtedy on zna dziecko. A Ty sie nie denerwuj. Pewnie tez bym sie popłakała, gdybym usłyszała to co Ty i dodatkowo jeszcze pusciłby mi nerw za takie jej słowa.
      • maggie744 do marcowej82 09.09.10, 14:01
        czy mogłabyś podać mi namiary na tego neurologopedę w Aninie? Z góry dziekuję
        • marcowa82 Re: do marcowej82 09.09.10, 14:06
          wysłałam
        • anio-uek Re: do marcowej82 10.09.10, 11:09



          maggie744 napisała:

          > czy mogłabyś podać mi namiary na tego neurologopedę w Aninie? Z góry dziekuję



          Czy równiez mogła bym prosić o te namiary. Tez mamy problemy z opuxnieniem mowy.
      • izu222 Re: Wczoraj mi się przelało:( 09.09.10, 14:39
        Dziękuję, my mamy swojego neurologopedę - pracuje ze Stasiem od jakiś dwóch miesięcy (z przerwami na wyjazdy wakacyjne).
        Do CZD poszłam, bo przy wypisie w maju umówili nas tam na wizytę - myślałam, że może dowiem się czegoś więcej bo taka placówka itp, itd, a tu .... jak opisałam powyżej.
        Do IMiDz chodziliśmy tylko na rehabilitację i jesteśmy bardzo zadowoleni. Teraz pojawiamy się tam od czasu do czasu na wizytach kontrolnych.
        Już wiem, że z neurologopedą tylko prywatnie.
        • marcowa82 Re: Wczoraj mi się przelało:( 09.09.10, 15:03
          Spytam sie z ciekawości do kogo chodziliscie na rehabilitacje? Do Artura?
    • mama-cudownego-misia Re: Wczoraj mi się przelało:( 09.09.10, 13:21
      Heh, dokładnie to samo mi powiedziała przy bilansie 2-latka pediatra rodzinna. A rok później na bilansie 3-latka mnie zabiła, bo stwierdziła, że to dziecko jest "doskonale prowadzone, proszę Pani" (meee?!?).

      Czasami jest tak, że specjalista, który się już wypalił albo po prostu ma gorszy dzień, zrzuca swoją niemoc sprawczą na rodziców dziecka. Czasem bywa, że w grę wchodzą jakieś rozgrywki (o czym może świadczyć to prychnięcie na wieść o Karowej). U nas np. jedna z lepszych wrocławskich neurolożek ma alergię na naszego rehabilitanta, i ostentacyjnie podważała wszystko, co on powiedział i przedsięwziął. Wysyłała nas przy tym do innej zaufanej rehabilitantki, do której grzecznie lecieliśmy, robiąc w pieluchę ze strachu, a która potwierdzała opinię naszego rehabilitanta.

      A mandat... Life sucs. Współczuję.
    • tabaluga0 Re: Wczoraj mi się przelało:( 09.09.10, 13:27
      Uwielbiam takie diagnozy stawiane po 5 min znajomości dziecka. My w ciągu takich 5 minut mamy Aspergera, autyzm i adhd. Bez zadnych badan, testów itp.
      A RAZ JEDNA SPOJRZALA NA DZIECKO I OD RAZU WIEDZIALA ZE MA ZEPół DOWNA!

      Nie denerwuj się , nawet jak dziecko ma opoźnienia mowy to nic takeigo, nadrobi, gwarantuje, znam wiele przypadków fatalnych wg lekarzy, a teraz dzieci gadają tak, ze tylko uszy zatykac.
    • martha_sz2 Re: Wczoraj mi się przelało:( 09.09.10, 13:39
      Bardzo przykro się to czyta, strasznie zostaliście potraktowani.
      Na pocieszenie dodam, że my często trafiamy na takich oszołomów, zastanawiam się wtedy, dlaczego tacy "specjaliści" wybrali pracę z dziećmi.
      Ostatnio miałam podobną sytuację u alergologa, pani dr grubo po 50, niesympatyczna na wejście. Janek był zmęczony, głodny i znudzony, bo czekaliśmy na poczekalni 2mx2m więc nawet nie mógł się zbytnio poruszać. Pani dr stwierdziła, że jest on nadpobudliwy (a on jest oaza spokoju, chwalony przez wszystkich którzy go znają), bo podaję jedzenie ze słoiczków i nie karmiłam piersią!! Miała diagnozować alergię, a nawet nie chciała wyników badań, ani nawet na niego dobrze nie spojrzała. Dodała jeszcze, że mam mu podawać jakieś preparaty z kwasami omega, bo takie wcześniaki są zawsze opóźnione w rozwoju sad ot taki specjalista.

      Twój synek jest troszkę starszy od Janka, a nasza neurolog uważa, że dopiero po 3 roku życia można się zacząć martwić ubogim słownictwem. A części ciała mój Janek nie pokazuje kiedy się go ktoś pyta, tylko kiedy on ma ochotę komuś pokazać.

      Nie przejmuj się, pewnie jeszcze nie raz trafisz na jakiegoś takiego "specjalistę".
      • izu222 Re: Wczoraj mi się przelało:( 09.09.10, 14:41
        Dzięki dziewczyny, za ciepłe słowosmile
        Pozdrawiam
        • inx123 Re: Wczoraj mi się przelało:( 09.09.10, 15:22
          nie radzę się przejmować..niestety takie przypadki się zdarzają...smile....poszłam kiedyś ze swoją wtedy 3 latką do psychologa (w miejscowym szpitalu dziecięcym) po papiery...potrzebne do przedszkola.....wchodzimy pokój pełen zabawek..więc mała zaczeła sie wyrywać bo chciała tego wszystkiego dotknąć...ta od razu niech pani ją weźmie na kolana i mocno trzyma i nie puszczawink.....córka oczywiście dalej parła do tych zbawek.....ta dalej swoje tłumaczę ze córka chce zobaczyc zabawki na to ona stwierdziła ze ze z małą jest coś nie tak i od razu wypisała skierowanie do psychiatry big_grin.....wychodząc kazałam jej się puknąć w głowę....psychiatra sam by sie jej przydał....więcej do niej nie poszłam.....a córa ma prawie 6 lat.....i jest ,, normalna,, wink
          • mamaduo Re: Wczoraj mi się przelało:( 09.09.10, 21:20
            zmienic specjaliste ! No prosze Cie, co to za badanie.....
            szkoda slow i szkoda Twoich nerwow!
            • marta.krasnik Re: Wczoraj mi się przelało:( 10.09.10, 12:46
              wiecie co ostatni czasy coraz czesciej zauwazam ze wielu naszych kochanych specjalistow jest po prostu niekompetentnych... pierdzielą takie głuoty ze mozna zdurniec calkowicie! Nie wiem jak moga miec czelność mowić mamie wczesniaka ktora caly czas walczy o jego prawidlowy rozwój ze dziecko jest zaniedbane;/ na Twoim miejscu nerwy by mnie puscily i bym nie szczędziła słów dla takiej "specjalistki"
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka