Dodaj do ulubionych

Nie gaworzy - doradźcie coś, proszę...

25.09.11, 22:10
Moja córeczka (z 34 tc) właściwie poza tym rozwija się książkowo, ale mam straszny zgryz z tym gaworzeniem. Teraz młoda ma 9 mies. urodzeniowych (za chwilę to już nawet 10) i nie gaworzy. To znaczy nie tworzy sylab typu ma, da, ba, ga itd. Jak miała 6 mies. to przez jakieś 2-3 tyg. mówiła bu, gu, abu, agu, po czym przerzucila sie na rozwój ruchowy i przestała gadać. Wydaje wprawdzie mnóstwo innych dźwięków, śmieje się, bawi się samogłoskami (aaaa, eee), zdarzy jej się jakieś ach, ech, grrr, rrr, ale nic więcej.
Pediatra jakiś miesiac temu sugerował jeszcze chwilkę poczekać, ale ile można? Nie chcę mlodej do niczego zmuszać, ale chcę się po prostu upewnić, że z mową może tak być / albo że właśnie taK nie powinno być.
Doradźcie please - czy ścigać jakiegoś neurologopedę? (Neurolog widział młodą jakieś 2 mies. temu i wtedy powiedział, że na razie nie ma się czym przejmować). A może któraś z Was mogłaby mi polecić kogoś od tych spraw w Wwie? A może jakieś masaże policzków, dmuchanie na piórka czy jakieś inne cuda, które można w domu potrenować?
Pomóżcie...
Obserwuj wątek
    • aaalicja2 Re: Nie gaworzy - doradźcie coś, proszę... 25.09.11, 22:37
      Napiszę jak u nas było.
      Laura "gruchała" po swojemu w wieku 2-3 miesięcy urodzeniowych, potem było przez jakiś czas "kiki", potem eee, aaa, uuu, eeej ajjj itp.
      Dużo słuchaliśmy muzyki, dużo naprawdę dużo do niej mówiłam-non stop praktycznie i śpiewałam.
      W pewnym momencie nawet myślałam że nie zacznie mówić tylko będzie śpiewać - tak intonowała te swoje eeej, aajjj na różne tonacje.
      Budziła się ze "śpiewem" na ustach.
      Bardzo długo nie składala sylab, zaczęła w czerwcu (11 miesiąc urodzeniowy, 9 korygowany) od "ma ma", i tak "ma ma" przez lipiec, ruszyła z sylabami w sierpniu: tata, brum brum, me, be, ihaha, mu - od zwierzątek, dzisiaj eoeo - karetka.
      W zasadzie to chyba ruszyły ją te zwierzątka, Laura uwielbia książki i długo "czytamy" - w zasadzie opowiadamy i naśladujemy zwierzęta i inne odgłosy brum brum, bum bum, bach bach, stuk stuk itp.
      Nam neurologopeda zaleciła też masaże policzków, ale ona od byle grudki, zapchanych za daleko palcow, zabawek itp od razu miała odruchy wymiotne i wymioty rzecz jasna, że ja odpuściłam te masaże.
      Co by zjadla to by zwymiotowała, mialam dosyć jej dotychczasowych wymiotów
      Także chyba nie masz jeszcze co się zbytnio stresować, każde dzieciątko rozwija się w swoim tempie.
      chociaż ja też myslalam, że jak mi do swoich urodzin (05.07) nie powie mama to będzie katastrofasmile, ale udało się.
      możesz stroić do maluszka miny, robić wielkie oczy i ooooo, aaaa, uuuuu. Dzieci podobno najpierw uczą się samogłosek - tak mówila neurologopeda -my teraz 14 miesiąc - uczymy się już rozpoznawać te samogłoski (kupiłam magnesiki - literki na lodówkę i Laura czworakuje od lodówki do zmywarki i przykleja sobie literki smile

      Alicja mama Laury (05.07.2010r., 1200gram, 45cm, 30tc, 5,5,6)
      fotoforum.gazeta.pl/5,2,aaalicja2.html
    • brzanka7 Re: Nie gaworzy - doradźcie coś, proszę... 25.09.11, 23:12
      Eryk miał jakoś tak, że zaczął gaworzyć jak miał 7 miesięcy korygowane. Gaworzył przez tydzień i przestał. Zaczął kląskać i przekląskał sobie do 10 miesiąca, kiedy to wróciło gaworzenie.
      Żeby jednak dmuchać na zimne - brak gaworzenia może być związany z problemami ze słuchem. Jak to u Was wygląda? Pewnie córeczka miała już badany, ale na wszelki wypadek pytam.

      Pozdrawiam
      Ania
    • joann.a1974 Re: Nie gaworzy - doradźcie coś, proszę... 25.09.11, 23:29
      hej, my z Olą właśnie zaczęłyśmy zajęcia z logopedą - ona stosuje metodę werbo-tonalną do pobudzania komunikacji - w tym mowy z Hanią. Jesteśmy dopiero po pierwszych zajęciach, więc niewiele mogłabym Ci poradzić. Na razie ćwiczyłyśmy synchronizację "przeciągłych" głosek z ruchami, układem rączek - np. aaaaaaa i ramionka są szeroko otwarte, uuuuuuuuu - i dziecko składa rączki na brzuszku (tak jak trzyma się brzuszek gdy boli), ooooo - rączki robią kółeczko, etc. Poza tym nazywanie i pokazywanie części ciała, twarzy - na sobie, na lali, na obrazku. No i wierszyki - rymowanki - sroczka, etc. jest fajna książeczka "wierszyki - masażyki". Może umów się na wizytę z logopedą, który tę metodę stosuje, żeby zobaczyć jakieś formy, nie szukałam w necie - może też są jakieś przykłady. Ja ze swej strony - jutro mam kolejne zajęcia, więc mogę Ci zdawać relację co robimy aktualnie z Hanią.
      pozdrawia
      • joann.a1974 Re: Nie gaworzy - doradźcie coś, proszę... 25.09.11, 23:29
        hmm, ale lapsus - oczywiście na zajęcia chodzę z Hanią smile pierwsza córka, pozostanie jednak zawsze pierwszą..smile
      • ironia-losu11 do Joanny 28.09.11, 10:15
        Oj widzisz, jakaś gapa jestem - pewnie, że chcę wiedzieć co na zajęciach z Hanią ćwiczycie, więc pisz kochana, pisz! Zresztą pewnie taka "ściąga" przyda się nie tylko mi, ale i innym dziewczynom smile
    • finch18 Re: do bijou82 26.09.11, 18:43
      A co sądzisz o dziewczynce, która ma 2 lata i 3 miesiące i właściwie nie mówi. Tuż przez cc była trochę niedotleniona, jeżeli to ma jakieś większe znaczenie, chociaż jeszcze w szpitalu stwierdzili, że jakichś większych następstw nie powinno być. Z Kasi słuchem jest w porządku, reaguje na swoje imię, czasami jak nie chce czegoś zrobić, zatyka uszy, że niby nie słyszy, ale słyszy na pewno. Na początku, jak wyszliśmy ze szpitala, praktycznie nie było jej słychać, to dziecko nie płakało, nie jęczał, nie krzyczało, zachowywała się jak najszczęśliwsze dziecko pod słońcem, ale tak jakby nie potrzebowała mówienia. W wieku 12-13 miesięcy zaczęła gadać "po swojemu" i tak jest nadal. Czasem mam wrażenie, że na mnie wrzeszczy, jak się zezłości. Jak miała 18 miesięcy robiła ładnie pa-pa i wtedy powtarzała te sylaby, ciągle też było słychać jej ta-ta-ta, choć tutaj akurat nie do końca byliśmy pewni, że chodzi o tatę. Potem, po jakichś 3 miesiącach przestała i dalej było tylko "po swojemu". Niedawno, jakiś miesiąc, półtora temu, zaczęła powtarzać ma-ma-ma-ma i tak na 50% smile chodzi jej o mnie. Wiele mam na tym forum mówi, że u ich dzieci najpierw długo nic, a potem nagle mnóstwo nowych słów, ale u Kasi tego nie widzę, czy raczej nie słyszę. Dodam jeszcze, że ciągle do niej mówię, śpiewam (o zgrozo!), czytam książeczki, staram się ją nauczyć dmuchać bańki mydlane, ale to akurat jakoś nam nie idzie, bo Kasia zwykle dmucha wszędzie tylko nie tam, gdzie trzeba. Lekarze mówią, że nic się nie dzieje i trzeba czekać. Mam nadzieję, że mają rację, ale ja po prostu chciałabym, żeby moje dziecko w końcu powiedziało do mnie "mama", właściwie, to żeby powiedziała cokolwiek sensownego. Proszę napisz, co o tym sądzisz. Na pewno jako studentka logopedii bardziej się orientujesz
    • ironia-losu11 Re: Nie gaworzy - doradźcie coś, proszę... 26.09.11, 21:35
      Dziewczyny, bardzo Wam wszystkim dziękuję za rzeczowe wsparcie smile Trochę się uspokoiłam. Córeczka słuch ma na pewno ok, miała oczywiście badany, poza tym widzę, że odwraca się za każdym razem jak słyszy jakiś dżwięk w kierunku, z którego on dobiega, reaguje nawet na te bardzo ciche dżwięki. A co do gadania do niej, to ja w ogóle jestem straszna gaduła, więc praktycznie ciągle do niej coś nawijam, dużo czytam na głos, opowiadam co i jak, pokazuję co robię z ustami, przedłużam teatralnie samogłoski, wydaję różne dżwięki paszczą i w ogóle jak ktoś popatrzy z boku, to pomyśli, że jestem zdrowo walnięta wink
      A malutka chyba wyczuła, że się martwię, bo dzisiaj na spacerze pierwszy raz wyprodukowała dorodne "da" smile Jetesem z niej taka dumna!
    • an_7 Re: Nie gaworzy - doradźcie coś, proszę... 26.09.11, 21:37
      Mój Synek nie gaworzył, tylko robił takie śpiewne rrr. Nie chcę Cię martwić, bo u Was może być wszystko OK, ale u nas jest spektrum autyzmu.
      Warto iść do logopedy, żeby sprawdził, czy narządy mowy są w porządku. A jak jest u Was z napięciem mięśniowym? Czy nie jest przypadkiem obniżone, bo to może być przyczyną.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka