Jeżeli Wasze dziecko miało operację serca i po jakimś czasie od jej przeprowadzenia zaczęło chorować i łapać wszystko, a układ odpornościowy jakby się wyłączył to bardzo możliwe, że przy operacji została usunięta grasica...
U nas operacja była w 2009 roku i po niej Ada zaczęła więcej chorować ale apogeum nastąpiło od zeszłych wakacji - nie ma m-ca bez zap. oskrzeli, z dusznościami i świstami, podejrzenie astmy i wszystkie wirusówki jakie tylko są w przedszkolu

W końcu trafiliśmy do poradni immunologicznej i po badaniach okazało się, że Ada ma mocno obniżoną ilość limfocytów T, parę dodatkowych objawów z wadą serca na czele i diagnoza: zaspół Di George'a. Dla mnie to był szok! Ale nasza kochana pediatra z wieloletnią praktyką kliniczną zasugerowała inny powód, który mógł dawać podobne objawy do tego zespołu - właśnie usunięcie grasicy. I w opisie zabiegu stoi jak byk, że ją usunięto

Musimy włączyć leczenie wspomagające Thym--uvocalem i może jakoś z tego wyjdziemy ale DLACZEGO NAS O TYM NIE POINFORMOWANO PRZY WYPISIE Z KARDIOCHIRURGII?! Tego nie umiem zrozumieć...
A piszę to ku przestrodze, bo gdyby nie nasza pani dr nigdy nie skojarzylibyśmy faktów, nie znamy się na tym po prostu. Ech...