Dodaj do ulubionych

Laura 29+4

19.09.12, 20:10
Miałam mieć 2 córeczki z ciąży jednojajowej. To byl 29+4 tydz i zaistnialo przetaczanie krwi mimo ze tydzien wczesniej wszystko bylo jeszcze idealnie.NIBY!!!!... Olivia byla zdrowym , silniejszym dzieckiem 50 cm i chciala pomoc Laurze 38 cm ktora miala problem z serduszkiem a potem doszla woda w brzuszku u obu i malowodzie u Laury. Waga Olivi byla 1.1 kg bo przepompowała krew Laurze ktora miala 2 kg bo miala za duzo plynow. Obie mialy 0 w skali appgar,były podlaczone do respiratora a Oliwia mila transfuzje lecz mimo prob po 1,5 godz odeszla od nas.Laurę dwa dni po cc zabrali mi do kliniki serca bo podejrzewali wade serca, lub jakąś infekcję!! Nikt mi nic n ie powiedzial i jak rano zaczelam sie do niej wlec o w;asnych silach widzialam tylko wyworzony inkubator.Prawie peklo mi serce...Wypisalam sie na wlasne żądanie i z mezem pojechalismy za nia do kliniki. Plyny ladnie jej zeszły i spadła do 1,4 kg, wylew w prawej polkuli sie nie powiekszył i okreslają go 2/4.Opuchlizna z serca zeszła i prawdopodobne serduszko tak wyglądalo z powodu tego przetaczania. Po 5 dniach wrocila do szpitala gdzie sie urodzila. Mielismy 100 km do niej i ciezko bylo z czasem bo sa jeszcze obaj chlopcy tez tacy mali ale jezdzilismy codziennie po nowe,male porcje dobrych wiadomosci. Zrobiła sama kupke,dostala czkawki,zaczela troszke ssac smoczek,wyciągneli cewnik,wypew sie czesciowo wchlonął...Mam mase mleka od pierwszego juz dnia,sciagam jej i zawozimy i mrozimy na pozniej jakbym stracila ale raczej na to sie nie zanosi. Początkowo nie wiedzialam jak to bedzie z trawieniem mleka bo ona była z ponizej 34 tyg ale sie udalo,kolejny nasz cud....Z 3 ml 8 razy dziennie doszlismy do 5 ml 12 razy dziennie bo mala jest bardzo zywa i glodomorek z niej a obecnie jestesmy juz na 20 ml 12 razy dziennie i raz piers bo zaczyna łapac co i jak i od 3 dni sie przystawiamy. Od 9 doby nie jest juz pod respiratorem,od 10 dnia sie kangurujemy . Z tarczyca tez nieżle to wygląda,plucka czyste, bilirubina spadla...Po 2 tygodniach wyszło wodogłowie,miala juz dwie punkcje ale woda nadal sie zbiera bo jej duzo tej krwi z wylewu schodzi i wciaz sie ujscie przytyka i najprawdopodobniej w piatek czeka nas operacja.../po drodze przyplatała sie jeszcze infekcja w glowce ale juz jej nie ma...mała przekroczyla w niedziele granice i ma juz 1,510kg.... Mineły dzis 3 tyg a ja nadal pytam dlaczego my??Dlaczego mimo cotygodniowych badan nikt nic nie widzial?? Dlaczego jesli wieczorem widzieli te wode i opuchniete serduszko od razu nie zrobili cc?? Kogo mam winic?? Jak sie usprawiedliwiac?? Dlaczego nie mogłam pomoc wlasnemu dziecku ani nigdy nie uslyszec jego serca,placzu.... Czasu juz nic nie cofnie...nikt nie zwroci mojego spokoju sprzed 28.08,nikt nie odda mi mojego dziecka a ja nie wiem jak znalesc sily i nadal zyc......
Obserwuj wątek
    • wyspa-ela Re: Laura 29+4 19.09.12, 21:41
      (*) dla Oliwki, kochana gratuluję Laury i trzymam za Was kciuki, czasu nie cofniesz... niestety, ja też bym bardzo chętnie cofnęła czas ale się nie da... nie obwiniaj siebie, a lekarze niestety czasem się mylą... musisz być dzielna dla swoich chłopaków i Laury. Najlepiej byłoby jakbyś spotkała się z psychologiem, mądrym psychologiem, jak jesteś z poznania to polecę Ci bardzo dobrego psychologa. Trzymajcie się, będziemy o Was myśleć i pisz co u Was będziemy wspierać.
      • mamusiahanuni Re: Laura 29+4 19.09.12, 22:49
        Oliwko(*), Laurka dzielna dziewczynka.
        tak jak napisała wyspa-ela, lekarze niestety mylą się, nie mogą zaradzić na wszystko... nikt nie odpowie dlaczego, poprostu tak miało byc. wiem jak bardzo Ci ciężko, Oliwka będzie napewno czuwała nad Laurka. dużo sił dla Ciebie i cierpliwości. trzymam mocno kciuki.
    • joann.a1974 Re: Laura 29+4 19.09.12, 23:05
      Witaj...
      Z całego serca Ci współczuję i choć nie znam mocno, mocno przytulam. Ja jestem mamą bliźniaczek z 24 tygodnia - Pola, nasz Aniołek odeszła po tygodniu życia. Hania ma dziś już ponad 2 latka. Do dziś nie umiem pogodzić się ze stratą jednej z bliźniaczek, nadal mocno walczę o radość życia po TYM WSZYSTKIM...bo trudno. 3 tygodni to krótki czas, masz w sercu krwawiącą ranę i ogromny niepokój o Laurę. Czas...tylko czas niesie ulgę, a czas mija, upływa wierz mi... U mnie ciąża przebiegała bez zarzutów, nic nie wskazywało na ryzyko przedwczesnego porodu, moja pierwsza ciąża i poród były książkowe.
      Piszesz, że kangurujesz Laurę - to cudownie, pamiętam jak bardzo marzyłam o tym, nam na oddziale nie pozwolono. Mocno trzymam kciuki za Twoją dzielną Kruszynkę, oby miała dużo sił i przybierała na wadze. Ma swojego Malutkiego Aniołka - Olivkę, która na pewno jej pilnie pomaga teraz.
      Moja Hania, urodziła się z wagą 700 gram, miała operowane serduszko, laseroterapię oczu, wylewy w jednej z półkul II/III stopień, dużo problemów z trzustką, słabo przybierała na wadze, pod respiratorem miesiąc, potem miesiąc na cepapie... Aż trudno uwierzyc, jak dziś biega po domu, psoci i łobuzuje ile tylko może, walczy o swoje ze starszą siostrą, przekomarza się ze mną, że dwa lata temu balansowała na krawędzi życia i śmierci...aa i jeszcze na OITN sepsę tez miała, i kilka infekcji. Spróbuj zebrać siły w sobie, bo są i będą potrzebne Laurze, mocno potrzebne.
      Z całego serca trzymam kciuki za Was, żeby siły Was nie opuszczały...
      Pisz o tu do nas co u Laury.
      Serdeczności,
      • mada567 Re: Laura 29+4 19.09.12, 23:45
        Olivce (*)
        Gratuluje Laury a tobie życzę dużo sil i cierpliwości. Ja tez zadawałam i zadaje sobie pytanie dlaczego i chyba nigdy sie nie dowiem...Przytulam.Trzymaj sie.
        • mimi0080 Re: Laura 29+4 20.09.12, 19:50
          Witaj niestety w gronie mam po stracie jednego z bliźniąt sad u mnie było bardzo podobnie zespół przetoczenia, słabszy i mniejszy z braci przeżył, większy zmarł serduszko zawiodło..
          W grudniu minie 6 lat i pogodziłam się z losem, nie pytam dlaczego, przed Tobą jeszcze długa droga...dasz radę musisz dla tej kruszynki...
      • muminek_88 Re: Laura 29+4 20.09.12, 21:28
        joanno powiedz mi czy przeszliscie tez wodoglowie?bo my obecnie sie z nim borykamy...jakim sposobem rechabilitowaliscie mała??co zorstalo po wylewach??
        • joann.a1974 Re: Laura 29+4 20.09.12, 22:51
          Mamo Laury - w kwestii pytania o wodogłowie - Hania miała wylew wprawej z półkul II/III stopień, wchłonęły się, uniknęliśmy wodogłowia. W lewej półkuli miała wylew I stopnia, zostało kilka torbielek - ale USG mieliśmy raz, miesiąc po wypisie - więc nie wiem jak teraz.
          Rehabilitowaliśmy się od wyjścia ze szpitala (w sumie spędziła 3,5 miesiąca) metodą Bobathów praktycznie do 1 roczku, potem zmiana lekarza kontrolującego Hanię zaoowocowała 2 miesiącami Vojty. Potem jeszcze do 2 latek Bobathy. I na razie zakończyliśmy. Co zostało po wylewach - nie wiem co jest w główce - jak wspomniałam - neurolog zarządził tylko raz USG, żadnych innych badań nie było. Hania rozwijała się z opóźnieniem, ale prawidłowo. Na dzień dzisiejszy ma ewidentnie kłopot z równowagą przy chodzeniu.
          Trzymaj się dzielnie, mocno, mocno trzymam kciuki.
      • muminek_88 Re: Laura 29+4 20.09.12, 21:31
        dzis kolejna punkcja niestety... mam dosc bo nie ufam tym lekarzom...szczegolnie od dzis po rozmowie z moim ginekologiem ktory dal m ido zrozumienia ze w dzisiejszych czasas,z dzsiejsza medycyna i sprzetem nie powinno dosjsc do naszej tragedi...on widzial juz te wode w sercu wieczorem!!i dlatego dzownil do szpitala w czasie jak tam jechalam...mnieli mnie operpwac wieczorem!!!!!!!!!!nie wiecie co czuje!!wiem ze czasu nie cofne ale to wina lekarza ktory mimo paniki jednego olał sprawe!!na co czekal??bylo widac przetaczanie!!a pozatym dzis przypadkiem sie dowiedzielismy ze Lara miala wylew 2 i 3 stopnia po obu stronach a nie tylk opolowiczny 2 stopnia!! i jak ja mam im ufac?
    • fryzzia Re: Laura 29+4 20.09.12, 21:00
      przytulam cie mocno .
      czas troche pomoze ale jeszcze nie teraz ...
      teraz badz z laura , usmiechaj sie do niej i badz z nia
      • polaa27 Re: Laura 29+4 21.09.12, 00:19
        Przytulam i trzymam za was kciuki. Wiesz dziewczynki są bardzo silne, wierzę, ze Laura da radę.
        • kol196 Re: Laura 29+4 21.09.12, 01:15
          trzymamy kciuki
          • wyspa-ela Re: Laura 29+4 21.09.12, 09:47
            trzymam kciuki, lekarze czasem popełniają błędy, niestety i to niewybaczalne... innym razem ratują życie i człowiek jest bezgranicznie wdzięczny, szkoda że nie ma tego środka...
    • mada567 Re: Laura 29+4 21.09.12, 10:36
      muminek_88 - jest watek o wodoglowiu dziewczyny tam pisaly o swoich maluszkach odświeżę to watek pojdzie do gory. Pozdrawiam i trzymam za was kciuki smile
      • muminek_88 Re: Laura 29+4 22.09.12, 18:29
        dzis glowka urosla o 1 cm a w nocy mała 2 razy zapomniala sie oddychac i serduszko biło za wolno....jeszcze dzis zobacza a jak nie to bedzie musiala dostac leki...
        • kol196 Re: Laura 29+4 23.09.12, 00:45
          gorąco przytulamy, musi być dobrze
          • mada567 Re: Laura 29+4 25.09.12, 00:03
            Witam jak malutka Laura ? trzymam za was kciuki
            • muminek_88 Re: Laura 29+4 25.09.12, 11:57
              mala ma dzis znow punkcje bo glowka urosla od wczoraj o 1,5 cm....w czwartek zalozenie zbiorniczka bedzie miala
              • adusia29tc Re: Laura 29+4 25.09.12, 21:39
                Trzymaj się dzielnie . . . dla Laury
                Przytulam Was obie
    • rewolka404 Re: Laura 29+4 26.09.12, 07:18
      Dla Oliwki [*]
      Duzo sil dla Ciebie i Laury/ Trzymaj sie dla niej.
      • wyspa-ela Re: Laura 29+4 28.09.12, 10:33
        jak Laura? my nadal trzymamy kciuki...
        • muminek_88 Re: Laura 29+4 30.09.12, 20:43
          mala ma coraz mniej plynow,glowka malo urosla 2 dni a dzis nic ale punkcja byla...plyn tez coraz jasniejszy...czyzby??boje sie za wczas cieszyc...a i moja mała dzis przekroczyła 2 kg!!!!!!!!!!!!!!!i spi w takim podgrzewanym łóżeczku od dzis co wiaze sie z tym ze dzis ma pierwszy raz spiochy ubrane....tak slodko wygląda!
          • muminek_88 Re: Laura 29+4 30.09.12, 20:44
            a bo nie p-isalam wam,mala miala wstawiany zbiorniczek w czwartek
            • joann.a1974 Re: Laura 29+4 30.09.12, 20:47
              Laurze całusek od mojej Hani, Tobie dużo dużo sił i cierpliwości... Każdy kroczek do przodu jest ogromnie ważny, choć wydaje się, że jeszcze tyle przed nami... Oby do przodu ! Trzymajcie się dzielnie. A waga piękna !
              • muminek_88 Re: Laura 29+4 30.09.12, 20:59
                joanno widze ze tez jak ja jestes mama bliźniaczek z czego tylko jedna jest z wami...jak przez to przeszliscie...nadal patrzysz na córkę wspominajac te drugą??ja nie umiem tego jakos przebrnac ,skupic sie na tej ktora jest z nami,wciaz sie winie.....
                • joann.a1974 Re: Laura 29+4 30.09.12, 21:44
                  oj ......długo by o tym pisać.... to za wcześnie u Ciebie, żeby "przebrnąć"....czas.....czas...czas....tylko czas pozwala to przetrawić, oswoić...ale nie zrozumieć.... dla mnie do dziś jest to rana, ale "przysypana" codziennością ostatnich dwóch lat...
                  Moje córeczki były dwujajowe, do dziś patrząc na Hanię, zastanawiam się jaka byłaby Pola...do kogo podobna...jak wyglądałoby moje życie z trójką dzieci. Ja do dziś wyrzucam sobie, że przeraziłam się ciążą bliźniaczą...bo przez pierwsze tygodnie, gdy dowiedziałam że to bliźniaczki płakałam ....po prostu płakałam, że nie dam rady, że będzie ciężko etc...
                  U mnie niestety zadziało się źle z psychiką, miałam silną depresję, brałam leki i chodziłam na terapię. Po mniej więcej pół roku stanęłam na nogi jako tako.
                  Jeżeli jedno z dzieci odchodzi, a drugie żyje, nie ma czasu na przezywanie żałoby.... człowiek musi się spinać w sobie, żeby mieć siły dla tego maleństwa, które zostało...a potem cierpi wewnętrznie, że nie pożegnał się tak jak chciałby z tym dzieckiem, które odeszło...
                  Kiedyś ksiądz - nie wiem mądrze czy nie - powiedział, że Bóg wie co robi, że może to życie Kruszynki byłoby ciężkie... naiwnie, czasem powtarzam to sobie.
                  Nie wiem jak przez to przeszedł mój mąż...to nas chyba oddaliło od siebie...on zamknął to w sobie...nie dzielił ze mną bólu... i na pewno nam to nie pomogło.
                  Jest strona i forum dla rodziców po stracie....czasem tam zaglądam www.dlaczego.org.pl/

                  Nie doradzę Ci, jak to przejść... Mogę Ci tylko - po dwóch latach - powiedzieć, że da się żyć, da się cieszyć codziennością.... że człowieka denerwują zwyczajne codzienne trudności, choć kiedyś te codzienne problemy wydawały się poza zasięgiem, a przyszłość jawiła się jak czarna otchłań... Ale są momenty, że ból wraca. I chcę, żeby wracał. Bo przeżywanie tego bólu jest dla mnie w jakiś sposób doświadczaniem obecności Poli....

                  Przytulam Cię z całego serca,
                  • muminek_88 Re: Laura 29+4 02.10.12, 10:58
                    u nas byly jednojajowe i widzac /Laure widze olivkę juz w trumnie,to wciaz do mnie wraca,noce sa horrorem...mam jkeszcze chlopcow w domu wiec w dzien jako tako lai ale jak zasnac jest strasznie.Najgorsza jest swiadomosc ze jakby nie wina lekarza to najprawdopodobnie by wsio bylo ok, a juz napewno lepiej....Tez plakalam jak to bedzie z 4 dzieci a teraz dałabym wsyzstko by było ich czworo...
                    • joann.a1974 Re: Laura 29+4 03.10.12, 21:41
                      ...powoli dojdziesz do siebie, potrzeba czasu....Jak już Laurę będziesz miała w domku, będzie inaczej. Ja dziękuję Bogu, że choć Hanię nam zostawił... i myślę o Tym moim Aniołku codziennie...
                      serdeczności...
                      pisz o Laurze, czekam, jak wiele mam tutaj, na wieści od Was.
                      • beatka126 Re: Laura 29+4 03.10.12, 22:31
                        wiecie czasami mam ochotę nawrzeszczeć, skopać itp. matkę, która stoi w przychodni i narzeka, że jej dziecko ma kolkę, a lekarz nie potrafi jej pomóc......... wrr........ to tylko kolka..... kobieto tylko kolka chciałoby się rzec!!! Kochana ściskam! Trzymam kciuki!!!
    • mada567 Re: Laura 29+4 10.10.12, 19:10
      Witam
      Co nowego u Laury ? Jak sie trzymasz ? Pozdrawiam
      • muminek_88 Re: Laura 29+4 11.10.12, 21:58
        płyn wzrasta...spadalo jak przeciekalo bokiem a teraz znow rosnie,najpierw sciagali ok 3 ml a teraz juz 8....dzis dodtslidmy wiadomosc ze lekarze czekaja az wartosc bialka spadnie do 50 i będa wstawiac zastawke bo płyny narastaja czesciej i wiecej wiec za bardzo nie liczą na udroznienie...szacują ze za tydzien,1,5 będzie juz odpowiedni poziom do operacji


        pozatym to mała dzis wciazgnela 25 ml mojego mleka i 45 z butli!!!!!! normalnie szok,jutro znow wazenie i chyba kąpanie...malej sie podoba tak samo jak rehabilitacja,traktuje to jak masaz i zabawe.Ma juz 2,3kg i 45,5 cm...urosła 900g i 7,5 cm w 6 tyg!!!!!!
        • mada567 Re: Laura 29+4 19.10.12, 12:05
          Jak Laura sobie radzi ? Pozdrawiam
        • muminek_88 Re: Laura 29+4 22.10.12, 16:07
          białko nie ma nadal odpowiejdniej wartosci wiec czekamy na zastawke.dzis mala miala miec eeg,mialam po poludniu zadzwonic jak analiza a teraz mowia ze mam juztro przyjechac do poludnia bo teraz nie juz ordynatora.To po co kazali dzwonic? Albo znow jakies problemy bo zawsze wqszytsko gadaja przez tel tylko nie zle wiadomosci...pozatym mała slabiej rusza sie lewostronnie...

          macie namiary na specjalistow diagnozujacych prechtlem bo tu w de nie umiem sie doszukac...nagramy sami wideo i i wyslemy je tylko nie wiem gdzie

          mała ma jutro 8 tyg,wazy juz 2,810 i ma 47 cm
          • wyspa-ela Re: Laura 29+4 22.10.12, 17:40
            muminek może nie będzie tak źle, pewnie pielęgniarki nie są upoważnione do przekazywania informacji (jakichkolwiek) w polsce też tak jest, nie wiem z którego rejonu de jesteś, ale mam znajomą która jeździła (chyba) do poradni wcześniaczej, napewno był to jakiś specjalista od rozwoju, i jak dobrze pamiętam było to Monachium lub Regensburg ale nie mam 100% pewności. Trzymamy kciuki cały czas za Malutką, chociaż nie już taka malutka, parametry fajne smile. pozdrawiamy
          • polaa27 Re: Laura 29+4 22.10.12, 18:40
            W sprawie prechtla napisałam do Ciebie na gazetowy mail.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka