rozwój hipotrofika

29.09.10, 13:39
Cześć , mam duży problem....
Mój maluch ma urodzeniowo 2 i 5 msc. Korygowane 2i 3. Chodzimy od września do klubu malucha... no i klapa tzn jestem załamana tym co te dzieciaki są w stanie zrobić.
Bzyk nie mówi tzn skleja po dwa proste wyrazy no i mówi pierwsze litery słów tzn powtarza najczęsciej. Podobno u chłopców mowa jest znacznie bardziej "trudniejsza".... ale nie o to chodzi. Tam dzieciaki gadają, rozpoznają jak dla mnie nawet trudne rysunki które pani namaluje. Siedzą grzecznie i słuchają odróżniają świetnie kolory np fiolet, złoty. Wiedzą że jesienią spadają liście itd.... jestem mocno zaskoczona ponieważ jak bywaliśmy w piaskownicy to nie widziałam takich maluchów tzn w wieku np 2 i 2 na takim poziomie...
Wiem że Bzyk miał gorszy start ale.... delikatnie mówiąc mocno się martwię. Bzyk ma kłopot z koncetnracją i zapamiętywaniem....
Rozumie wszystkie polecania itd...
Jak jest z rozwojem dzieci z hipotrofią?????
    • mam-ann Re: rozwój hipotrofika 29.09.10, 14:38
      o Dorotko, sory ze Ci nei odpisałam na smsa
      hipotrofik hipotrofikowi nei równy, jak wczesniak wczesniakowi
      Twój bzyk całkiem dobrze rozwiniety.
      mój hipotroficzne - to mał dłonie i stopy - polowa tego co dzieci jego wzrostu (o wieku nei wspomnę)
      a intelektualnie - uuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu za lasem, nawet nie próbuje porównywać.
      zdań - 0, słów składanych do 2 - chyba ze dwa takie zwroty wychodzą
      słownictwo - liche, naprawdę mało słow....

      poźneij dopisze bo sie drzesmile
    • mam-ann Re: rozwój hipotrofika 29.09.10, 14:51
      no to cd
      Krzyś nie rozumie wszystkiego co sie do niego mówi, rozumie tylko roste polecenia i to koniecznie złożone ze słów które zna typu "nie rusz, to jest si"
      zupełnie nie wie że jesienią spadają liście - bo on nawet nie wie co to są liście, tj ze się tak nazywają, są po prostu fajnym cosiem smile
      kolory? daj spokój!

      ostatnio jestem dumna z Krzyśka bo wreszcie nauczył się budować wierze z klocków (nawet do ok 5 klocków czasem wyjdzie jak mu lekko pomogę) a do niedoawna to była tylko rozpierducha tego co matka zbudowała tongue_out

      także - moje dziecie jest na poziomie pewnie 1,5 rocznego
      no i co
      jak do 6 roku życia nie dorówna to pójdzie do integracyjnej klasy. z resztą z pegiem to tak czy siak tam trafi tongue_out
      • ania.moc Re: rozwój hipotrofika 29.09.10, 15:14
        oj wiele by pisać mój hipotrofik teraz 3 latka i nie jeden raz a ciągle widzę jak odbiega od dzieci w swoim wieku pocieszajace jest to że za jakiś czas zawsze to nadrabia tyle że czasem trzeba nad tym pracować ...
        samodzielne kroki bez trzymania ręki były dopiero w wieku 2 lat dziś ma 3 lata biega i skacze jak wszystkie dzieci
        to zawsze martwi ale co zrobić
        ALE były jakieś czynności które młody robil wcześniej od innych i to były ZAWSZE perełki wink
        • polaa27 Re: rozwój hipotrofika 29.09.10, 15:31
          Dorota, jak Ty mi przez telefon opowiadałaś co młody potrafi, to ja w szoku byłamsmile Pozytywnym oczywiście, bo Jasiek naprawdę dużo potrafi. Także myślę, że oprócz pega, to nie musicie się niczym przejmować już z wcześniactwa. No chyba że przewrażliwieniem mamusismile

          Nie ma tez co porównywać hypotrofików, bo gdzie naszym kruszynom półkilowym po przejściach do Twojego Jaśka. Ja sie ewentualnie do Krzysia mogę porównać, u nas zero słów i bardzo słaba mowa bierna. No i to, ze liście spadają jesienią też ma aktualnie gdzieśwink
        • inx123 Re: rozwój hipotrofika 29.09.10, 15:35
          fizycznie moja nadrobiła przed 2 rokiem życia........intelektualnie smile.........było podobnie jak z waszymi...w 3 urodziny....mówiła parę wyrazów.........dopiero co odstawiony pamperswink i smoczek.......do 4 roku .....znała kilkadziesiąt wyrazów....ale dalej na poziomie lekkiego opóźnienia intelektualnegowink.....rozkręciła się po 4 urodzinach a normy osiągneła w 5 ....teraz ma 6 lat i jest całkiem normalna wink................
          • polaa27 Do inx 29.09.10, 15:38
            Inx pamiętam Twój wątek o córeczce, że ładnie zaczęła nadrabiać jak poszła do przedszkola specjalnego. Powiedz mi, czy młoda miała tylko opóźnienie w rozwoju psychoruchowym, czy też cechy całościowych zaburzeń rozwojowych (autystyczne), z których wyrosła?
            • inx123 Re: Do inx 29.09.10, 16:04
              ..........przez moment obserwowano ją pod kątem cech autystycznych ....miała wtedy 3 latka... (słaby kontakt wzrokowy, czasami odlatywała gdzieś i nie reagowała na to co sie mówiło...poza tym nie mowiła więc cięzko było sie z nią porozumieć) jednak po obserwacji i po postępach jakie zaczeła robić w bardzo krótkim czasie w przedszkolu....było jasne, że jest ok i tylko jest opóźniona intelektualnie bo fizycznie było ok................głównym czynnikiem był tu chyba rozwój mowy .....im więcej mówiła tym intelektualnie też było coraz lepiej...w wieku 3 lat iq 70 w wieku 5,5 iq 112.........
              • polaa27 Re: Do inx 29.09.10, 16:08
                Inx, a pamiętasz jak było u Was z mową bierną w okolicy 1,5-2 lat? Rozumiała i wykonywała polecenia?
                • inx123 Re: Do inx 29.09.10, 16:19
                  tak rozumiała i wykonywała..ale to bliżej 2latek chyba nie bardzo pamiętam....i oczywiście jak słyszała ze do niej mówię...wink
              • szalicja Re: Do inx 01.10.10, 11:05
                inx123 napisała:

                > im więcej mówiła tym intelektualnie też było coraz lepiej...w wieku
                > 3 lat iq 70 w wieku 5,5 iq 112.........

                A w jaki sposób badali u niej IQ? Na postawie jakich testów? Skoro nie mówiła....Ciekawa jestem, bo nie podchodziłam z młodym do takich testów bo wydawały mi się niemiarodajne ze względu na mocno ograniczoną komunikację z powodu braku mowy.
                • inx123 Re: Do inx 01.10.10, 17:51
                  jeśli chodzi o to pierwsze badanie to nie wiem ....wydaje mi się ze na podstawie obserwacji... tego na ile rozumiała co się do niej mówiło i umiała wykonac to o co ją proszono....ja nie wnikałam w ich metody pracy...też wydawało mi się że to za wcześnie..........ostatni test z czerwca na podstawie normalnych testów dla dzieci w jej wieku.............
    • arniga Re: rozwój hipotrofika 29.09.10, 16:54
      Mam wrażenie że Bzyk ma kłopoty z zapamiętywaniem i często zgaduje albo robi coś na odwal się matka mam to w.....
      Jestem tym strasznie zmęczona i wściekła jak widzę inne dzieciaki którym wszystko przychodzi tak prosto a ich popaprani rodzice ciągle marudzą!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1
      Wiem, że czeka nas długa jeszcze praca ale brak mi już sił zresztą Bzyk był w klubiku dwa razy i juz coś złapał bo inni rodzice nie myślą i przyprowadzają chore dzieci....głupota podobno nie boli!
      Chyba najbardziej irytujące jest to że on się stara coś powiedzieć ale brakuje mu słów...np mówi na drzewo-drze, na stół suł, itd albo pierwsze litery wyrazów. Bardzo często zapomina nazw a jak sprawdzałam czy inne rzeczy pamięta np babcia skaleczyła się i miała plaster a Jasiek jak się z nią spotkal po 4 dniach szukał tego plastra...albo proszę zeby poszedł do swojego pokoju i przyniósł kalosze które stoją pod łóżeczkiem nie ma problemu ale powiedzieć sam że są to kalosze czy chociaż ka- nie nazwie, tylko powtórzy po mnie.

      Aha jędzowate: Pola i mama Krzysia- odpisujcie chociaż na sms bo się martwię.....sad
      • inx123 Re: rozwój hipotrofika 29.09.10, 17:42
        >Jestem tym strasznie zmęczona i wściekła jak widzę inne dzieciaki którym wszystko >przychodzi tak prosto

        miałam to samo........w dodatku mała nie gryzła do 4 roku życia więc miałam jeszcze problemy z jedzeniem..które dodatkowo mnie wykańczały.....naprawdę Cię rozumiem..
        • inx123 Re: rozwój hipotrofika 29.09.10, 21:06
          tak z ciekawości ..jak szybko rozną wasze maluchy....np rocznie?......i czy wagowo też takie piórka?.........zastanawiam sie ostatnio czy nie wybrać sie do endokrynologa....
          • arniga Re: rozwój hipotrofika 30.09.10, 09:50
            Bzyk ma 2 i 5msc urodzeniowo- wzrost prawie 94 waga... 11500- masakra. Ale my mamy pega założonego ponieważ źle nam przybierał na wadzesad a teraz po założeniu zaczął wymiotować mocno....- zwariuje.
            Dzieci takie jak nasze zawsze są na 3 centylu i podobno do wieku 7 lat nadrabiają zaległości. Musi rosnąć- to najważniejsze.
            Ja daje małemu około 1000-1100 ml na dobe jedzenia + picie około 100/150 . Wszystko wysoko kaloryczne - około 1200/1300 kcal- i guzik nie tyje ale za to nie może usiedzieć na miejscu ma duzo energii i jest bardzo silny...zresztą jego tatuś daje cień jak-latarnia , ma niedowagę i ostatnio nawet lekarz z czd machną reką i powiedział ze taka już bedzie jego natura. Ręce opadają.
            Generalnie:
            waga: między 3 a 10 centylem
            głowa: między 3 a 10 centylem ( ja i ślubny też mamy małe makówki sad ))))
            wysokość: 75 albo wyżej chyba
            • inx123 Re: rozwój hipotrofika 30.09.10, 10:22
              ja nie wiem czy moja do 7 nadrobi wink..........wczoraj zrobiłam wykres sumujący wszystkie pomiary wzrostu i o dziwo na siatkach centylowych z ksiązeczki zdrowia...ledwo wchodziła na 3 centyl...na siatkach z www.rosne-zdrowo.pl gdzie komp sam oblicza centyle wyszło ze tylko na początku była pod 3 centylem później uśredniając na ok 10 ....ostatni wzorajszy pomiar 7 centyl wink...dziwne to jakieś...wychodzi na to ze siatki siatkom nie równe..wink..........wagowo pod 3 centylemwink...eh w końcu malutka była (33tydz, 1150g, 39cm)...............teraz 5,8l 107,8cm 15,700 kg...wink.........poczekam az skonczy 6 i zobaczę co endo powie..........;/
      • mama-cudownego-misia Re: rozwój hipotrofika 02.10.10, 20:13
        > Mam wrażenie że Bzyk ma kłopoty z zapamiętywaniem i często zgaduje
        A badaliście mu ostatnio słuch?

        Z jakimi specjalistami pracujecie?
        Generalnie dzieci z niską masa urodzeniową mają prawo rozwijać się wolniej, ale skoro tyle rozumie, to przy odpowiedniej stymulacji, diecie, może jakimś eyeq czy coś w końcu nadrobi. A przedszkole może mu pomóc.
        • arniga Re: rozwój hipotrofika 04.10.10, 14:55
          Badanie słuchu ok, nawet miał robiony rezonans główki- nie ma zmian tylko zaokrąglony lewy płat czołowy ale nasza rehabilitantka tylko popukała się w głowę jak się jej spytałam czy to powód do zdenerwowania.

          Chodzimy jak na radzie na SI, do klubu malucha. Jesteśmy pod kontrolą neurologopedy. Nie wiem co jeszcze można zrobić- jeśli masz jakiś rady - słuchamsmile
    • mama.ady Re: rozwój hipotrofika 30.09.10, 18:00
      Dorota ale przecież Twój Jasiek nie jest wcześniakiem??? mówiłaś, że urodził się o czasie tylko z wysoką hipotrofią, yyy, nie bardzo rozumiem, bo teraz piszesz o wieku korygowanym...
      jeśli jest urodzony o czasie to nie powinien mieć deficytów rozwojowych, bo układ nerwowy zdążył się wykształcić i dojrzeć - dokładnie tak jak pisze Polaa, a nawet dzieci donoszone mają pewne odchyłki od normy ale to już ci mówiłam przez tel.
      • arniga Re: rozwój hipotrofika 01.10.10, 12:16
        Jaś urodził się w 36 tygodniu z wagą 1410- stwierdzono u niego ciężką hipotrofię, Dodam że sam nie pchał się na świat... długo wywoływali poródsad
        Lekarka która zajmuje się hipotrofikami tłumaczyła mi że patrzy się na wagę dziecka z ocenia się tydzień ciąży - u nas 30/31 czyli jakby miał prawie 2,5 msc w plecy.
    • karro80 Re: rozwój hipotrofika 30.09.10, 19:26
      Moja nie hipotrofik po prostu wczesniak, ale jak gadacie o 2 latkach to się przyłączę. Ano jest tak, że ma np koleżankę młodszą o 2 miesiące -młoda ma ok 2,5 roku i odkąd się znają, czyli dobre 4 miechy to koleżanka gada jak dorołsy, zdania, odmiana wyrazów prawie idealna, kolory itp. Młoda rozumie wszytko ale nie jest taka "oblatana". Dopiero teraz - zresztą pod wpywem tejże koleżanki mi się rozgaduje, niby dość wczęsnie używała paru słów ze zrozumieniem, ale ten zasób dopiero teraz się powiększa. Ogólenie na wszystko do jedzenia było mniam-mniam(pond rok)a od paru dni jest i pić, a rozumiała daleko wcześniej.

      Też fizycznie nadrabiała do 2 roku życia - po 2 zaczął się ten rozwój taki społeczny i idzie - jak idzie tak idzie, ale do przodu - i są rózne dzieci - takie mocno kumate i wygadane i są dzieci normalne, donoszone i połowy nie robią tego co moja plus nie gadają też - a my bardzo towrzyscy jesteśmy to naprawdę rozmaite dzieciaki spotykamy.

      nie umie korzystać z ciastoliny, na 100% nie zrobi zadań z zeszytu dla dwulatka, choć lubi jak ja je robięwink

      Na plus jest to, że jest bardzo samodzielna - sama korzysta z nocnika, rozróżnia strony prawą i lewą(naprawdę) umie ubrać i zdjąć dolne czesci garderoby plus łatwiejsze buty, wie, że trzeba gacie wrzucic do brudów, potrafi określicz czy jej zimno czy ciepło i sama np założy bluzę lub zdejmie(nigdy z grymasów, tylko z "powaznych"atmosferycznych powodów) itp. - i tu cżesto widzę przewagęwink
      • verka77 Re: rozwój hipotrofika 30.09.10, 21:08
        dzieci są różne tak jak i dorośli :]
        mój 2,5 latek też mowi bardzo niewyraznie ale rozumie wszytsko ( za wyjątkiem nie bij siostrywink
        do przedszkola poszedl, nie skarża się poki co, kolory zna akurat wszystkie ale tym sie akurat zafascynowal jak mial rok i tylko ciagle trenowal
        nie przejmuj sie
        jeszcze sie nauczy i ze liscie spadają i jaki kolor ma pomarańczasmile pól roku w te czy wewte to żadna różnica
        a w przedszkolu szybciej mu pojdzie jak bedize mial duzo wzorców wink
        • bo76 Re: rozwój hipotrofika 30.09.10, 23:50
          Też sięprzyłączę, bo mam dwóch wcześniaków - hipotrofików, choć z 36 tygodnia każde, to po bardzo trudnych ciążach i 2-kilogramowi mi sięrodzili.
          Wiem, że to nie to samo, co skrajne wcześniaki, ale mam między nimi 3 lata różnicy i widzę, że kompletnie inaczej mi się rozwijają.
          Córka szybko przybierała na wadze, rosła wolniej, w efekcie tak do 3 roku życia krupnioczek z niej był mały i okrąglutki, teraz wreszcie dogoniła rówieśników wzrostem (ma 5,5 lat, koło 112cm - średnia w grupie wypada, waży 18,600).
          Synek ma 2,5 i pióreczko jest od małego - słabe przyrosty, obecnie ma z 87cm, 9,800 waży, coć wsuwa równo. Ale on odkąd zaczął sięruszać, w miejscu nie usiedzi, cały dzień w biegu. Cóka w jego wieku ciapcią była, uwielbiałą siedzieć, układać układanki, klocki itp, ale długo spóźniona ruchowo - wchodzenie po schodach samodzielne później, bieganie wolno i ciapowato itp.
          Choć o dziwo w jednakowym momencie chodzili - ok. 16 miesiąca życia, mówienie ruszało około drugiego roku życia, on trochę później, ale na 2,5 roku już oboje jak najęci gadają.
          Także - chyba faktycznie każde dziecko - hipotrofik jest też różnewink
          Ja syna z podowu tej niedowagi jużzbadałam wzdłuż i wszerz u endo, alergo, jesteśmy pod opieką laryngo i trafiamy do gastro i poradni somatycznej - po prostu lepiej chuchać na zimne i w razie czego reagować, choć na razie wszyscy kiwajągłowami i mówią, że taka jego uroda i nadrobi później. Przy córce jak trafiła do przedszkola już trochę odpuściłam - zaczęła gonićrówieśników najbardziej koło 4 roku życia.
    • aga-mama-tosi Re: rozwój hipotrofika 01.10.10, 13:27
      Koleżanka urodziła się w okolicach terminu porodu ważąc 1000g. Dziś ma 32 lata i jest lekarzem; czy była opóźniona i jak długo- nie wiemwink
    • arniga Re: rozwój hipotrofika 01.10.10, 17:37
      Dużo czytałam o hipotrofii i rozmawiałam z lekarzami na ten temat- nasza lekarka zawsze mi mówi ze wyprowadzić wcześniaka jest o niebo łatwiej niż hipotrofika. Dzieciaki takie nie mogą się normalnie rozwijać ponieważ bardzo często są niedotlenione i niedożywione....- u nas padły przepływy....
      Zresztą ostatnio wzrosła znaczenie liczba dzieci z hipotrofią i to znaczną. Jak przypomnę sobie jak mały wyglądał po urodzeniu... nie było dobrze.
      Najgorsze w tym wszystkim jest to, że dzieciaczki muszą tyle przejść- różne problemy zdrowotne. My w sumie przebywaliśmy w szpitalach do tej pory prawie 8i 1/2 msc.... a to wpływa na rozwój malucha.
      No nic jakoś to musi byćsmile
      • karro80 Re: rozwój hipotrofika 01.10.10, 20:30
        nie wiem -mi neurolog powiedziala, że wcześniaki będące w inkubatorach są niedożywione -stąd wielkie łepki i krótkie łapki i nogi(moja tak miała, głowa nam nawet się w normalne centyle łapała-wodogowia czy czegoś w tem deseń niet) -nie udaje się dostarczyć takiego pozywienia jak w łonie matki, wszytko co lepsze zabiera mózg - czyli reasumując z żarciem młoda około 3,5 miecha była w plecy,bo tyle wczesniej się urodziła, o tlenie nie wpomnę, bo tak z miechy to permanentnie sina była - więc nie wiem o ile takie zdania sa zasadne - tyle co widziałam to to, że hipotroficy z wyższego tygodnia, a w podobnej wadze lepiej radzili sobie oddechowo i jednak szybciej wychodzili do domu. Na pewno coś w tym jest bo faktycznie dzieć nie otrzymywał do rozwoju tego co powinien i rózowo nie będzie.
        Moja młoda 2,5roku waży 10kilo i 86/87cm(ur 600g, 31cm) - nasi lekarze zadowoleni są, mówią, że jej przyrosty wzrostowo-wagowe miedzy 1szym a 2 rokiem i teraz w 3roku są porównywalne z dziećmi donoszonymi, wiadomo że startowała z niższej wagi i miała więcej "do roboty" niż dzieć terminowy o prawidlowej dla swego tygodnia wadze.

        no i u nas rodzinnie dzieci są raczej chude, babcia młodej 17 kilo na 7 lat, ja w wieku młodej ten sam wzrost, 12 kilo - i u nas ni ma hipotrofii, donoszone, ba nawet przenoszone, ale wagowo szału ni ma...
      • mama.ady Re: rozwój hipotrofika 01.10.10, 21:11
        przepraszam, że to napiszę ale trochę mnie ubodły Twoje słowa, że łatwiej wyprowadzić wcześniaka niż hipotrofika - wszystko zależy od tego jak wczesny to wcześniak i jakie ma schorzenia towarzyszące...hipotrofia to w końcu tylko waga, którą z czasem się nadgoni, rozwój też się unormuje ale z przypadłościami wcześniaczymi jak retinopatia, która kończy się nierzadko wadą wzroku a nawet niedowidzeniem, deficyty słuchu, dysplazja, porażenie mózgowe, wady sera, nadwrażliwość dotykowa i słuchowa walczy się latami...nie zamierzam się licytować ale dla mnie dziecko z 36tyg.ciąży to nie wcześniak nawet z hipotrofią...
        • inx123 Re: rozwój hipotrofika 01.10.10, 21:27
          >hipotrofia to w końcu tylko waga............

          ................chyba nie wiesz konsekwencją czego jest hipotrofia ...a co konsekwencją hipotrofii...........poza tym hipotroficy też mają retinopatię , dysplazję itp..........
          • inx123 Re: rozwój hipotrofika 01.10.10, 21:40
            różnica pomiędzy wcześniaczkiem z 29 tygodnia a wcześniakiem z 33 tyg, u którego rozwój zatrzymał się na 29 tyg jest taka .....że choc terminowo ten z 33 jest starszy to przez większą cześć ciąży miał gorsze warunki rozwoju...zazwyczaj przez złą pracę łóżyska był niedożywiony i niedotleniony (głównie o mózg chodzi).....ten z 29 zaś rozwijał sie prawidłowo w dogodnych warunkach ( do momentu w którym z jakiegoś powodu urodził sie wcześniej)..........i niestety prawda jest taka że wcześniaki z hipotrofią rozwijają sie gorzej i wolniej doganiają .....poza tym nie omijają ich dodatkowo przydadłości wczesniacze ...więc nie pisz że to tylko waga!!!!!!!!!!!!!!!!!1
            • karro80 Re: rozwój hipotrofika 01.10.10, 22:00
              Inx ja bym inaczej rozpatrywała -nie wiem czy mam rację, bo tylko zobserwacij w szpitalu patrzę lae będzie tak -hipotrofik z 29 tyg i zwykły wczęniak z 29 tyg -na 100% łatwiej zwykłago wyprawadzić(pomijać przypadki losowe itp)

              Ale np dziciatko rodzące się w tak jak pisze 33 z waga na 29 jest gdzies pomiędzy, bo ten z 29 urodzi się i równiez jego rozwój poprzez to co znim będzie się dział od 29do 33 bedzie mocno zakłócony -tez dojdą najpewniej niedotleniania -liczne bywa i niedozywienie, bo jednak to co w inkubatorze to jest tylko namiastka -więc tu sądzę, że lepiej poradzi sobie po rpostu dziecko silniejsze moze faktycznie z korzyścią dla wczęsniaka zwykłego.
              Do tego im mniejszy tydziń ciązy tym zwykle większe problemy z oddechem -tak jak wpsominałam -jednak hipotroficy ładniej sobie radzili z oddechem niż dzieci podobne wagowo a młodsze, a nieradznei z oddechem równa się realnimacjom, niedotlenieniom itp.
              Bo to nie kwestia, żeby tam dogryzac czy coś, ale to nie jest tak proste jakby mogło się wydawać -bo inkubator jest cholrnie małą namiastką brzucha, jedznia tez nie da się podrobic a dochodzą do tego jeszcze infekcje szpitalne i tak naprawdę to bardzo trudno rozgraniczyć.
              Wiem bo moja miała cechy niedożywienia przez długi czas, mimo, że hipotrofikiem nie była jak się urodziła.
              • inx123 Re: rozwój hipotrofika 01.10.10, 22:18
                nie wiem........z własnego przykładu mała rozwijała sie prwidłowo do 4 mca czyli 16 tyg od 17 do 29 rozwjała się juz znacznie gorzej niz w prawidłowej ciązy od 29 nie rozwijała sie wcale.....od 33 do 37 w inkubatorze..........więc jak tak patrzeć to od 17 było źle.....więc o całe 12 tyg mniej .....chyba bym wolała żeby urodziła sie w 29 tyg zdrowej ciązy i resztę przeleżała w inkubatorze uncertain
                • inx123 Re: rozwój hipotrofika 01.10.10, 22:39
                  >więc o całe 12 tyg mniej
                  miało byc więcej..w sensie że źle wink
                • karro80 Re: rozwój hipotrofika 01.10.10, 23:36
                  no bo własnie trudno granicę ustawić - tez nie wiadomo, jak ten pobyt w inkbatorze by wyglądał, jak płuca a jak by płuca poleciały to i za tym mogły by oczy itp, może tylko by t było "polezenie" - niby piszą, że jednak po tym 28 tyg faktycznie jest bezpieczniej.

                  To co pisze Mamba to to właśnie do czego watpliwości nie powinno być.

                  Natomist moje były z 24/25 tydzień i ważyły 600 i 650 gram - i tu hipotroficy z wyższych tyg a z tą samoą/zbliżona wagą szli nieproóneywalnie lepiej - młoda w tej chwili jest praktycznie zdrowa(ale jest pokazywana jako nieoczywisty wcale przypadek), był refluks, przeczulica -waga jest jaka jest choć dziecię jest jedzące chętnie i duzo, więc teoretycznie wyszła slicznie mimo bardzo złych płuc i dwuktrotnego lasera i wyjścia z tlenem do domu - nawet to, że tak jak pisałam większośc czasu była w szarym kolorze do tej pory nam się nie odezwało i licze, że nie odezwie -chyba, ze tyle co ja mam to zniesęwink - natomiast druga córka zmarła po 5miesiącach. lezanie w inkubatorze napsuło dziewczynkom płucka, oczy, rura, wiadomo strasznie dużo infekcji i to tych powazniejszych - także jesli chodzi o te najskrajniejsze z malutkich to bym się nie zgodziła, że lepiej poza brzuchem - u nas było to jedyne, bo było zakazenie, więc w brzuchu żadna by nie przeżyła. Może faktycznie im ciąza starsza tym lepiej w pewnych okolicznosciach ją rozwiązać, ale u nas prędzej niż w 28 to się nie palą do tego.
                  • karro80 Re: rozwój hipotrofika 01.10.10, 23:38
                    No i temat nie łatwy - pewno lekarze tez mają z tym zgryz po której stronie hipotrofikowi będzie lepiej.
            • mamba5x2007 Re: rozwój hipotrofika 01.10.10, 22:25
              Podam przykład jak różni się rozwój hipotrofika od niehipotrofika, urodzonych w tym samym tc. Na oddziale poznaliśmy bliźniaki urodzone w identycznym wieku ciąży, ale miesiąc później czyli młodsze. A więc mamy ten sam tc, tu i tu ciąża mnoga, tylko różnica wagowa, moje jak w podpisie, a bliźniaki 1300 i 1600. Sam pobyt w szpitalu jeszcze nie różnił się tak badzo, choć tamci szybciej schodzili z respi, z cpapu, z tlenu itd. Ale potem różnice zaczęły się pogłębiać, u nas pojawił się refluks, który trwał do 1,5 roku kor., wyniszczał, hamował, zamieniał życie w piekło. Do 1,5 roku musiałam miksować, bo krztusili się ziarenkiem ryżu. Rehabilitowani do roku koryg. A ich koledzy z oddziału na rok ważyli pponad 10kg, nie mieli żadnych kłopotów z jedzeniem, wcinali chrupki mając 7 m-cy, nie wymagali rehabilitacji, zaczęli chodzić dobre parę miesięcy szybciej niż moi. Od dawna potrafią liczyć do 10, a moi choć mówią dobrze, nadal nie zliczą do 5. W ogóle ilekroć porównywałam nasze dzieci dołowałam się coraz bardziej, a neonatolożka zawsze tłukła mi, że hipotrofik rozwija się zupełnie inaczej, wolniej, trudniej i nie wolno porównywać. Teraz jestem dumna ze swoich ancymonów, że ładnie mówią, od dawna odróżniają kolory, 2/3 zna wszystkie marki samochodów, choć 1/3 nadal paraduje w pieluszce, a do spania potrzebują jej nadal wszyscy. Samodzielne jedzenie to ciągle u nas bliżej nieokreślona przyszłość, jakoś radzą sobie jedynie z deserkami, czy "suchą karmą". Ich rysunki w przedszkolu odbiegają od reszty grupy, oczywiście na niekorzyść. Ze zdziwieniem zobaczyłam, jak inne dzieci pięknie, równo potrafią kolorować obrazki, a moje nagryzmoliły parę kresek i koniec pracy, choć w domu zawsze dużo czasu poświęcaliśmy na rysowanie, bo bardzo to lubili. Ale ja nie zamierzam się tym przejmować, tylko skupiam się na ich mocnych stronach.
              • polaa27 Re: rozwój hipotrofika 01.10.10, 23:49
                Hmmm, temat rzeczywiście trudny, myślę że nawet najlepsi lekarze nie wiedzą co robić ze SKRAJNYMI wcześniakami i jednocześnie HYPOTROFIKAMI. My jesteśmy takim przypadkiem. Z jednej strony dłuższy pobyt w łonie (30 tc, 630 gram) mógł przyczynić się do tego, że młodemu rozwinęły się płuca po sterydach - na respi był tylko kilka dni, potem tylko tlen do inkubatora. Ale z drugiej strony miał, perforację żołądka w 7 dobie życia operację ratującą życie, dreny na jelitach, potem refluks, druga operacja, jadłowstręt, etc. NEC to nic innego jak trwałe i duże niedotlenienie jelit. Podczas gdy w życiu łonowym z zerowymi niemal przepływami w pierwszej kolejności odżywiany jest mózg inne narządy są mocno niedotlenione.

                I tu pytanie czy gdyby cc była wcześniej te jelita byłyby w lepszym stanie? Ale co wtedy z płucami? Bardzo trudne są to decyzje i na pewno nie jednoznaczne.

                Na pewno lepiej być wcześniakiem bez hypotrofii. Znam wcześniaki równie skrajne po 800-900 gram, które radziły sobie dużo lepiej. Na pewno też jak jest się późnym wcześniakiem z hypotrofią to lekarze nie czekają długo, tylko wolą ciąć wcześniej takie wcześniaki po 1500, bo boją się właśnie tego trwałego niedotlenienia. W przypadku skrajnego wcześniactwa i hypotrofii to balansowanie na krawędzi - bo z jednej strony "wyciągnięcie dziecka bo się niedotleni", a z drugiej "zostawmy jeszcze trochę, bo tu każdy gram, każdy dzień dojrzewania organizmu wewnątrzłonowo na wagę złota".
                • polaa27 Re: rozwój hipotrofika 01.10.10, 23:51
                  Miało być:

                  Ale z drugiej strony miał NEC, perforację żołądka w 7 dobie życia operację ratującą życie, dreny na jelitach, potem refluks, druga operacja, jadłowstręt, etc.
                  • inx123 Re: rozwój hipotrofika 02.10.10, 00:03
                    moim ,, wspaniałym ,, lekarzom tak bardzo zależało na tych gramach, cm, których i tak juz przecież nie zwiększała że prawie przypłaciła to zyciem.....bo mimo że mała nie rosła od 4 tygodni a wyniki były coraz gorsze w dniu cc fatalne nie podjeli decyzji o cesarce....,,szczęsciem,, w nieszczęsciu łozysko się odkleiło i musieli ją wyjąć....doba dłużej i nawet nie chcę mysleć.........
            • mama.ady Re: rozwój hipotrofika 01.10.10, 23:55
              napisałam waga i rozwój, które kiedyś się wyrównają i wiem o czym piszę, bo moje dziecko to też skrajny hipotrofik z wagą ur.600gr.i tez zmagamy się z zagłodzeniem już w macicy, zmagamy się z wynikłym z tego jadłowstrętem i opóźnieniem psych.-ruchowym ale wg mnie to i tak nic w porównaniu z wcześniakami u których inne przypadłości, a nie hipotrofia spowodowały TRWAŁE i NIEODWRACALNE uszczerbki na zdrowiu, tyle.
    • arniga Re: rozwój hipotrofika 02.10.10, 09:07
      Dziewczyny, tu nie chodzi o licytowanie się który przypadek jest najtrudniejszy...
      Opisując mój przypadek miałam na myśli np wczesniaki z 30/31 tygodnia które urodziły się o niebo w lepszym stanie niż Jaś i teraz nie ma już śladu po problemach... !!! Jaś urodził się z wylewami 2 stopnia, dziurką w serduszku która zarasta się na szczęście , ze źle pracującą nerką, duzym refluksem układu moczowego, spodziectwem, zwężeniem cewki moczowej, refluksem dwunastniczo-żołądkowym i żołądkowo- przełykowym. Mamy do tego jadłowstręt i wymioty nawykowe, mamy załozonego pega.
      Mamy nadwrażliwość jamy ustnej nadal, mały nie mówi- sylaby jakieś wyrazy. Ruchowo późno ruszył z powodu niedozywienia- wielokrotnie nasza rehabilitantka rezygnowała z ćwiczeń bo Jaś nie miał na to siły....
      Oczywiście zgadzam się z Ksenią ze 25 tydzień to inna bajka ale mój maluch miał tyle problemów co niejeden skrajny wcześniak.
      Aha i najważniejsze - nie wiem jak długo Jaś był niedozywiony i niedotleniony.... nie wiem jakie będą tego konsekwencje w przyszłkości. U nas dodatkowo okazało się ze mamy cytomegalię- została u Bzyka przeleczona. Gdyby Jaś był tylko wczesniakiem nie musielibyśmy przyjmować tego świństwa- a tak powiedziano nam że jako hipotrofik nie poradzi sobie z zakażeniem i może się to skończyć tragicznie...
      Dla mnie malec urodzony w 36 tyg z wagą 1400- spadek do 1200 jest wcześniakiem.
    • mama.ady Re: rozwój hipotrofika 02.10.10, 14:45
      myślę, Dorota, że jesteś trochę przewrażliwiona, przypadłości które dotknęły Jaśka są do wyprowadzenia...siedząc w brzuchu aż do 36tyg. Jasiek nawet niedożywiony miał czas na to by dojrzeć, a choroby śmiertelne czy kalectwo dotykają również dzieci donoszone i "tłuste" dlatego nie wiem czy potrzebne jest to całe porównywanie....
      w takim na przykład przedszkolu specjalnym nie ma mowy o tym, które dziecko jest wcześniakiem czy hipotrofikiem, przyczyna zaburzeń jest jakby drugorzędna, najważniejsze jest tylko to jak głębokie jest upośledzenie, czy dotyczy sfery intelektualnej, fizycznej lub obu i jak można dziecku pomóc.
      • bejman2 Re: rozwój hipotrofika 02.10.10, 19:56
        To i ja się przyłącze. Moja Weronika ur. 34 tyd. waga 1600 41 cm tak więc też hipotrofik.
        Dostała 10 pkt. neurologicznie też zdrowa. Na dwa lata dogoniła prawie do 3 centyla ze wzrostem i wagą. Niestety jak miała 2,5 roku zaczeła się znowu oddalać. Wyszła jej w tym czasie alergia na mleko i nie wiem czy to nie spowodowało jej spadków. Ja marzę o tym aby moja córka chociaż wskoczyła na 3 cen. Teraz jesteśmy pod opieką endokrynologa, a od pediatry dostałam skierowanie na cały dzień badań w IMID w warszawie pod kątem wzrostu i alergii. Oby tylko samą dietą mozna było wyrównać braki. Wolałabym przejść obok tego hormonu wzrostu, (codziennie zastrzyki podskórne przez 5 lat brr)
        Obecnie Weronika na 3 lata i 8 mieś mierzy 90 cm i waży 11,5. Nie ma problemów z jedzeniem. Jeżeli chodzi o rozwój psychiczny bardzo ładnie tylko zauważyłam u niej że za każdym razem kiedy wkłada buty to zawsze wkłady lewy na prawą nogę i odwrotnie. Nie wiem czy to nie lustrzane odbicie, bo chyba jest coś takiego. Mam pytanie odnośnie tego dnia badań w szpitalu był ktoś?
        • arniga Re: rozwój hipotrofika 02.10.10, 22:37
          A czy możesz powiedzieć jak bylo z koncetracją uwagi i mową? U nas jeden logopeda mówi ze ćwiczyć drugi zeby na razie dać spokój itd....
      • arniga Re: rozwój hipotrofika 02.10.10, 22:34
        Zdrowotne problemy Jasia są do wyprowadzenia ale jeszcze długo bedziemy musieli się z tym borykać tzn ciągłe kontrole itd.
        Mnie martwi jego rozwój psychiczny i problemy jakie są z tym związane. Dlatego rozpoczęłam ten temat, żeby zdobyć od innych mam informacje.

        Dzieci upośledzone to nie tylko wcześniaki i hipotrofiki ale często też dzieci " donoszone".
        Ja tylko porównuje małego do dzieci urodzonych z podobną wagą i widze, że tam nie ma takich problemów. A tak jak każdy człowiek jestem tym wszystkim zmęczona- wiesz co mam na myśli.
        Może jestem przewrażliwiona ale napatrzyłam się na różne przypadki w CZD....i zwychaje się martwię.


        • mama.ady Re: rozwój hipotrofika 03.10.10, 00:59
          wiemkiss też się napatrzyłam (i to w różnych szpitalach dziecięcych) i się nie martwięwink a może się martwię ale nie chcę o tym myśleć, porównywać i się dołować...idźcie swoją drogą, tym bardziej jeżeli uważasz, ze Jaś ma deficyty tak jak wcześniak to tak go traktuj, czyli trzeba więcej czasu, więcej pracy i więcej wyrozumiałościwink
          jeśli uważasz, że orzeczenie w czymś Wam pomoże to walcz o to, Ada dostała do końca 2012r.
          • bejman2 Re: rozwój hipotrofika 03.10.10, 12:26
            U nas nie było żadnych problemów z koncentracją, ani z mową rozwijała się normalnie. To znaczy na początku w pierwszym roku życia było widać różnice psychiczne np. co pamiętam do dziś ryczałam jak bóbr jak Weronika uśmiechnęła się do mnie dopiero po 3 miesiącach gdzie dziecko donoszone robi to już po 1 mieś półtora. Tak poza tym jak pisałam wcześniej mała nie miała żadnych problemów neurologicznych i różnych przypadłości wcześniaczych, retinopatia też nas ominęła. jedyne co za nami się ciągnie przez hipotrofię to wzrost i waga poniżej 3 centyla.
          • arniga Re: rozwój hipotrofika 04.10.10, 15:00
            Nam lekarze ze szpitala powiedzieli zeby zrobić koniecznie orzeczenie. Nasza pediatra - również uważa, ze z racji na Jasia przeszłość należy wyrobić te papiery. Długo nad tym sie zastanawiałam ale kończy mi się urlop wychowawczy i nie mam już teraz wyjściasad

            Przepraszam że tak panikuje ale ... chyba ostrego doła i czuje się z tym wszystkim bardzo samotna. Czeka mnie jeszcze długa droga a ja już nie mam siły na to wszystko. Gdy nie wsparcie Ani, Kseni.... nie wiem co bym zrobiła. Czasami człowiek jest strasznie samotny w tłumie ludzi...

    • pola-102 Re: rozwój hipotrofika 04.10.10, 15:19
      Corka 34 tydzien 1290 g. U nas jezeli chodzi rozwoj ruchowy jestesmy do tyłu, zaczęła raczkowac jak miała roczek, teraz 15 miesiecy dopiero zaczyna wstwac. Jezeli chodzo o rozwoj umysłowy to jest hop do przodu i przewyzsza inne dzieci. I tutaj to widac naprawde. Oczywiscie najwieksza zmora jest waga i wzrost mimo tego ze naprawde duzo zjada a mało przybiera na wadze obecnie 8.5 kg i 74 cm.
    • edyta.irka Re: rozwój hipotrofika 05.10.10, 14:00
      Jestem mamą Wojtusia - ur. w 29 tyg ciąży, waga 880 g, na początku dostał 2 pkt. w skali Apgar, ur. w zamartwicy, u mnie było mega wysokie ciśnienie, wątroba przestała funkcjonować, itp... Jednym słowem oboje umieraliśmy, ale... udało się i Wojtuś (ku zaskoczeniu wszystkich) jest w pełny sprawny intelektualnie i fizycznie. Nosi tylko okulary.

      Jednak taki start i taki wysiłek organizmu, walka o życie, zbyt wcześnie pobudzony organizm (myślę przede wszystkim o układzie nerwowym i zmysłach), daje znać o sobie.
      Wojtek rozwijał się w swoim tempie, ale generalnie nie odstawał bardzo od rówieśników. Różnice pojawiły się ok. 2 - 3l.
      Zaczął mówić dopiero gdy skończył 3 lata (mam na myśli coś więcej niż mama, tata, daj, baba itp.) i była to mowa bardzo niewyraźna (wtedy jego rówieśnicy mówili już dobrze lub bardzo dobrze). Wszyscy nas uspokajali, że to wcześniak-chłopiec i że czasem nawet u tzw. "normalnych dzieci" tak jest. Zasób słownictwa był i znał nazwy przedmiotów, rozumiał nasze polecenia, ale brakowało jego pełniejszej artykulacji.
      Po drugie, Wojtuś jest bardzo ruchliwy, troszkę niecierpliwy i troszkę mały nerwus, a le z drugiej strony bardzo uczuciowy i potrafiący to okazać.
      Te elementy spowodowały u niego problemy komunikacyjne z rówieśnikami w przedszkolu, a panie nie potrafiły (niektórym też zabrakło wiedzy i powołania) poradzić sobie z problemem. Wreszcie dzięki naszej pani psycholog (z którą konsultowaliśmy czasem nasze rozterki) oraz pani logopedzie Wojtek trafił do przedszkola, które było w pełni przygotowane na pomoc dziecku i podjęcie z nim pracy, a nie tylko pójście na łatwiznę i barnie kasy.
      Obecnie Wojtuś ma prawie 5 l i mówi już całkiem nieźle (tzn. generalnie jest rozumiany przez obcych, ale mowa wymaga jeszcze ćwiczenia), jest problem z rysowaniem (bazgroły), kolorowaniem (motoryka mała jest ok, ale on najwyraźniej nie chce, nie umie, brakuje cierpliwości, by narysować coś) mniej umie od niektórych rówieśników (tzn. liczenie, znajomość różnych kolorów itp.). Mam czasem jednak takie wrażenie, że wybiera wiedzę, która jest niezbędna do poznania rzeczy, którymi się interesuje. Jest wielkim fanem motoryzacji, więc już jako 2 latek znał niemal wszystkie marki samochodów i modele, rozpoznawał je już nawet po sylwetce, złapał kolory najczęściej występujące w motoryzacji - to dziedzina wiedzy, w której zaskoczy nawet dorosłych itp. Interesuje się też robakami mi geografią. Ma dobrą orientację w przestrzeni.
      Walkę o nauczenie robienia kupki do nocnika też wygraliśmy dopiero jak skończył 3 lata, choć po przejściach przedszkolnych mieliśmy problem z samoistnymi zaparciami.
      Oczywiście na początku przedszkola - zasadniczo 2/3 roku szkolnego - była walka z infekcjami.
      Porównując go jednak do rówieśników, to radził sobie o niebo lepiej niż oni. U nas był zwykle katar i zwykłe przeziębienie, podczas gdy np. 2/3 przedszkola chorowało na zapalenie płuc, oskrzeli, anginy i inne mniej interesujące choroby.

      To nasze niektóre przejścia... Powiem Wam, że czasem - np. jak były jazdy z przedszkolami, bo mówiąc brutalnie zasadniczo wyrzucono nas - miałam tak serdecznie dość, że płakałam i byłam chwilowo podłamana. Ale po nocy zawsze wychodzi słońce i na nie właśnie trzeba czekać, cały czas walcząc o postępy dziecka.

      Reasumując, w niektóre sprawności czy umiejętności opanował gorzej niż rówieśnicy, a inne 1000 razy lepiej niż oni. Jest różnie i podłużniesmile

      • blaszka0662 Re: rozwój hipotrofika 15.10.10, 21:48
        To i ja opowiem o moim Karolku. Urodził się przez cc w 33tc, waga 1450g, wzrost 43cm, 9 Apgar. Wszystkie funkcje życiowe podjął samodzielnie.
        Obecnie ma 3lata i 8 miesięcy. Od 4 miesiąca życia jest niejadkiem. Teraz w jeden dzień je lepiej w drugi ganiam za nim z talerzem, bo nie chce zjeść nawet tego co lubi.
        Rozwój fizyczny zaburzony miał i ma między innymi przez asymetrię, która ostatnio znów wróciła. Porównując go z rówieśnikami widzę, że jest mniej sprawny na zjeżdżalni, drabinkach, karuzeli, inaczej biega. Natomiast super jeździ na rowerze z 4 kołami i na tym bez pedałów. Uwielbia być w ruchu.
        Pomimo tego, że jest wybrednym niejadkiem to wcale mało nie jje, ale tyć nie tyje. Uwielbia mięso i kiełbasę. Waży niecałe 12kg, czyli ciągle poniżej 3 centyla. Przebadany wszerz i wzdłuż pod kontem słabego przyrostu wagi. Wszyscy stwierdzili, że "ten typ tak ma". Wzrost 100cm albo 102, więc jest średniakiem.
        Jeśli chodzi o rozwój intelektualny to zawsze był określany na wiek urodzeniowy a nawet do przodu. Zaczął mówić bardzo szybko, bo na roczek mówił ze zrozumieniem kilka słów. Na ok 1,5 roku składał pierwsze proste zdania. Rozumiał wszystko. Szybko nauczył się kolorów, cyferek i kilku literek, kształtów i marek samochodów. W wieku 2 lat kończył rozpoczęte przeze mnie wersy piosenek i wierszyków. Na razie nie umie rysować, tzn. coś nabazgroli a później tłumaczy co to jest. Jak coś koloruje to ma gdzieś linie.
        • ilovetwins Re: rozwój hipotrofika 01.11.10, 22:46
          dziewczyny powiedzcie, jak rozwoj hipotrofikow przebiegal w pierwszym roku? Kiedy podnoszenie glowy, przewracanie sie na boczki, siadanie i inne umiejetnosci? Jestem mama blizniaczek, jedna z nich z waga urodzeniowa 1190g (34 tc), druga 2190g i juz teraz widac roznice - maja 3 miesiace i podczas gdy A. swobodnie podnosi glowe lezac na brzuszku, J. w ogole nie daje sobie z tym rady... ledwo raz uniesie po czym opada i lezy tak płacząc aby ją odwrocic na plecki...
          • kiri77 Re: rozwój hipotrofika 02.11.10, 09:37
            witajcie no moj Kacper hipotrofia na 26 tc. intelektualnie zawsze byl na wiek urodzeniowy a nawet do przodu z tym nie bylo problemu.Ma 14 mc ur, roczek kor. Mowi bardzo duzo (typowe baba, mama, nie , tak , tata, dziadzia, adunda, (jego tajne slowo), ziaba, mi(mis), dzieci, dac,lala(mowi tak na dziewczynki jak widzi), dzidzi(na chlopcow)nie wiem jak to rozroznia ale przewaznie sa lale w jego kregu zainteresowac chyba po tacie to mabig_grinJak pokazuje cos co kazemy mu pokazac to jak znajdzie mowi"tu". Znajduje i pokazuje rzeczy o ktore go poprosimy.przesyla buziaki , robi papa, wykonuije wszytkie polecenia. Mowi "ojjj", "ała" i "ejjj" ale to tylko jak sie z nami przedrzeznia . zaczyna laczyc slowa np."dac ziaba""mama dac", "baba be" ale to jak mu sie chce.spiewa piosenki jak go sie poprosi .Odpowiada na pytania. No taki cwaniak jest.
            No niejadkiem jest choc ostatnio jak na niego nie jest zle ale waga idzie opornie wazy teraz 7700 wiec ost nawet nie jest zle. Fizycznie duzo stracil przez przepukliny wogole nie byl praktycznie rehabilitowany no rozwija sie na wiek kor czyyli staje przy meblach , chodzi przy lozku , zaczyna puszczac sie lozka ale ustac sie jescze nie udalo. Slabe ma jeszce te nozki wiec pewnie do chodzenia jeszcze daleko. jest drobny i mniejszy wiec przy zdrowym rowiesniku wyglada mizernie, zobaczymy jak to bedzie dalej wygladalo

            Do ilovetwins- Twoja corcia ta mniejsza ma prawo byc slabsza w koncu byla o kilogram mniejsza od siostry, organizm zaglodzony. namiecie i miesnie slabsze wiec podejrzewam ze to jest wina, druga corcia rosla spokojnie gdy ta mniejsza nie dostawala wszytkich slkladnikow. Glownie trzeba patrzec na wiek korygowany i tym sie kierowac +/- nie wiem czy maja po 3 mc kor czy ur?
            Moim zdaniem wszystko jest w porzadku tylko mala idzie swoim torem. No i wazne zeby kontrolowal je neurologsmile Pozdrawiam
            • ilovetwins Re: rozwój hipotrofika 03.11.10, 14:16
              tak, moje maja 3 miesiace urodzeniowe. Czytalam tutaj na forum, ze niektorzy lekarze odejmują tygodnie przy hipotrofikach od momentu zatrzymania wzrostu, czyli w moim przypadku nie wczesniak z 34 tygodnia, ale z 28 tygodnia, bo na tyle byla jej waga. W sumie nie wiem, jak to rozumiec, bo przeciez rozwoj byl, tylko bez przybierania na wadze... Martwie sie, czy wszystko bedzie z nia dobrze. Do neurologa oczywiscie chodzimy, ale dr na razie nic nie mowi konkretnego, oprocz "zobaczymy" i "trzeba rehabilitowac". Tak wiec cwiczymy met. Bobathow i mam nadzieje, ze bedzie dobrze.
              • ilovetwins Re: rozwój hipotrofika 03.11.10, 14:17
                Moja Jagoda wazy w tej chwili 3,5 kg, a Ala - 5 kg. dzis konczą 3 m-ce.
                • kiri77 do ilovetwins 03.11.10, 14:30
                  Sama widzisz ze Jagoda jest mniejsza i tym bardziej slabsza ma 3 mc ur ale o 1,5 mc za wczesniej sie urodzila wiec jak bedzie podnosila glowke w tych 4,5 ur to bedzie dobrze a ala jest wieksza i silniejsza i jej organizm nie byl wyglodzony wiec musisz na to patrzec. U mojego Kacpra licza wiek kor normalnie czyli odejmuja mu tylko 2 mc choc tak naprawde zatrzymal sie na 26 tc. ale poki co idzie +/- do korygowanego fizycznie. Maly jak zaczal podnosic glowke jak go lekarz za raczki do siadania ciagnela to mial skonczone 5 mc ur. ja wiem ze mi teraz latwo mowic znam ten strach. Ale widze po Kacperku ze dzieci potrafia zaskakiwac np. nic nie wskazywalo ze bedzie raczkowac a nawet martwilam sie bo nogi tylko lezaly nic wiecej, a tu ktoregos dnia wzial sie z od razu zaczal raczkowac takze musisz daj Jagodce czas ona idzie swoim torem a Ty musisz tylko czekac i obserwowac poki lekarz nic nie widzi nie denerwuj sie. I nie porownuj dziewczynek obie mialy zupelnie inny start , zuoeknie inne srodowisko w brzuszku wiec kazda bedzie robila wszystko w swoim czasie smile

                  Pozdrawiam
              • nastjaa Re: rozwój hipotrofika 03.11.10, 22:33
                Słuchaj, u nas niby każą korygować zgodnie z wiekiem urodzeniowym (ur. w 29/30tc), ale ja widzę, że moja mała zawsze potrzebowala tego dodatkowego miesiąca (oceniona na 25-26tc). Mało tego ja widzę, że dzieci hipotroficzne wcale niekoniecznie rozwijają się lepiej od tych urodzonych w tym samym tc, na którym zatrzymalo się nasze dziecię. Np jest sporo dzieci z 26tc, które wiele rzeczy robiło szybciej niz moja. Ale znam tez dzieciaczki urodzone w 28-29tc, bez hipotrofi rozwijające się wolniej niż moja. Tak więc nie ma reguły.

                Moja (ur. jak już pisałam w skończonym 29tc z wagą 870 gramów). Głowę ciągnęła (podczas podciągania za rączki) jak miała 3,5 m-ca kor, na bok przekręcała się jak miała jakieś 6-7 miesięcy urodzeniowych, na brzuszek (i na odwrót) jak miała ok.8-9 miesięcy. Pełzać zaczeła jak miala ok 9-10 m-cy ur, raczkować jak skończyła 12 miesiący, jednoczesnie zaczęła wstawać przy meblach i przy nich chodzić. Pierwsze kroki zrobiła kilka dni po skończeniu 16 miesięcy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja